czwartek, września 03, 2015

DRESSLINK- OCZEKIWANIA A RZECZYWISTOŚĆ. I JAK BEZPIECZNIE ROBIĆ ZAKUPY Z CHIŃSKICH SKLEPÓW

W ostatnim czasie bardzo zainteresowałam się tematem zakupów przez internet z zagranicznych sklepów. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne, można takie zakupy robić tak, że... nie tracimy ani grosza na prowizje banku, przewalutowanie albo jakiekolwiek dodatkowe opłaty za przelewy na zagraniczne konta. 



CŁO, PODATKI... DODATKOWE OPŁATY

Jeszcze nie zdarzyło mi się zapłacić cła ani podatku a pierwsze zakupy z Chin zrobiłam siedem lat temu. Pamiętam, że paczka przyszła po miesiącu (kiedy już zapomniałam, że cokolwiek zamówiłam), ubrania były dokładnie takie jak na zdjęciach, co czasami nie jest takie oczywiste kiedy kupuje na allegro od polskich sprzedawców. Podsumowując: byłam bardzo zadowolona. Zamawiałam w tamtym czasie bardzo dużo ciuchów z Chin i tylko jedna paczka nie przyszła. Podejrzewam, że przejęła ją służba celna i tyle ją widziałam. 

Z cła w teorii mogą być zwolnione paczki o wartości nie przekraczającej 150$, za inne powinniśmy zapłacić cło. Na ubrania wynosi ono 12%, tak samo na kosmetyki.

Skoro te straszniejsze rzeczy mamy już za sobą przejdźmy do tego jak najbezpieczniej wydać swoje ciężko zarobione pieniądze.

NAJBEZPIECZNIEJSZE SPOSOBY PŁATNOŚCI

Obecnie korzystam z dwóch opcji, pierwsza to PayPal a druga to wirtualna karta MBanku.

1. PayPal- płacenie przez PayPal nie jest podobno tak bezpieczne jak mi się wydaje, a to dlatego, że (podobno) bardzo łatwo się na takie konto włamać. Dlatego jeżeli chcę płacić przez PayPal przelewam na niego tylko tyle ile jest mi akurat potrzebne. Tutaj macie informacje jak dodać środki na konto PayPal.

2. MBank Karta Wirtualna w USD- założyłam ją niedawno kiedy upatrzyłam sobie parę rzeczy na AliExpress a tam okazało się, że nie można płacić przez PayPal. Kartę możecie zamówić mając założony rachunek w MBanku, moja dotarła do mnie w ciągu dwóch dni, wystarczyło ją aktywować i robić zakupy. Aby pojawiły się na niej środki wystarczy wejść w dane karty i w miejscu "dostępne środki" wybrać modyfikuj. Wybieracie sumę jaką chcecie przelać na tą kartę a jeżeli po zakupach coś zostanie po prostu przesuwacie tą kwotę z powrotem na główne konto. Z pomocą tej karty możecie płacić na wszystkich stronach które akceptują karty Visa. 



ILE BĘDĘ CZEKAĆ NA PACZKĘ

Przesyłki z Azji zwykle dochodzą do mnie w około trzy, czasami cztery tygodnie. Paczka od Born Pretty Store pobiła kiedyś rekord i pojawiła się już po dwóch tygodniach, także... Nie ma reguły.

CHIŃSKIE ROZMIARY

Zamawiając Chińskie ciuchy musicie pamiętać, że u nich zupełnie inaczej wyglądają rozmiary- nasze S to u nich już L. Jednak zawsze na stronie podają dokładną tabelę z rozmiarami, wymiarami ciuchów mierzonymi na płasko- wszystko można sobie sprawdzić i dopasować.

JAKIE ZAGRANICZNE SKLEPY INTERNETOWE/ STRONY POLECAM

1. Born Pretty Store- jeżeli chodzi o jakość dodatków np. do włosów, do makijażu (pędzle, gąbeczki i inne śliczności) Born Pretty Store nie zawiodło mnie nigdy. Przesyłki przychodzą zawsze dobrze zabezpieczone, a co najważniejsze dokładnie takie jakie oglądałam na zdjęciach. 

2. Dresslink- bardzo duży wybór modnych ciuchów, często takich których szukałam długo w "naszych" sieciówkach i nie było nic co by mnie zachwycało, albo było ale trzy razy droższe. 

3. EBay- lubię Ebay mimo, że niestety, zakupy tutaj często są droższe niż powinny ;) Na przykład nowa matowa pomadka NYX Liquid Suede. W ich sklepie internetowym pomadka kosztuje 7$, na ebayu około 25. Nie wydaje mi się to interesem życia. Mimo to można tu znaleźć bardzo dużo ciuchów, akcesoriów, chińskich pędzli w niskich cenach i dobrej jakości.

4.AliExpress- moja ulubiona strona z chińskimi ubraniami i paletami w stylu BH Cosmetics/ Coastal Scents (czyli tanie palety z większą lub mniejszą ilością bardzo kolorowych cieni). Olbrzymim plusem na AliExpress jest to, że zdecydowana większość rzeczy ma opcję darmowej przesyłki.

JAKOŚĆ ZAKUPÓW Z CHIN

Moim zdaniem nie odbiega od tego co widzę w sieciówkach typu H&M czy Tally Weijl. Serio. No chyba, że tylko ja trafiam tam na koszulki z materiałów, które wyglądają jakby miały się rozpaść po trzecim praniu a kosztują 80 zł. Czy ktoś jeszcze? Chińskie zakupy jeżeli mnie zaskakują to zwykle na plus. Na przykład zakupy z Dresslink: wybrałam dres ze złotym sercem i sukienkę na jesień ze zdobieniami na rękawie. Pierwszy raz miałam do czynienia z tym sklepem dlatego nie do końca byłam przekonana czy ciuchy przyjdą dokładnie takie jak na zdjęciach. Kiedy otworzyłam paczkę byłam zachwycona. Materiały są bardzo dobrej jakości, nie odbiegają od "lepszych" sieciówkowych ciuchów. Jedynie metka z chińskimi napisami nie jest podobna do tego co widzę na co dzień w galeriach handlowych.

Na plus sklepu Dresslink:
* bardzo szybka (i rejestrowana!) przesyłka: paczka szła do mnie z Chin niecałe trzy tygodnie a każdy jej krok mogłam śledzić przez stronę internetową.
* świetna jakość: może to trochę na wyrost, nie są to ciuchy od projektantów, ale są uszyte z dobrych materiałów, myślę, że z lepszych niż wiele sieciówkowych i powinny przetrwać wiele miesięcy noszenia.
* ceny: ciuchy są w przystępnych cenach, są też specjalne okazje, które często się zmieniają. Możemy w nich kupić ubrania już za 0,01$.



Poniżej możecie zobaczyć jak wyglądał dres który zamówiłam na stronie i jak wygląda na zdjęciach zrobionych przeze mnie. Jeszcze niżej tak samo porównałam sukienkę. Jakością cuchów ze sklepu Dresslink jestem zachwycona i na pewno będę zamawiać od nich w przyszłości. Ciuchy są cudne.











7 komentarzy:

  1. ja na dresslink w ogóle nie trafiłam :(
    w dodatku śmierdziały..

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujący i pomocny tekst. A ubrania piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi się nie podoba widać że to szmira, dodatkowo wspieranie chińczyków, ceny też nie powalają, ale co kto woli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, a komentarze typu "poklikałam" lub "poklikasz", sprawiają że łapię się za głowę. ... Poza tym oni nie mają szacunku do blogerek pisząc "wiemy, że masz fashion blog ", a mój ewidentnie jest beuty blogiem. Ich forma współpracy mi nie odpowiada i gdy widzę wiadomości od nich od razu lecą do kosza. Ale to też tylko moje zdanie. ..

      Usuń
  4. ja jakoś nie mam odwagi na zakupy z Chin... Nie lubię za bardzo kupować online - wolę przymierzyć, dotknąć materiałów...

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, mam pytanie. Czy gdy złóży się zamówienie trzeba od razu zrobić przelew?

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze raz dzięki za rzeczową i pomocną opinię! ^_^

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM