poniedziałek, lutego 29, 2016

DRESSLILY- ZAMÓWIENIE I WRAŻENIA

Dawno nie pisałam nic o zakupach z Chin, tym razem pokażę Wam dwie rzeczy, które znalazłam dla siebie w sklepie Dresslily. Właściwie nie tylko dla siebie, ale też dla mojego narzeczonego. Niżej pokażę Wam co zamówiłam, ile przesyłka szła do mnie i jakiej jakości są te rzeczy. 


Zamówienie w sklepie Dresslily złożyłam na początku stycznia (2.01), a paczuszka była u mnie już 22. Myślę, że 20 dni czekania to nie jest tak dużo, pamiętam, że pierwsze zamówienie jakie kiedykolwiek leciało do mnie z Chin (2008 rok) pojawiło się u mnie po ponad dwóch miesiącach. Także jest dużo lepiej. 

A w paczce dwie rzeczy- koszulka dla B i czerwona peruka (zamarzyły mi się peruki do zdjęć makijaży...). No i z zadowoleniem pół na pół- koszulka daje radę, niestety moja peruka trochę nieudana. 


Koszulka jest całkiem dobrej jakości, to jedna z modnych teraz koszulek "3D", wzór na niej ma wydawać się trójwymiarowy, tu dodatkowo jest jeszcze napis. Koszulka jest ze sztucznego, śliskiego, błyszczącego materiały. Sama nie lubię w takich chodzić, ale nie jest zła. Wzór jest ładny, dokładnie taki jak na zdjęciu na stronie sklepu, napis nie ściera się, mam nadzieje, że przetrwa wiele prań. 

Co innego jeżeli chodzi o perukę. Nie wiem, może ja mam jakąś nieforemną głowę, ale ta peruka wygląda na mnie po prostu źle. Właściwie jedyną osobą, która wygląda w niej dobrze jest mój tata... I może chociaż dla tego widoku warto wyło ją zamówić ;) Peruka niby jest taka jak na zdjęciu- zakręcone loki, czarne pasemka u góry, ale coś w niej jest nie tak. Wiem, że to nie peruka robiona ręcznie, ale fabrycznie sklejone sztuczne, słabej jakości włosy, ale... oczekiwałam czegoś więcej. No nic, muszę chyba w końcu kupić "główkę" i sama zacząć robić peruki... 

 


Tak więc mamy pół na pół- świetna koszulka (i nadal uważam, że ciuchy z Chin to ta sama jakość, którą oglądam w o wiele wyższej cenie w H&M, Reserved czy Tally Wejil) i słabej jakości peruka. I moja chęć na makijaże z perukami nadal pozostaje niezaspokojona. 

Koszulkę znajdziecie TU, jej cena to 10$
Peruka jest TU, jej cena to 14$
A TU znajdziecie mój post o robieniu zakupów przez Chińskie strony.

Zapraszam także na mój Instagram:
www.instagram.com/agatawelpa

10 komentarzy:

  1. Szkoda, że peruka Cię nie zadowoliła

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie sztuczne peruki zazwyczaj nie wyglądają zbyt dobrze :) fajnie, że chociaż z koszulki będzie pożytek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No miałam jednak nadzieje, że to nie będzie to samo co na festynach, ale jednak...

      Usuń
  3. zawsze trzeba brać poprawkę na produkty zamawiane z tych stron ;) Pamiętam moje pierwsze zamówienie jakieś 4 lata temu i to zdziwienie na mojej buzi jak bluza nie była jak na zdjęciu eh ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, ale jednak zawsze ma się nadzieje, że nie będzie aż tak odbiegać od zdjęcia :D A często na zdjęciu jest zupełnie co innego... :((

      Usuń
  4. Na zdjęciach peruka wygląda całkiem nieźle, więc nie dziwię się, że się na nią skusiłaś. Ja chyba dlatego nie zamawiam rzeczy na chińskich stronach - trochę boję się, ze nie trafię totalnie z wyborem produktów i wszystko będzie byle jakie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Też mam coraz mniejszą chęć zamawiać takie rzeczy. Ale, cieszę się, że chociaż koszulka jest ok, z ciuchami jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, że aż tak odbiegały. :)

      Usuń
  5. Super, dzięki ogromne za podzielenie się wrażeniami - ostatnio zastanawiam się na kupnem ciuchów przez str online... I właśnie przeszukuję opinie na ich temat ^_^ Jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam serdecznie! I szczęśliwego Nowego Roku! ^_^

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM