czwartek, listopada 26, 2015

PĘDZLE DO MAKIJAŻU TWARZY- TE, KTÓRE MOIM ZDANIEM SĄ NAJBARDZIEJ PRZYDATNE

Pokazywałam Wam już jakiś czas temu które pędzle do makijażu oka uważam za niezbędne, tym razem przejdziemy do makijażu twarzy. Wybór pędzli jest aż za duży, są w coraz to nowszych kształtach, o różnym włosiu. Ja pokażę Wam pięć moich ulubionych modeli, mam nadzieje, że przyda Wam się to zestawienie i być może pomoże w wyborze tych odpowiednich pędzli do codziennego makijażu. 



Makijaż twarzy to dość złożona sprawa, niektórzy pomijają niektóre kroki, ale załóżmy, że mój zestaw jest dla osoby która wykonuje pełny makijaż, czyli: podkład, korektor, puder, bronzer i rozświetlacz. 


1. Pędzel z syntetycznego włosia, "chiński puchacz"- te pędzle zalały w ostatnim czasie internet, wszędzie ich pełno i bardzo dobrze bo to dobre pędzle. Ten który wybrałam do mojego "top 5" to pędzel o włosiu którego końcówki ścięte są jakby w kształt "jajeczka", pędzel zwęża się więc przy końcu. Dzięki takiemu kształtowi nałożymy nim podkład (do tego nadaje się idealnie), ale także ładnie rozetrzemy nałożony korektor (nawet pod oczami).


2. Kolejny pędzel to jajeczko od Real Techniques- pędzel stworzony przede wszystkim do nakładania różu, ale z powodzeniem przypudrujemy nim twarz a następnie nałożymy bronzer i róż. Inny bardzo dobry pędzel o takim kształcie to na przykład Zoeva 101.


3. Pędzel okrągły o ściętym włosiu- wspaniale będzie się nim nakładało podkład, jednak ja wolę taki kształt do pudru. Świetnie stempluje się nim twarz dzięki czemu puder będzie nałożony dokładniej.


4. Pędzel Zoeva 109 nie ma dla mnie odpowiednika, jest po prostu jedyny w swoim rodzaju. Najczęściej używam go do nakładania rozświetlacza, ale jego kształt sprawia, że jest to pędzel idealny przede wszystkim do konturowania.


5. Ostatni pędzel to małe jajeczko, pędzel stworzony wręcz do pudrowania okolic oczu, ciężej dostępnych miejsc np skrzydełek nosa, ale też do rozświetlacza. Od razu widać, że mam obsesje na punkcie rozświetlania- każdy pędzel ostatecznie może Wam służyć, według mnie, także do nakładania rozświetlaczy... ;) Moim faworytem wśród tego typu pędzli jest Inglot 4SS.


Bez tych pięciu pędzli nie wyobrażam sobie codziennego makijażu, ani właściwie jakiegokolwiek makijażu- to pędzle, które trafiają do mojej kosmetyczki gdziekolwiek jadę, pierwsze o których myślę wykonując makijaż. Moje ideały. Piszcie koniecznie bez jakich pędzli Wy nie wyobrażacie sobie makijażu! 

Zapraszam także na mój Instagram:
www.instagram.com/agatawelpa

10 komentarzy:

  1. Cenię sobie dobre jakościowo pędzle, dzieki którym makijaż to sama przyjemność:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat podkład nakładam palcami, ale ścięty pędzel faktycznie u mnie najlepiej sprawdza się do przypudrowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego z tych, które przedstawiłaś, ale ja najbardziej lubię z Hakuro H50s, albo z Sunshade Minerals taką kulkę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam żadnego pędzla z Sunshade :D

      Usuń
  4. Fajne te pędzle choć nie wiem dlaczego żadnego z nich nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się pędzel z Zoevy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Płaski, prostokąty pędzel z Zoevy mi się marzy - jest naprawdę unikatowy i nie widziałam nigdzie podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A co sądzisz o chińskich zestawach które królują w internecie :)?
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są złe- jednak zwykle nie potrzebuje się wszystkich 5- 10, które są w zestawie :D U mnie większość z nich sprawdza się tylko do podkładu :D

      Usuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM