wtorek, lutego 07, 2017

NAJLEPSZY FRYZJER W TWOJEJ OKOLICY | WYSZUKAJ SWÓJ SALON


Ile razy trafiłyście na fryzjera, który zepsuł Waszą fryzurę? U mnie zdarza się to bardzo często, zaraz opowiem Wam kilka anegdotek o nieudanych wizytach u specjalistów. Problem zaczyna się, kiedy zaufany fryzjer rezygnuje z działalności, odchodzi na urlop macierzyński czy emeryturę- to czas aby poszukać godnego następcy. Dzięki stronie MójSalon.eu będzie to łatwiejsze niż kiedykolwiek. 


Pierwsza nieudana wizyta u fryzjera łączy się z wakacjami u babci. Miałam wtedy 10-11 lat i nosiłam gęstą grzywkę sięgającą moich brwi. Moja włosy całkiem szybko rosną, dlatego kiedy byłam u babci około 2 tygodni nadszedł czas aby ją podciąć. Babcia zaprowadziła mnie więc do swojej fryzjerki, żebym nie chodziła z grzywką zasłaniającą mi oczy. Właściwie to cel został osiągnięty-grzywka nie wchodziła mi już do oczu. Nie miała szans, kończyła się w połowie czoła. 

Kolejne nieudane eksperymenty wiązały się z podcinaniem końcówek u fryzjera. Kiedy byłam nastolatką udało mi się zapuścić na prawdę długie włosy. Nie sięgały może pupy- ale prawie. Byłam z nich bardzo dumna! Tak dumna, że postanowiłam o nie dbać. Chciałam żeby wyglądały jak najpiękniej, dlatego wybrałam się do fryzjera, aby pozbyć się zniszczonych końcówek. Umówiłam się z fryzjerką na 5 cm, zapewniała mnie, że więcej nie będzie trzeba ścinać. Zaufałam jej a ona wyrównywała cięcie i wyrównywała... Wyszłam zapłakana. Z włosami ledwo za ramiona.

Ostatnia nieudana wizyta miała miejsce całkiem niedawno. Widzicie na zdjęciach, że mam fioletowe końcówki- raz bardziej intensywne, raz mniej, ale fioletowe. Historia tej fryzury sięga marca zeszłego roku, kiedy wybrałam się pofarbować końcówki do fryzjera. To, że po pierwszej czterogodzinnej wizycie i wydaniu zbyt wielu złotówek, efekt nie był taki jak bym chciała to pół biedy (włosy miały jedynie delikatnie fioletowy poblask). Najgorsze było dopiero później. Po pierwszym myciu włosów zrobiły się one... zielone. Zielone w odcieniu khaki.

Jak się domyślacie, więcej nie wybrałam się w te miejsca. A może inaczej byłoby gdybym najpierw przeczytała opinie w internecie? Niestety ciężko znaleźć miejsce w sieci, gdzie byłyby taki "przegląd" salonów. Takie miejsce stworzył portal Mój Salon. Znajdziecie tam już teraz wiele salonów, a na dodatek możecie dodawać własne propozycje- dobrych fryzjerów w Waszej okolicy.


Mój salon to taka wyszukiwarka salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Zaczynacie od wybrania swojej okolicy: województwo i miasto. I oczywiście zaznaczacie, czego dokładnie szukacie: fryzjera, masażu, makijażu, zabiegów na twarz... Lista jest długa.

Aby budować portal możecie dodawać swoje salony, salony do których chodzicie i od razu napisać o nich opinię- to pomoże innym znaleźć dobrego fryzjera albo uniknąć porażki. Przy większości salonów możecie znaleźć kontakt, adres, cennik i godziny otwarcia- to istotne informacje, które mogą pomóc Wam podjąć decyzję i zaplanować wizytę. Przy niektórych jest także wykaz produktów na których dany salon pracuje. A kiedy zjedziecie jeszcze niżej znajdziecie najważniejsze- opinie klientek.

Muszę przyznać, że cenniki zebrane w jednym miejscu są dla mnie szczególnym ułatwieniem. Mogę najpierw sprawdzić, które salony mają dobre opinie, a następnie sprawdzić ile kosztują u nich niektóre usługi i zadecydować czy mogę pozwolić sobie na wizytę- bo na szastanie pieniędzmi nie mogę sobie pozwolić.


Portal Mój Salon jest całkiem świeży, wiele z Was może jeszcze go nie znać, mam więc nadzieję, że zalogujecie się i podzielicie się swoim ulubionym salonem, albo odradzicie konkretny pisząc opinię o nim. W końcu my, kobiety, musimy sobie jakoś pomagać. A! Podzieliłam się z Wami kilkoma historiami o nieudanych fryzurach, mam nadzieje, że opowiecie mi o swoich? Piszcie w komentarzach jak wyglądały Wasze nieudane eksperymenty z włosami.

2 komentarze:

  1. Fajna apka. Jeszcze o niej nie słyszałam. Zazwyczaj jeśli szukam fryzjera zadaje pytanie na grupie z mojego rejonu

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna i przydatna aplikacja :)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM