niedziela, września 11, 2016

ABC MAKIJAŻU: UTRWALACZE (SETTING SPRAY VS FIXER)

Czas ślubów, wesel i wysokich temperatur powoli mija. Jednak nie są to jedyne okazje kiedy chcemy aby makijaż był perfekcyjny i trwały. Pomówimy dzisiaj sobie o różnych utrwalaczach makijażu, to dzięki nim makijaż staje się odporny na ścieranie, pot, wodę. 




Wszelkiego rodzaju utrwalacze to produkty, które tworzą na twarzy elastyczną "siateczkę" dzięki której kosmetyki, które nałożyłyśmy wcześniej także stają się elastyczne. Dzięki temu makijaż staje się odporny na rozmazywanie, ścieranie a często także na działanie wody. Na co dzień nie ma potrzeby aby utrwalać makijaż w ten sposób, wystarczy dobra baza pod makijaż, ulubiony podkład, korektor i puder, który zagruntuje te kosmetyki i już makijaż będzie wystarczająco trwały. Jeśli jednak wychodzimy na przyjęcie, na przykład wesele, albo sylwestrową zabawę warto sięgnąć po coś mocniejszego.

I tu sięgamy po typowe utrwalacze.W sklepach znajdziemy dwa rodzaje produktów, które zdaniem producentów mają utrwalać nasz makijaż. Nie jest to do końca prawda. Chodzi oczywiście o mgiełki do makijażu (inaczej Setting Spray) oraz utrwalacze w aerozolu (czyli Fixery).


Mgiełka/ Setting Spray to płyn, który ma scalić cały makijaż. Nakładamy go po nałożeniu wszystkich kosmetyków, efekt jaki on daje to zdjęcie "pudrowości" z twarzy. Makijaż wygląda dzięki niemu lepiej, naturalniej. Często mają one właściwości nawilżające, albo lekko matujące lub rozświetlające. Przedłużają one trwałość makijażu, jednak nie w taki sposób jak Fixery, po ich użyciu makijaż nie staje się odporny na działanie czynników atmosferycznych.


Utrwalacz/ Fixer to już kosmetyk do zadań specjalnych. Coś jak lakier do włosów, tylko, że do twarzy. Fixer tworzy na twarzy powłoczkę dzięki której makijaż jest odporny na ścieranie, wodoodporny, trwały. Utrwalacz może przedłużyć trwałość makijażu nawet o 10 godzin. Sprawia on także, że warstwy makijażu łączą się ze sobą dzięki czemu makijaż wygląda po prostu lepiej, usuwa też efekt pudrowości. Jednak jego najważniejszym zadaniem, zadaniem przez które nie możemy używać go codziennie, jest blokowanie kanalików potowych. Dzięki temu na twarzy nie pojawi się sebum. Fixery zaraz po nałożeniu dają lekkie uczucie ściągnięcia.



Z fixerami lepiej nie przesadzać, nie ma potrzeby utrwalać nimi makijaż codziennie. Z kolei mgiełek (np. Inglot, NYX) spokojnie można używać codziennie, dzięki nim makijaż będzie wyglądał świeżo, promiennie i bardziej naturalnie. Fixery mogą zapychać skórę i używane w nadmiarze (codziennie) niszczyć cerę. Często dochodzą mnie słuchy, że niektóre wizażystki zastępują Fixery... zwykłym lakierem do włosów. Rada na koniec: nie róbcie tego...

Macie swoje ulubione mgiełki i fixery? Czy uważacie, że wasz makijaż jest trwały i bez dodatkowych zabiegów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM