piątek, sierpnia 05, 2016

BORDOWE SMOKY EYE & UDAWANE PIEGI

Zawsze chciałam mieć piegi. Nie mam szans na prawdziwe, ale w końcu w makijażu nie ma granic... Dlaczego by nie spróbować domalować kilku, dla zabawy? Wyglądają uroczo i nadają dziewczęcości stylizacji.





Na całą twarz nakładam bazę pod makijaż. Moja to baza w mgiełce Smashbox Photo Finish Water Primer, którą spryskuje twarz i czekam chwileczkę aż się wchłonie. Baza działa właściwie tak samo jak tradycyjne bazy w kremie- przygotowuje skórę do nałożenia makijażu.


Na przygotowaną skórę nakładam podkład. Wklepuje go gąbeczą Beauty Blender. Podkład, którego używam na pewno już dobrze znacie, często wspominam, że jest to Inglot HD, mój ulubiony podkład. Mieszam ze sobą dwa odcienie 71 i 73, niestety w jednym zepsuła się pompka i muszę go odkręcać, jak podkłady Revlon. Myślę też, że na jesień poszukam wśród odcieni Inglot HD czegoś ciemniejszego niż odcień 71 i jaśniejszego niż 73.


Cienie pod oczami zakrywam korektorem Make Up For Ever Full Cover nr 4. Na co dzień częściej używam jego mniej kryjącego brata- Ultra HD, jednak Full Cover o wiele lepiej wygląda na zdjęciach. Kiedy przygotowuje tutorial wybieram więc Full Cover, wybieram go też na większe wyjścia.


Korektor utrwalam jasnym pudrem Inglot HD 503, który lekko rozświetli obszar pod oczami.


Cały makijaż twarzy utrwalam pudrem ryżowym Paese.


Przechodzę do makijażu oczu. Na całą powiekę ruchomą nakładam bazę pod cienie The Balm Put a Lid on It i wklepuje bordowy cień z palety The Balm Nude Tude "Sexy".


Czystym pędzlem mocno rozcieram cień.


Ten sam kolor nakładam na dolną powiekę.


Czarną kredką maluje cieniutką kreskę wzdłuż linii rzęs. Rozcieram ją dodając czarny cień. Tą samą kredką maluje dolną linię wodną i wzdłuż dolnych rzęs dodaje odrobinkę czarnego cienia.


Wewnętrzny kącik oka rozświetlam różowym cieniem z palety The Balm Nude Tude "Stand- offish". Na koniec tuszuje rzęsy i doklejam pasek sztucznych.


Przechodzę do wykończenia makijażu. Najpierw konturuje policzki bronzerem z palety Smashbox Crush on Blush Palette "Suntan".


Następnie dodaje odrobinę różu. Używam tej samej palety i różu "Rosy".


I rozświetlacz. Z tej samej palety, absolutnie fantastyczny "Shimmer". Jestem oczarowana jakością tej palety (wszystkie róże i bronzer są piękne), a najbardziej tym rozświetlaczem! Piękna tafla rozświetlenia.


Piegi domalowuje pędzelkiem do eyelinera. Użyłam pomady do brwi Inglot 12, maluje nim moje nowe "piegi", nieregularne, w nieregularnych odstępach wzorując się na zdjęciu osoby z prawdziwymi piegami. Po namalowaniu ich, lekko rozklepuje je palcem aby wyglądały bardziej naturalnie.


Na koniec maluje usta. Użyłam mojego ulubionego odcienia pomadki Inglot Matte HD nr 16.


B R W I:

Wosk do brwi Lily Lolo Eyebrow Duo Light
Kredka Sephora 050 Neutral Gray Brown
Pomada do brwi Inglot 11
Żel do brwi Loreal Brow Artist
Golden Rose Browliner 02

T W A R Z:

Baza Smashbox Water Primer Photo Finish
Podkład Inglot HD 71 + 73
Korektor Make Up For Ever Full Cover 04
Puder Inglot HD 503
Puder Ryżowy Paese
Bronzer, róż, rozświetlacz: paleta Smashboc Crush on Blush

O C Z Y:

Baza pod cienie The Balm Put a Lid on It
Paleta cieni The Balm Nude Tude
Czarna kredka
Mascara Too Faced Better Than Sex
Rzęsy Ardell Wispies

U S T A:

Pomadka w płynie Inglot Matte HD nr 16







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM