środa, sierpnia 31, 2016

JAK ZROBIĆ MAKIJAŻ DO SZKOŁY?

Zadaniem makijażu jest sprawienie, że czujemy się lepiej we własnym ciele. Ma zakryć niedoskonałości, których się wstydzimy, a czasami dodać odrobinę "kolorków", jak na przykład róż na policzkach. Pamiętam, że kiedy chodziłam do szkoły przejmowałam się swoim wyglądem dużo bardziej niż obecnie. Dzisiaj potrafię wyjść z domu bez makijażu, bardzo często się nie maluje. Jednak w liceum to było nie do pomyślenia! Makijaż do szkoły był bardzo ważnym elementem dnia, nie wyszłabym z domu bez nałożonego podkładu czy tuszu do rzęs. O tym czy to był dobry makijaż może innym razem, dzisiaj pokażę jak malować się do szkoły aby czuć się dobrze i nie denerwować nauczycieli. 



Malując się do szkoły dobrze postawić na makijaż "make up no makeup" czyli takie udoskonalenie urody, które na pierwszy rzut oka będzie niezauważalne. Taki makijaż nie razi w oczy nauczycieli, tak jak na przykład nierówno nałożony pomarańczowy podkład i sklejone, "pajęcze" rzęsy.

Bardzo ważną sprawą jest dobranie idealnego podkładu. Takiego, który będzie dokładnie w odcieniu waszej skóry. Taki podkład, dodatkowo nałożony cienką warstwą, pozostanie prawie niezauważalny na skórze. Dobrze zainwestować w gąbeczkę do makijażu i nią "wciskać" podkład w skórę. Nakładajcie go w naprawdę minimalnych ilościach! Możecie też nałożyć bazę, ja najpierw nałożyłam bazę Wibo Primer Base a następnie wklepałam gąbeczką Beauty Blender podkład, który w drogeriach jest całkowitą nowością- Catrice HD Liquid Coverage.


Jeśli przeszkadzają wam zasinienia pod oczami, sięgnijcie po korektor. Do szkoły poleciłabym lekki korektor dopasowany odcieniem do podkładu. Zwykle polecam korektor odrobinę jaśniejszy, jednak w szkole nie wychylałabym się z przesadnym konturowaniem. Skóra będzie wyglądała dobrze ujednolicona podkładem i korektorem- tak aby nie były widoczne zasinienia i zaczerwienienia, których nie lubicie, no i pryszcze. Na wypadek pryszczy przyda się lepszy korektor, na przykład kamuflaż Catrice, wystarczy wklepać odrobinę a kłopot sam zniknie. W dzisiejszym makijażu nałożyłam pod oczy korektor Catrice Liquid Camouflage.


Żaden podkład ani korektor nie będą trwałe, jeżeli nie utrwalicie ich pudrem. Nie przesadzajcie jednak z jego ilością. Możecie wybrać czy bardziej zależy wam na rozświetleniu czy zmatowieniu cery, ja wybrałam lekko matujący puder. W tym makijażu użyłam pudru Wibo Fixing Powder. 


Dobrze jest delikatnie pomalować brwi. Możecie ograniczyć się tylko do żelu do brwi bez koloru, jednak fajny i delikatny efekt dadzą też te z lekkim kolorem, jak na przykład mascary do brwi Inglot. 


W przypadku oczu postawiłam na odrobinę rozświetlającego cienia na środku powieki, rozświetlenie wewnętrznego kącika oczu oraz rzęsy. Rzęsy podkręciłam zalotką i pomalowałam bardzo delikatnie tak aby były lekko wydłużone, ale nie rzucały się w oczy. Dolną linię wodną rozjaśniłam beżową kredką aby ukryć oznaki zmęczenia.

Policzki podkreślam bardzo delikatnie bronzerem z palety Wibo 3 Steps To Perfect Face. Dodaje także odrobinkę różu z tej palety. Nie przesadzajcie z różem i bronzerem, możecie nawet pominąć ten krok. 


Na szczyty kości policzkowych nakładam odrobinę rozświetlacza z palety Catrice Deluxe Glow Highlight. 


Kończę makijaż nakładając na usta odrobinę olejku do ust. Mój to olejek Clarins, jednak równie ciekawe znajdziecie przeglądając szafę Catrice albo Gosh.


B R W I:
Mascara do brwi Inglot 02

O C Z Y:
Paleta rozświetlaczy Catrice Deluxe Glow Highlight
Kredka MySecret Nude
Mascara Too Faced Better Than Sex

T W A R Z:
Baza Wibo Primer Base
Podkład Catrice HD Liquid Coverage
Korektor Catrice Liquid Camouflage
Puder Wibo Fixing Powder
Paleta Wibo 3 Steps To Perfect Face
Paleta Catrice Deluxe Glow Highlight

U S T A:
Olejek do ust Clarins

 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM