poniedziałek, sierpnia 22, 2016

THE BALM: PALETA NUDE TUDE

Kosmetyki The Balm zawsze przyciągały mój wzrok niebanalnymi opakowaniami w stylu Pin Up oraz jakością, o której pisały inne blogerki. Długo nie mogłam zdecydować się od czego zacznę moją kolekcję, aż w końcu zdecydowałam się na paletę neutralnych cieni Nude Tude, którą mogłyście już zobaczyć w poście o Neutralnych paletach cieni


Paleta Nude Tude jest prześliczna, wykonana z tekturowego materiału. Zamyka się na magnes. Każdy szczegół w tej palecie jest perfekcyjny, na przykład lusterko, zajmuje niemal całą powierzchnię wieczka palety a wokół niego, w każdym rogu dodane są delikatne, ozdobne elementy. W palecie znajduje się także malutki pędzelek, jednak nie przypadł mi on do gustu.


W palecie jest aż dwanaście cieni, z czego tylko cztery to cienie matowe. Cała reszta to cienie satynowe, perłowe albo z mnóstwem drobinek! Nazwa każdego cienia to nazwa cechy, aby było jeszcze ciekawiej każda zaczyna się na "S". Cienie są w palecie rozmieszczone parami, każda para zasłania, "cenzuruje", strategiczne części ciał Pań, które namalowane są na opakowaniu.


Cienie mają aksamitną, jakby lekko mokrą i kremową konsystencję. Przyjemnie się rozcierają i pięknie łączą ze sobą nawzajem. Kolory w palecie są tak dobrane, że właściwie można nimi wykonać pełny makijaż oczu, brakuje tu tylko cielistego, matowego cienia do rozjaśnienia obszaru pod łukiem brwiowym. 

Kolory cieni:
  1. Sassy (tł. impertynencki)- to białe złoto, które sprawdza się w wewnętrznym kąciku oka, albo, jeżeli macie ochotę na makijaż w stylu lat osiemdziesiątych także pod linią brwi.
  2. Snobby (tł. snobistyczny)- śliczne jasne złoto o perłowym wykończeniu.
  3. Stubborn (tł. uparty)- róż o złotej poświacie. Satynowy.
  4. Stand-Offish (tł. nieprzystępny)- brzoskwiniowo- różowo- złoty, bardzo nieoczywisty kolor. Śliczny, błyszczący, perłowy.
  5. Selfish (tł. samolubny)- taki odcień "taupe". Trochę szarawy, trochę brązowy. Chłodny, o satynowym wykończeniu.
  6. Sultry (tł. duszny)- matowy średni brąz. Świetny kolor na całą powiekę, na co dzień. 
  7. Sophisticated (tł. wyrafinowany)- chłodny brąz ze złotymi drobinkami.
  8. Seductive (tł. uwodzicielski)- odcień starego złota. Perłowy.
  9. Sexy (tł. seksowny)- idealny odcień bordo. Całkowicie matowy.
  10. Silly (tł. głupiutki)- brąz z tysiącami złotych drobinek. Chłodny. Na powiece drobinki nie rzucają się w oczy, jednak zostają.
  11. Serious (tł. poważny)- sto procent matowej, głębokiej czerni.
  12. Sleek (tł. wymuskany)- bardzo ciemny, matowy brąz. 
Z resztą spójrzcie na swatche cieni: 

Paleta Nude Tude to obecnie jedna z moich ulubionych do codziennego makijażu. Cienie są piękne i rozcierają się jak marzenie. Znacie kosmetyki the Balm? Które macie w swoich kosmetycznych zbiorach? Niedługo na blogu pojawi się jeszcze parę słów o... Mary Lou! Którą wreszcie kupiłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM