czwartek, grudnia 10, 2015

MÓJ SPOSÓB NA KRESKĘ -KROK PO KROKU

Często piszecie o moich kreskach, pojawiają się pytania jak je maluje- dlatego dziś przygotowałam dla Was tutorial malowania długiej, wyciągniętej kreski "po mojemu".


Kiedyś, nie umiejąc jeszcze malować kreski obejrzałam tysiące tutoriali w internecie (i wtedy jeszcze także w gazetach). Nie istniało wtedy tyle kanałów ani blogów urodowych co teraz, ale można było coś znaleźć. W każdym razie żaden tutorial nie spełniał moich wymagań- żaden nie pomógł mi opanować sztuki malowania kreski eyelierem. Dlatego zaczęłam kombinować sama, jestem pewna, że mój sposób nie jest jakoś specjalnie innowacyjny, na pewno wiele z Was także maluje kreskę w ten sposób, jednak jest trochę "odwrotny" do standardowych tutoriali, które pokazują sposób w którym powstaje taki "trójkącik" do wypełnienia na końcu kreski. Mi on się nie sprawdzał ze względu na moją opadającą, a do tego dość kapryśną powiekę, która lubi być opadająca na różne sposoby zależnie od dnia ;) Dlatego musiałam opracować sobie technikę, która pomogłaby mi "omijać" to przemieszczające się załamanie- tak żeby kreska zawsze wyglądała jak najlepiej na otwartym oku.

Zaczynamy!

1. Zaczynam od namalowania cienkiej kreski wzdłuż całej linii rzęs. 


2. Następnie maluje "jaskółkę", a raczej jej dolną linię tak długą jak akurat mam ochotę.


3. Zaczynam "dorabiać" moją kreskę dodając kolejne warstwy eyelinera od dołu, od linii rzęs tak aby pogrubiała się. Dzięki temu mogę kontrolować to czy nie nachodzi już na moją opadającą powiekę i namalować ją tylko tak grubą aby na otwartym oku nie pojawiały się żadne "fale".


4. Kończę kreskę wyrównując jej krawędzie. 


 5. Kreska gotowa! Tak prezentuje się z wykończonym makijażem i rzęsami:


Mam nadzieje, że podoba Wam się mój "sposób" malowania kreski i, że komuś pomoże on udoskonalić swoje kreski, albo w ogóle zacząć przygodę z nimi.  



Zapraszam także na mój Instagram:
www.instagram.com/agatawelpa

13 komentarzy:

  1. Świetnie Ci ona wychodzi, ja też maluje ja trochę po swojemu, różnie z tym jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem najlepsza w robieniu kreski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Choćbym nie wiem jak się starała i ćwiczyła to i tak jakoś nie umiem dojść do perfekcji w malowaniu kreski...a bardzo je lubię nosić.. Ehhh. Twoje są idealne i perfekcyjne i zawsze je podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są dobre a z każdą kolejną coraz lepsze :D I dziękuje :D

      Usuń
  4. Ja już tyle ćwiczyłam i nadal kresek robić nie umiem... Może dlatego że mam delikatnie opadającą powiekę? :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja powieka też nie jest najłatwiejsza, kiedyś po prostu uznawałam, że "ok, nie umiem zrobić kreski", ale po jakimś czasie zaczęło mnie denerwować to "makijażowe ograniczenie" i zaczęłam ćwiczyć :) To właściwie jedyna droga do wypracowania swojej idealnej kreski :D

      Usuń
  5. Muszę spróbować :) super instrukcja

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już sobie rękę wyćwiczyłam, zaczynałam od malowania takim pisakiem i w końcu się nauczyłam :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM