środa, stycznia 18, 2017

ROZJAŚNIANIE PODKŁADÓW | JAK UŻYWAĆ ROZJAŚNIACZA DO PODKŁADÓW?


Dzisiaj porozmawiamy o tym, jak z za ciemnego podkładu w kilka chwil zrobić taki, który będzie idealny dla odcienia naszej cery. Na pewno słyszałyście już o rozjaśniaczach do podkładów, dzisiaj podyskutujemy o jednym, który jest nowością w Drogerii Natura oraz o tym jak go używać i czy ze wszystkimi podkładami spisuje się tak samo dobrze. 

Biały Mixer do podkładów widziałam już w ofertach wielu firm. Pierwszy raz wpadł mi w oko w niemieckim DM, był to rozjaśniacz firmy Alverde. Później popularny stał się rozjaśniacz NYX oraz The Body Shop. A całkiem niedawno w ofercie Drogerii Natura pojawił się biały mixer Kobo. I nikt już nie powie, że tego typu kosmetyki są ciężko dostępne, każda dziewczyna może kupić go za grosze (kosztuje około 19 złotych) i uniknąć noszenia zbyt ciemnego, odcinającego się podkładu.

Za ciemne podkłady to bezspornie zmora naszych ulic. Niestety ostatnio także te za jasne zaczynają pojawiać się coraz częściej (czasami sama wpadam w pułapkę bardzo jasnych podkładów), więc z tym rozjaśnianiem też trzeba trochę uważać, aby nie skończyć wyglądając jak duszek Kacper. Ostatecznie mam ostatnio wrażenie, że lepiej nałożyć podkład o pół tonu za ciemny niż o pół tonu za jasny- ten zbyt jasny nigdy nie zgra się z odcieniem skóry na szyi i dekolcie tak dobrze jak ten lekko za ciemny.

Dążymy do tego, aby podkład był maksymalnie zbliżony do odcienia skóry. Twarz jest często bledsza więc dobrze dobierać odcień do koloru szyi i dekoltu. Jeśli jednak macie wątpliwości pomiędzy lekko za ciemnym a lekko za jasnym podkładem, moim zdaniem, lepszą opcją jest wybrać ten za ciemny i ewentualnie rozjaśnić go w razie potrzeby.



JAK ZABRAĆ SIĘ DO ROZJAŚNIANIA PODKŁADU?

Możecie kupić gotowe produkty do rozjaśniania podkładów o których wspomniałam już wcześniej, albo wybrać naturalnie występujące w naturze pigmenty, taki jak Tlenek Cynku lub Dwutlenek Tytanu. Każdy z nich może lekko zmieniać właściwości podkładu, który chcecie rozjaśnić.

Pigmentów używałam już dawno temu, ale pamiętam, że ten sposób nie przypadł mi do gustu. Ten sposób sprawiał, że podkłady były cięższe, bardziej matowe. Jeśli jednak macie cerę mieszaną lub tłustą, ten sposób może się Wam sprawdzić. Trzeba tylko pamiętać o tym aby dokładać pigmentu po troszeczku. Można mieszać porcję podkładu, która wystarczy na 2-3 aplikacje lub za każdym razem mieszać sobie ilość wystarczającą na raz. Nie polecam przelewania całego podkładu do nowego pojemniczka i mieszania go z rozjaśniaczem, to może zmienić jego właściwości, jego termin przydatności, podkład w nowym opakowaniu może już nie zachowywać się tak samo. Tak samo, oczywiście, wygląda sytuacja z podkładem do którego dodamy specjalny biały mixer.

Mixer do podkładów, którego ostatnio używam to Kobo . Podoba mi się, że mało zmienia właściwości podkładu, nie powoduje warzenia się podkładu, podkład pozostaje tak samo trwały (lub nietrwały). Mixer Kobo jest bardzo gęsty, bardzo lekkie podkłady mogą stać się przez niego nieco cięższe i bardziej matowe. Używając go z podkładami Inglot HD, Provoke Matt Fluid czy Clinique Superbalanced nie zauważyłam żadnych zmian we właściwościach podkładu. Dodany do Loreal True Match czy Bourjois Healthy Mix sprawił, że stały się gęstsze, a ich wykończenie było mniej świetliste.

Najczęściej mieszam podkład bezpośrednio przed nałożeniem. Na dłoń aplikuje odrobinę mniej za ciemnego podkładu, niż potrzebne byłoby mi na całą twarz (tak na oko) i dodaje do niego odrobinę białego mixera. Najczęściej bywa tak, że dodając mixer zwiększam ilość gotowego produktu na tyle, że teraz już będzie to ilość w sam raz. Oczywiście teraz palcem, albo szpatułką mieszam dokładnie oba produkty razem i powstaje mi jaśniejszy podkład. Jeśli nadal nie jest to idealnie jasny podkład dla mnie, dodaje jeszcze odrobinę mixera. Lepiej dodawać mixer stopniowo, aby nie wyszedł nam z kolei za jasny podkład.

Niżej możecie zobaczyć jakie kolory uzyskałam dodając mixer Kobo do podkładu Clinique Superbalanced 04 oraz jaśniejszego Paese Long Cover Fluid 01. Obok każdego etapu widzicie ile rozjaśniacza dodałam.

PAESE LONG COVER FLUID 01


CLINIQUE SUPERBALANCED 04


I to już wszystko na dzisiaj. Jak widzicie dzięki białemu mixerowi możecie otrzymać odcienie podkładów idealne dla tych z Was, które mają na prawdę bardzo jasną cerę. Jednocześnie nie zmieniacie formuły ani właściwości większości podkładów. Jeżeli znalezienie idealnie jasnego podkładu to dla Was misja nie do wykonania w polskich drogeriach, koniecznie sprawdźcie ten produkt.

15 komentarzy:

  1. Mam zamiar sobie kupić ten rozjaśniać. Ciemne podkłady to faktycznie zmora naszych ulic. Najgorsze, że nasze rodzime firmy wypuszczają ciemne, często żółto-pomarańczowe, jedynki. Jakby produkowały na azjatycki rynek. Ale to inny temat. Rozjaśniacz fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Nie wiem na czym to polega :(

      Usuń
  2. Koniecznie muszę go wypróbować :) takiego produktu mi brakuje w moim kuferku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie i napisz co myślisz :*

      Usuń
  3. Cudne zdjęcia. A produkt by mi się bardzo przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałęm, że kobo ma taki produkt ! Musze go zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, "zdobyć" to dobre słowo :D U mnie wiecznie ich nie ma :D

      Usuń
  5. Ojejciu a ja nic nie wiedziałam, że istnieją takie rozświetlacze do podkładów. Pewnie dlatego, że ostatnio rzadko jestem na zakupach hehe. Moim sposobem było mieszanie dwóch różnych podkładów, oczywiście takich które mogłam miksować np. L'oreal czy Clunique Superbalanced.
    Dziękuję za świetnego postach w którym mńie oświeciłaś kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto mieć taki produkt w zanadrzu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co u siebie zauważyłam produkt z KOBO zabiera krycie podkładowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, w moich podkładach tego nie zauważyłam, ale całkiem możliwe, że kiedy jest go dużo to tak :D

      Usuń
  8. Uwielbiam ten mixer, u mnie jest już na wykończeniu. Będę musiała niedługo kupić kolejną tubkę tego produktu! :))

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM