piątek, maja 22, 2015

O TYM JAK MOJA SKÓRA POKOCHAŁA OLEJKI EVREE

Bardzo rzadko mówię o tym jak pielęgnuję moją skórę, możliwe, że wynika to trochę z tego, że nie mam za dużych problemów ze skórą, bardzo rzadko zdarza mi się, żeby na mojej twarzy pojawił się jakiś pryszcz, niedoskonałość. Cokolwiek.


Tak już mam, jednak jakiś czas temu, w styczniu/ lutym na moim czole zaczęła pojawiać się nie wyglądająca specjalnie pięknie "kaszka". Jak wiele kobiet mam też problem z cellulitem. Dodatkowo moja skóra jest wyjątkowo sucha. Kiedy znalazłam już tyle problemów, uznałam, że dotychczasowa pielęgnacja trochę kuleje. Skoro używam od lat tego samego kremu, tego samego balsamu do ciała a skóra nadal nie wygląda jak powinna- może coś jest nie tak? I tak uznałam, że czas coś zmienić w codziennej pielęgnacji, odstawiłam balsamy do ciała i zamieniłam je na olejki Evree.


OLEJEK DO CIAŁA SUPER SLIM




Olejki do ciała Evree kupujemy w kartonowych pudełeczkach- zaklejonych i szczelnie zamkniętych, mamy więc pewność, że przed nami nikt nie zatopił paluszków w kosmetyku. Sam olejek jest zamknięty w plastikowej buteleczce z bardzo wygodnym dozownikiem- mi pomaga on nie upaćkać się całej w olejku. Nie sądziłam, że przekonam się kiedyś do takiej konsystencji kosmetyku do ciała, ale bardzo dobrze mi się go używa. Olejek pięknie pachnie, delikatnie, kosmetycznie, odrobinę kwiatowo. Bardzo szybko się wchłania, nie powoduje jak inne kosmetyki "wyszczuplające" nieprzyjemnego uczucia chłodu lub rozgrzania. Nie spodziewam się po nim absolutnego usunięcia cellulitu, ale myślę, że pomaga mi on w stosowaniu regularnych masaży i wspomaga działanie ćwiczeń (po jakimś czasie wróciłam ostatnio do ćwiczeń T25 z Shaunem T). Olejek sprawia, że skóra jest bardziej napięta, miła w dotyku, nawilżona. Można więc śmiało powiedzieć, że obietnice producenta zostały spełnione. Używam go przede wszystkim na pupę, uda oraz brzuch.

OLEJEK DO CIAŁA POWER FRUIT


Olejek, który należy używać wstrząśnięty, nie mieszany. A to za sprawą jego dwufazowej formuły: faza górna to olejki (sezamowy, malinowy, jojoba, avokado, winogronowy) a dolna kwas hialuronowy. To olejek, który ma dogłębnie nawilżyć skórę, odżywić ją a także nadać gładkość i sprężystość. Moja sucha skóra bardzo go lubi, rzeczywiście widać większe nawilżenie i poprawę stanu skóry. Używam go na całe ciało- tam gdzie nie wmasowuje olejku Super Slim.

OLEJEK DO TWARZY MAGIC ROSE


Ostatnia zmiana w pielęgnacji to olejek do twarzy Magic Rose. Co wieczór robię masaż twarzy używając także tego olejku i jestem bardzo zadowolona z efektów. Wszelkie niespodzianki na skórze zniknęły a nowe jak na razie się nie pojawiają. Twarz stała się jakby bardziej rozświetlona, koloryt cery jest wyrównany. Skóra jest lepiej nawilżona. Nie każdemu za to będzie odpowiadał różany zapach tego olejku. Za różanymi zapachami w kosmetykach nie przepadam, ale ten jest na tyle delikatny, że jestem w stanie go znieść. 

Używałyście kiedyś któregoś z tych olejków? Jak wygląda Wasza pielęgnacja? Macie w zanadrzu coś przełomowego, coś czego jeszcze mogłam nie stosować a u Was dało świetne efekty?

https://www.blogger.com/follow-blog.g?blogID=2080543484022463730
http://instagram.com/agatawelpa
http://twitter.com/agatawelpa
http://facebook.com/awelpacharakteryzacja

10 komentarzy:

  1. Miałam magic rose i na poczatku dzialal cuda, ale pozniej sie moja buzia do niego przyzwyczaila. Teraz mam ten esential oils czy jakos tak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używam żadnych olejków tego typu :) Po prostu regularnie stosuje peelingi balsamy no i ćwiczę ;)
    U mnie nowy post i duuuże zmiany na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak widzę ten tytuł to aż mnie trzęsie :D Kupiłam ten różany, używałam tydzień i tak mnie wysypało, że mam syf na syfie. I podskórne i wielkie bomby. Od wielu wielu lat zmagam się z trądzikiem i od jakichś 2 lat było już naprawdę dobrze, więc jak teraz znów moja cera powróciła do tragicznego stanu to nie mogę się uspokoić.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Olejek Slim kocham a wersja Fruit właśnie do mnie jedzie. Już się nie mogę doczekać aż ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam że są teraz w promocji w rosmannie a ja niestety nie mogę po nie sięgnąć. Chciałabym kupić chociaż jeden bo słyszałam o nich dużo dobrego :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Super Slim i Magic Rose i z obu jestem zadowolona. Z tym, że walczę z cellulitem wodnym i mam cerę suchą, naczynkową, nigdy nie przechodziłam trądziku hormonalnego. Dla takich osób jak ja to naprawdę dobre produkty. Nie wiem jak w przypadku cery trądzikowej czy cery tłustej- tu być może trzeba na olejki uważać. Na różę powinni uważać alergicy bo może uczulać. Mnie na szczęście róża nie podrażnia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja skóra pokochała ten różany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten Power Fruit i jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam olejek Magic Rose i uwielbiam. Moja cera wreszcie się uspokoiła i wygląda tak jak tego chciałam :-)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM