czwartek, stycznia 28, 2016

PODKŁADY DROGERYJNE- TE, KTÓRE SPRAWDZIŁY SIĘ U MNIE

Bardzo często pojawia się pytanie jakie podkłady drogeryjne są warte polecenia, niedrogie, a jednocześnie dobrej jakości. Ciężko odpowiedzieć na nie nie widząc jak skóra danej osoby zachowuje się na co dzień- dlatego nie odpowiem na to pytanie dokładnie, ale pokażę Wam jakie podkłady z drogerii sama polubiłam. Jeżeli macie skórę podobną do mojej może pomoże Wam to podjąć decyzję. 



JAKA JEST MOJA SKÓRA? 

Można powiedzieć, że moja skóra jest normalna, z tendencjami do suchej. Na co dzień nie mam z nią problemów, nigdy się nie przetłuszcza, nawet w strefie T. Za to jest dość wrażliwa i bardzo często się czerwieni. Wystarczy, że dotknę jej, przetrę chusteczką higieniczną, a już pojawiają się czerwone plamki. Nie lubię tego więc najczęściej zależy mi na tym aby podkład był na tyle kryjący aby zaczerwienienia nie wychodziły na pierwszy plan (używam też zielonej bazy Inglot HD). Dlatego dwie rzeczy, które interesują mnie najbardziej to dobre krycie i to aby podkład był trwały.

Dzisiaj pokażę Wam siedem podkładów prosto z drogeryjnych półek, które spełniają moje oczekiwania.


LOREAL TRUE MATCH

Najlżejszy podkład w tym zestawieniu. Jego krycie jest średnie, a wykończenie jakie pozostawia satynowe. Dobrze dobrany odcień jest na skórze prawie niezauważalny. Pięknie stapia się z moją skórą, nałożony w małych ilościach upiększa a jednocześnie pozostawia wrażenie, że nie mam na sobie podkładu. Używam go raczej wtedy kiedy jestem zadowolona ze swojej skóry. Kolor którego używam to 2N Vanilla. Cena: 50-60 zł

BOURJOIS HEALTHY MIX

Jeden z moich ulubionych podkładów! Jest prawie tak samo lekki jak Loreal, jednak jego krycie jest odrobinę większe. To już jest podkład typowo rozświetlający a wykończenie jakie pozostawia to- jak mówi nam samo opakowanie- piękny Healthy Glow. Skóra wygląda na bardziej wypoczętą, zdrową, rozpromienioną. A do tego ten piękny zapach. (52- Vanilla) Cena: 50-60 zł

WIBO ROYAL SKIN

Podkład Wibo mam od niedawna, jednak zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jest bardziej kryjący od wcześniej wymienionych podkładów, a jednocześnie nadal lekki. Brzydko wygląda na mojej skórze nałożony gąbeczką- o wiele lepiej sprawdza się pędzel. Nie powiem o nim na razie nic więcej, jednak jeżeli szukacie podkładu lekkiego, a jednak o większym kryciu niż Loreal True Match, i jednocześnie taniego- sprawdźcie Wibo. Cena: 15-20 zł.




MAX FACTOR SKIN LUMINIZER

Kupiłam go latem, z myślą o rozświetleniu. Skin Luminizer mało jest jednak rozświetlający- to gęsty podkład, dość kryjący. Jego wykończenie jest satynowe, w kierunku matowego. Ładnie kryje niedoskonałości. Mam kolor 55 Beige, kupiłam go latem kiedy moja skóra była opalona, teraz niestety czeka do kolejnego opalania. Cena: 50-60 zł.

BELL BB CREAM 

Podkład jest kremowy, lekki i ładnie kryje przebarwienia. Pozostawia przyjemne, satynowe wykończenie, ładnie się rozprowadza- najczęściej nakładam go pędzlem, moim zdaniem wtedy wygląda najlepiej.  Wygląda na twarzy jak druga skóra. Mój kolor to zimowy 01 Vanilla. Cena: 15-20 zł.



BELL CC CREAM

Krycie jest odrobinę większe niż w przypadku kremu BB tej samej marki, formuła jest bardziej kremowa. Pozostawia też bardziej świetliste wykończenie. Jest ultra lekki, pięknie wygląda na twarzy.

REVLON COLORSTAY

Kolejny z moich ulubieńców- to podkład którego uwielbiam używać do zdjęć, kiedy chcę żeby moja skóra wyglądała idealnie, na większe i mniejsze wyjścia. Jego formuła jest kremowa, jest mocno kryjący, trochę cięższy więc nie polecam używania go codziennie. Jeżeli chcę żeby mój makijaż był trwały, wszystkie przebarwienia na skórze wyrównane, cera zmatowiona na wiele godzin- sięgam po niego (zamiennie z podkładem Inglot Perfect Cover HD, ale dzisiaj mówimy o drogeryjnych podkładach). Kolorów do wyboru jest mnóstwo, na pewno każdy znajdzie ten dla siebie, są też dwie formuły- dla cery suchej i normalnej oraz dla mieszanej i tłustej. Cena: 60 zł-70 zł.




A jakie podkłady drogeryjne Wy lubicie? Któryś z moich i u Was sprawdził się dobrze?


Zapraszam także na mój Instagram:
www.instagram.com/agatawelpa
Oraz do wzięcia udziału w rozdaniu, w którym możecie wygrać podkład w sztyfcie Inglot 101, paletę do konturowania Wibo oraz mascarę Pierre Rene (1-31.01.2016). 


16 komentarzy:

  1. Ja znam tylko ten marki Loreal :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Revlon jest również moim ulubieńcem. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bell, Skin Luminizer i Revlon u mnie też się sprawdzają :D w szczególności Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Loreal True Match w nowej formule nie bardzo mi się podoba, ale miałam już trzy opakowania jego. Mam krem BB z Bell i jest świetny. A Revlon właśnie kupiłam i ciekawa jestem jak się sprawdzi :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  5. Luminizer i Bourjois moi faworyci.Revlon za ciężki reszty miałam okazji testować

    OdpowiedzUsuń
  6. Healthy mix to niekwestionowany hit. ;) A z innych to miałam okazję używać Revlona, ale szczerze przyznam że spodziewałam się po nim dużo, dużo więcej.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam aktualnie loreal true match!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba muszę kupić tę nową wersję True Match, tyle pochwal wszędzie. Ale ta stara wersja to był dla mnie koszmar ... Sama nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wibo chętnie bym u siebie sprawdziła :) obecnie używam kremu bb

    OdpowiedzUsuń
  10. Te kremy z Bell już od dawna mnie interesują, chciałabym je kiedyś wypróbować. Jedyny podkład jaki mam, z tych co pokazałaś, to Revlon :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aktualnie używam Loreala i Revlona i jestem zadowolona :) Obserwuję :)


    Jeśli masz ochotę to zapraszam :)
    www.imkarolajn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM