środa, stycznia 25, 2017

ZOEVA: BLANC FUSION & COOL SPECTRUM

palety do makijażu oczu zoeva blanc fusion i cool spectrum

Pokażę Wam dzisiaj dwie palety Zoeva, które dostałam na święta. Obu używam już od miesiąca i jestem nimi zachwycona. Palety różnią się od wcześniejszych propozycji Zoeva, moim zdaniem firma cały czas poprawia jakość swoich cieni i widać różnicę między tymi paletami a paletami Retro Future, Love is a Story, Rodeo Belle czy Mixed Metals, które kupiłam dużo wcześniej. 


Paleta Cool Spectrum swoją premierę miała pod koniec 2015 roku, z kolei Blanc Fusion w październiku 2016. Cienie z nowych palet wydają mi się jeszcze lepiej napigmentowane niż cienie z wcześniejszych palet, powiedziałabym też, że o wiele mniej się osypują a kolory są świetnie dobrane. 




Paletą Blanc Fusion można zrobić cały makijaż. Mamy tu matowy beż, ciemny matowy brąz, średnie odcienie brązów. Górny rząd to błyszczące, perłowe cienie. Dwie pierwsze, jasne perły są lekko złotawe, sprawdzą się przy rozjaśnianiu wewnętrznego kącika oka. Środkowy cień jest najmniej uniwersalny, to żółto-złoty, najintensywniejszy z całej palety cień. Dwa ostatnie to perłowe brązy, pierwszy jest bardzo ciepły, drugi chłodny. Dolny rząd to maty, od najjaśniejszego chłodno-beżowego aż do głębokiego, ciemnego brązu.




Druga paleta, Cool Spectrum, to zbiór chłodnych odcieni idealnych dla chłodnych typów urody. Kolory, które tu mamy są świetne dla zielono i brązowookich. Odcienie fioletów, róż, piękny perłowy morski cień- są nietypowe i choćby dla nich warto tą paletę mieć. To właśnie one idealnie sprawdzą się przy zielonych, brązowych oraz szarych oczach. Niebieskie tęczówki będą bardziej zadowolone z cieplejszych palet, jak na przykład kolekcja What a Spice Inglot. Ciemniejsze i perłowe cienie z tej palety wypadają bardzo dobrze, są fajnie napigmentowane. Jedyny cień, który wypada wyjątkowo słabo to cień biały, pigmentacja jest tu okropna, prawie go nie ma.




Na paletę Cool Spectrum właściwie nie zwracałam uwagi zanim kosmetyki Zoeva nie weszły do oferty Sephora. Tak sobie myślę, że może nie jest to "must have", jednak jeżeli podobają się Wam te kolory warto czekać na jakąś promocje i kupić ją 20-25% taniej. W Minti Shop palety są odrobinę tańsze, jednak kiedy trafia się tam jakaś promocja, to nie obejmuje ona kosmetyków Zoeva (albo tylko ja na takie kupony trafiam?). Za to paleta Blanc Fusion to hit, jeśli jeszcze jej nie macie musicie się nią zainteresować.  

Co myślicie o obu paletach Zoeva? Lubicie ich cienie?

13 komentarzy:

  1. Jakoś nigdy nie szalałam na punkcie palet Zoeva, żadnej nie mam, ale Blanc Fusion tak mi się spodobała, że na pewno prędzej czy później ją kupię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają fajnie kolorystycznie. Ja mam z Zoevy Cocoablend i polubiłam ja od początku :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Blanc Fusion bardzo mi sie podoba, a w szczegolnosci ten calutki dolny rządek . Tylko ten zloto/zolty cien to nie moja bajka do konca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jedyny cień, który tu nie pasuje :D

      Usuń
  4. Odcienie jak najbardziej moje <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie pięknie się prezentują :) Z Zoevy mam tylko paletę Cocoa Blend i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne są te paletki:) Sama planuje zakup Cocoa blend:) Bardzo się cieszę, że tu trafiłam:)
    Z miła chęcią obserwuję i będę stałym bywalcem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i wpadaj częściej! :**

      Usuń
  7. O nie, przez Twojego bloga zbankrutuje, super ta paleta z chłodnymi odcieniami :)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM