poniedziałek, stycznia 30, 2017

ZOEVA PURE VELOURS LIPS | OUTSIDER


Pod koniec zeszłego roku pojawiły się matowe pomadki Zoeva. Przyznam, że miałam ochotę kupić cały zestaw ośmiu kolorów, niestety przed świętami to byłby za duży wydatek i ostatecznie zadowoliłam się jedną. Kolor Outsider ma jednak tak nietypowy i piękny kolor, że zasługuje na osobną recenzję.

Pomadki Pure Velours Lips można kupić w zestawie, który obejmuje wszystkie 8 kolorów (266,9 zł= 33,36/szt), albo pojedynczo (44,9 zł). Pomadki zamknięte są w czarnych kartonikach, a ich opakowanie jest klasyczne dla tego typu płynnych pomadek. Wyróżnia je niesamowicie wygodny aplikator. Znajduje się on w zakrętce, tak jak w przypadku wszystkich błyszczyków i pomadek w płynie.

Aplikator wystarczająco sztywny, ma kształt łezki spłaszczonej z obu stron, dzięki czemu pracuje się z nim bardzo wygodnie, a ilość pomadki nabierana przez niego wystarcza w sam raz na pokrycie całych ust. Wygodny kształt pomaga idealnie wyrysować usta, nie ma potrzeby używać dodatkowo konturówki.



Konsystencja pomadki jest gęsta. Nie tak gęsta jak pomadek Bourjois REV, ale o wiele gęstsza od pomadek Sephora Cream Lip Stain. Pomadka jest kremowa, może nawet trochę musowata. Bardzo komfortowa w nakładaniu i w noszeniu, jednak jej minusem jest to, że długo zastyga na ustach i i tak nie zastyga w stu procentach jak pomadki Sephora czy Inglot Matte HD.

Kolor outsider jest bardzo mocno napigmentowany. To głęboki odcień bordo, idealny do wieczorowego makijażu, albo na dzień- dla odważnych.



Pomadki nie mają formuły, która zastyga na stuprocentowy mat i wgryza się w usta. To pomadka, która pozostawia aksamitne wykończenie i w ciągu dnia ściera się z ust. Nie wytrzymają tyle co pomadki Inglot Matte HD, ale ich trwałość jest całkiem przyzwoita.

Używałyście już matowych pomadek Zoeva? Co o nich myślicie?

14 komentarzy:

  1. Mam ochotę na tę drugą (kremową) wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. myślałam, że napiszesz że jest trwała :( ale kolor ma obłędny :) ładnie Ci w niej :)
    Madziastylee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :D Bardzo chciałabym napisać, że jest trwała, ale nie ma co się oszukiwać :D

      Usuń
  3. Kolor nie dla mnie ... zbyt ciemny. Wyglądałabym w nim dość dziwnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety ja wyglądam fatalnie w takim odcieniu

    OdpowiedzUsuń
  5. Zoeva jest tak rozchwalana w internecie,że ja osobiście boję się po nią sięgać ! Paradoks wiem, czasami tak mam :D Słyszałam o tych pomadkach,widziałam swatche i oglądałam przeróżne filmiki z ich udziałem ale nie ciągnie mnie do nich kompletnie. Może gdyby Zoeva była dostępna gdzieś stacjonarnie i byłaby możliwość zobaczenia na żywo wtedy bym się przekonała i coś w końcu wypróbowała . Moze kiedyś się skuszę chociażby na pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak czasami mam ;D W internecie zachwyty, a ja zastanawiam się rok czy kupić czy nie :D

      Dokładnie, ja też wolałabym najpierw móc zobaczyć wszystko, "pomacać" i dopiero zadecydować czy kupuje :D

      Usuń
  6. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, na pewno będziemy zaglądać częściej! ❤️ Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. Pozdrawiamy! http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta pomadka daje cudowny efekt jestem pod wrażeniem! Wow. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny kolor :D

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM