czwartek, stycznia 12, 2017

MANICURE HYBRYDOWY Z NEESS


Rynek lakierów hybrydowych kwitnie. Co chwilę pojawiają się nowe marki, nowe kolory, nowe piękne pyłki. Zaledwie tydzień temu pokazywałam moją kolekcję lakierów Semilac razem z listą kolejnych kolorów, które chciałabym kupić, dzisiaj pokażę dwa zupełnie inne lakiery. 



To moje pierwsze spotkanie z produktami Neess. Opowiem dzisiaj o dwóch kolorach lakierów, bazie, topie i primerze a także o dwóch pyłkach, które mogłam ostatnio przetestować. 

Może zacznijmy od pyłków. Dalej będzie już tylko lepiej. Niestety oba pyłki, zarówno "Efekt Syrenki", jak i "Efekt Tęczy" to dla mnie kompletna klapa. Może źle je aplikuje? Próbowałam na różne sposoby, jednak myślę, że najlepszym jest ten, który stosuje nakładając Efekt Syrenki Indigo- paznokcie posypuje pyłkiem, strzepuje nadmiar, a następnie wcieram pyłek palcem. Niestety na pyłki Neess ten sposób nie działa.

Oba pyłki są bardzo drobne, jednak nie takie jak np. Moonlight Effect od Neonail. Mimo wszystko, myślałam, że nie będzie z nimi żadnych problemów  Jednak przy każdej próbie wcierania ich w kolorowe lakiery Neess, z którymi powinny najlepiej współpracować, powstawały prześwity, pyłek schodził z paznokcia pozostawiając dużą, widoczną lukę. Nawet jeśli udaje mi się nałożyć pyłek na większą powierzchnię paznokcia, nie jest to jednolita tafla efektu syrenki. Z resztą spójrzcie na oba pyłki nałożone na lakiery Neess na próbniku. Od prawej strony: lakier 7508, 7508+efekt tęczy, 7508+efekt syrenki, 7528, 7528+efekt tęczy, 7528+efekt syrenki.


Teraz będzie już tylko lepiej. Kolejnym produktem, który chciałam pokazać, jest Primer Soft. To produkt, który nakładamy na powierzchnię paznokcia po jego odtłuszczeniu, ale przed bazą. Jego zadaniem jest zwiększenie przyczepności bazy do płytki paznokcia, dzięki czemu manicure ma być jeszcze trwalszy. Nigdy nie miałam problemu z trwałością lakierów hybrydowych na moich paznokciach, ale od kiedy go mam dla jeszcze lepszej trwałości nakładam cienką warstwę pod bazę.


Baza pod lakiery hybrydowe Neess ma bardzo ciekawy pędzelek. Jest krótszy i nieco szerszy niż inne, dzięki temu bazę nakłada się wygodniej i bardziej precyzyjnie. O samej bazie niewiele mogę powiedzieć, hybryda ładnie trzyma mi się paznokcia więc chyba wszystko jest tak jak być powinno.

Tak samo wyglądają moje przemyślenia dotyczące Topu. Jest dobry, robi co powinien robić. Paznokcie są błyszczące, Top chroni lakier kolorowy przed ścieraniem się. Szkoda, że na górze opakowania nie ma naklejki z napisem "Top", tak jak na Bazie czy Primerze, jednak to już zwykłe czepialstwo. 


A na koniec to co tygryski lubią najbardziej. Lakiery kolorowe! Hybrydy Neess mają czarne buteleczki w których mieści się 8ml lakieru. Lakiery mają wygodne pędzelki, łatwo dotrzeć nimi aż do samych skórek. Na buteleczce są wszystkie informacje o produkcie, kolorze, dodatkowo na górnej części naklejona jest nalepka z kolorem, który jest w środku. Z przodu buteleczki zamiast numeru umieszczona jest nazwa koloru (każdy kolor ma swój numer i nazwę). Moje kolory to 7508 oraz 7528. 

Kolor 7528 to "Pole Lawendy". Delikatny odcień fioletu, idealny na co dzień. Drugi kolor, 7508 to "Rock&Róż" mimo, że na opakowaniu widnieje nazwa "Nieśmiała Mięta". Na początku myślałam, że to taka przewrotna nazwa, ale to po prostu błąd. "Rock&Róż" to już o wiele odważniejszy odcień, to intensywny róż dla dziewczyn, które lubią ostre kolory. Bardzo podobają mi się te nietypowe nazwy kolorów.

Lakiery potrzebują dwóch warstw aby były całkowicie kryjące. Niestety pyłki Neess nie wyglądają na nich dobrze. Nie nakłada się na nie dobrze także Efektu Syrenki Indigo. Pędzelek w lakierach kolorowych Neess jest standardowy, trochę żałuje, że nie jest taki jak w Bazie- krótszy i trochę szerszy, zawsze łatwiej nakładało mi się lakiery takimi pędzelkami.

Hybrydy Neess ładnie wyglądają na paznokciach, lekko ścierają się od góry, ale to zdarza mi się także z hybrydami Semilac. Gdyby nie odrost mogłabym nosić je dłużej niż trzy tygodnie. Nie wiem od czego to zależy, ale ściąga mi się je o wiele łatwiej niż hybrydy Semilac.

Lakiery hybrydowe Neess produkowane są na terenie Europy.


Co myślicie o kosmetykach do manicure hybrydowego Neess? Może używałyście już tych lakierów? Z kolorów, które mam, mój faworyt to "Pole Lawendy".  Jesteście wierne swoim ulubionym hybrydom czy próbujecie nowych? Hybrydy Neess można kupić na stronie Neess.pl.

9 komentarzy:

  1. No pyłki rzeczywiście nie wyglądają apetycznie :-) nie znam w ogóle tej marki ale coraz więcej się o niej mówi :-) ja byłam długo wierna Semilacowi jednak ostatnio wpadły mi w ręce Indigo i pomału robię porządki i zmiany w przyzwyczajeniach. Bardziej mi odpowiadają te z Indigo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w końcu muszę wypróbować te z Indigo, mi z kolorowych lakierów te z Neess bardzo się spodobały, a oprócz nich jeszcze Neonail jest super! <3

      Usuń
  2. Ja uwielbiam ich hybrydy i pyłki także. Pokazywałam je nie raz na blogu i jestem zachwycona! Może z tymi pyłkami robisz coś źle? popróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja z kolei bardzo lubię ich pyłki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbowałam innych marek i dla mnie neess wygrywa. Lakiery są trwałe, mają śliczne kolory i super nazwy. To dziwne z tymi pylkami. Robiąc dzis koleżance paznokcie właśnie z pylkiem neess wszytko było ok i efekt był naprawdę ładny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo słyszałam o tej marce, ale nie miałam jeszcze okazji przetestować. Kolory piękne :)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM