wtorek, września 22, 2015

STROBING- DOBRY TAKZE NA JESIEŃ

Czyli nic innego jak rozświetlanie. A dokładnie wykorzystanie wszystkich dostępnych technik rozświetlających aby uzyskać jeden, piękny, rozświetlony makijaż. Strobing zaczął być modny latem, jednak to nie znaczy, że ta technika nie będzie sprawdzała się równie dobrze jesienią a nawet zimą. Jeśli kochacie rozświetlanie, zapraszam dalej:


Pierwsza niezwykle ważna sprawa, o której musicie pamiętać wykonując właściwie każdy makijaż, najlepszą bazą pod makijaż jest świeża i czysta, oczyszczona i wypeelingowana skóra. Kiedy oczywiste oczywistości mamy już za sobą czas zabrać się za rozświetlanie. 

1. Na początek na całą twarz nakładam bazę. Moja to Inhlot HD w odcieniu Peach, która ma rozświetlić skórę a oprócz tego maskować niebieskie i fioletowe przebarwienia. Z nowych baz Inglot możecie użyć także tej w odcieniu Pink, która ma oprócz rozświetlenia ożywić zbyt ziemistą skórę. Dobrze sprawdzi się także baza rozświetlające P2 Cosmetics o której wspominałam Wam TU (niedługo pojawi się jej recenzja).


2. Kolejny krok to podkład. Mój akurat też jest rozświetlający, ale to nie reguła. Moja skóra jest mieszana w kierunku suchej, ale jeżeli macie skórę tłustą nie dajcie się zwariować. Spokojnie możecie użyć podkładu który ją zmatowi.  Nie chodzi o to żeby świecić się jak bombka choinkowa, mimo tego, że to "Strobing" nadal ma to być błysk kontrolowany. Jeżeli z kolei lubicie większe rozświetlenie możecie do ulubionego podkładu dodać odrobinę płynnego rozświetlacza.

3. Przyszedł czas na korektor. Ten którego użyłam to Loreal Lumi Magique. I jeżeli chodzi o korektor w przypadku tej techniki, moim zdaniem, właśnie rozświetlający będzie najbardziej na miejscu. Nakładam go pod oczami (na cały trójkąt od kącika zewnętrznego oka do skrzydełka nosa), na środek czoła, środek nosa, nad ustami i na brodę. Pamiętajcie żeby lekko go wklepać zamiast rozcierać z wcześniej nałożonymi warstwami.

4. Korektor pod oczami utrwalam pudrem Inglot HD 503 do konturowania twarzy dzięki któremu jeszcze trochę rozświetlę ten obszar (w bardziej matowy sposób).

5. Nie lubię pudru rozświetlającego pod oczami, ale na całą twarz jak najbardziej. Nakładam rozświetlający puder wykończeniowy Lily Lolo Flawless Silk, który utrwali makijaż na wiele godzin i pięknie ją rozświetli. Pamiętajcie żeby wciskać go w skórę a nie rozcierać.

6. Jak przy większości makijaży tak i tu ważne są ładnie podkreślone brwi- używam kredki Catrice 040. 

7.  Teraz nakładam rozświetlacz- mój to akurat kuleczki rozświetlające Catrice Kaviar Gauche, ale możecie nałożyć rozświetlacz sypki albo w kamieniu, po prostu ten ulubiony. Rozświetlacz nakładam na szczyty kości policzkowych, pod łukiem brwiowym, nad brwiami, na środek czoła, na środek nosa, nad ustami i na brodę.





8. Na koniec na policzki nakładam rozświetlający róż Sleek Rose Gold. 


Jeżeli znudził Wam się mocno wykonturowany look w stylu Kim Kardashian (albo nigdy go nie lubiłyście), lubicie makijaże wyglądające bardziej naturalnie- ta technika będzie dla Was. Koniecznie piszcie w komentarzach czy podoba Wam się "Strobing", czy podoba Wam się nazwa Strobing, czy lubicie rozświetlony makijaż? 

Moim zdaniem tak rozświetlona cera będzie pięknym tłem dla jesiennych makijaży, wiecie, takich z fioletowymi ustami.

Brwi:
Kredka Catrice 040
Usta:
Błyszczyk Maybelline Color Sensational 420
Twarz:
Baza Inglot HD Peach
Podkład Max Factor Skin Luminizer 55
Korektor Loreal Lumi Magique 01
Puder Inglot HD 503
Puder Lily Lolo Flawless Silk
Rozświetlacz Catrice Kaviar Gauche
Róż Sleek Rose Gold


Pamiętajcie też o rozdaniu w którym można wygrać jeden z trzech kremów Kailas na moim Facebooku. Zapraszam!


https://www.blogger.com/follow-blog.g?blogID=2080543484022463730
http://instagram.com/agatawelpa
http://twitter.com/agatawelpa
http://facebook.com/awelpacharakteryzacja

14 komentarzy:

  1. Efekt delikatny ale podoba mi się tak świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strobing jak dla mnie króluje cały rok ! Kocham rozświetlacze i wszystko co w z tym tematem związane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też <3 Najśmieszniejsze jest to, że to co teraz jest szałem i szumnie nazwano to "strobingiem" było pierwszą techniką makijażu twarzy jaką poznałam ;) Także strobing był u mnie już w 2008 roku używany spokojnie ;)

      Usuń
  3. Efekt końcowy piękny - delikatny i świeży :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem ciekawie to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie bronzer i rozświetlacz to dobry duet, ale to fakt strobing jest ciągle na fali.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogólnie lubię takie rozświetlanie więc stosuję te techniki od dawna :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny efekt :) Przyznam szczerze, ze jeszcze o tym nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozświetlacz jest w moim makijażu stałym punktem niezależnie od pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się ten efekt, słyszałam i nim już dawno, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować tego na sobie:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie, naturalnie, tak jak lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naturalnie i świeżo, śliczny efekt!

    OdpowiedzUsuń
  12. super! świetliście i jednocześnie bardzo subtelnie...
    ja wczoraj spróbowałam strobing'u, jak podoba Ci się mój make-up?
    http://www.otwartysalon.pl/2015/10/strobing-olsniewajacy-makijaz.html

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM