sobota, marca 25, 2017

JUVIAS PLACE MASQUARADE PALETTE


Dzisiaj chcę pokazać Wam paletę cieni, która zaspokoi potrzeby dziewczyn szukających palety, która sprawdzi się na co dzień, a przy okazji da pole do popisu przy bardziej szalonych makijażach. Mamy tu świetne połączenie kolorów- dwa pierwsze rzędy to nasycone odcienie turkusu, niebieskiego, zieleni a także świetne odcienie różu i bordo. Dwa kolejne to typowo dzienne, matowe i błyszczące odcienie brązu i beżu.


Paleta Masquarade inspirowana jest kulturą Afryki, jeśli dobrze zrozumiałam, kolorowe cienie mają oddać wielobarwność strojów używanych na festiwalach. Z kolei brązy mają oddać barwy afrykańskiego środowiska.

Zacznijmy od zewnętrznych walorów palety. Spójrzcie na nią, czy nie jest piękna? Paleta wykonana jest z tekturowego materiału w ostrym odcieniu różu. Na wierzchu namalowane są twarze egipcjanek ozdobione malunkami. Paleta jest lekka, dzięki temu, że producent zrezygnował z lusterka. Szczerze mówiąc zdecydowanie wolę palety bez lusterek, i tak bardzo rzadko z nich korzystam- zwykle są one ubrudzone pylącymi cieniami i pudrami. Przez to, że paleta jest już wtedy cięższa, takie lusterko ciężko się trzyma. Tu zamiast lusterka mamy kolejną zdobną twarz. I najważniejsze: cienie. Po otwarciu palety widzimy wszystkie 16 kolorów. Pod każdym cieniem jest jego nazwa. 




W tej palecie mamy cienie matowe i perłowe/ foliowe. Wszystkie są dobrze napigmentowane i nakładają się tak samo dobrze pędzlem jak i palcem. Myślałam, że matowe cienie będą się mocno osypywać, jednak pod tym względem są o wiele lepsze od cieni Zoeva czy Inglot, którym zdarza się opaść pod oko. Cienie bez bazy wyglądają ładnie, jednak ja nigdy ich tak nie nakładam- przezroczysta baza ładnie wydobywa ich pigmentacje, jednak nakładanie ich na białą bazę to bajka... Wyglądają przepięknie, intensywnie, kolory są nasycone. 

Cienie wyśmienicie się blendują, idealnie łączą się ze sobą, ale i z cieniami innych firm. Matowe cienie są tak samo dobrze napigmentowane jak cienie błyszczące. 

Bez bazy, nie ma co się oszukiwać, cienie będą się rolować w załamaniu powieki, szczególnie jeżeli macie np. opadającą powiekę. Na bazie (np. Inglot → Eyeshadow Keeper ) cienie trzymają się cały dzień, nie zbierają się w załamaniu powieki.



Na koniec parę zdań o kolorach w tej palecie. Wszystkie cienie są mocno napigmentowane, intensywne. Nie zawodzą jakością. Obejrzyjcie swatche, a ja dodatkowo postaram się najlepiej opisać każdy z kolorów, jakie znajdziecie w tej palecie:

Chi- perłowy, intensywny kolor pomiędzy chabrowym a granatowym
Mali- perłowy, migoczący odzień jasnej zieleni
Dalia- najintensywniejszy odcień niebieskiego w tej palecie, również perłowy
Zola- turkusowy, nasycony, perłowy cień
Makeda- intensywny, perłowy fiolet
Zobo- matowy, bordowo- różowy cień
Calabar- perłowy cień, którego odcień kojarzy mi się z rabarbarem
Bon- matowa fuksja ze złotymi drobinkami
Giza- jasny, połyskujący cień, który równie dobrze mógłby być rozświetlaczem
Burkina- średni, matowy, ciepły odcień brązu
Cairo- rudy, matowy cień ze złotymi drobinkami
Ada- matowy bordowy cień
Dahia- połyskujący, foliowy, jasny odcień brązu
Zulu- matowy, ciepły odcień średniego brązu
Casablanca- bardzo błyszczący, ciepły odcień brązu ze złotymi drobinkami
Fulan- chłodny, ciemny brąz


Paleta sprawdzi się i u początkujących dziewczyn  i u tych, które mają już pewne pojęcie o makijażu. Pasjonatki na pewno odnajdą tu nietypowe kolory, których nie miały do tej pory w swoich zbiorach (albo tak jak ja "nie miały"...). Dziewczyny, które krótko interesują się makijażem i szukają palety cieni dla siebie na pewno docenią, że za stosunkowo niską cenę mamy tu cienie dobre do dziennych, wieczorowych i mega kolorowych makijaży.

Paletę Juvia's Place Masquarade Palette znajdziecie na stronie House of Beauty w cenie 149 złotych (niestety teraz jej nie ma, ale mam nadzieje, że po kolejnej dostawie ją dodadzą). → Juvia's Place na House of Beauty

Co myślicie o palecie Juvia's Place Masquarade?

11 komentarzy:

  1. Paletka wygląda bosko! Kolory są idealnie dopasowane, można zrobić coś szalonego i bardziej eleganckiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne kolory :) Myślę, ze każda z nas znalazłaby tam coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne opakowanie! Przepiękne kolory! Świetna pigmentacja! Ideał!

    OdpowiedzUsuń
  4. O ile te brazy i rudosci są całkiem w moim typie to juz reszta nie :( ale paleta jest bardzo ładna i rzeczywiście oddaje kolory Afryki

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie sie prezentuje ta paletka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory niestety nie moje. Ale różnorodność odcieni faktycznie imponująca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dla mnie ta paleta, ale cieszę sie że mogłam ją zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne kolorki, paleta sama w sobie wydaje się fajna i dobrze zrobiona, ale gdy zobaczyłam te kolorki pomyślałam, że sama powinnam taką mieć... zapraszam do mnie: http://lubimy9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta paletka kusi mnie od baaaardzo dawna.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej czy ta Twoja wersja to jest ta Large czy zwykła? :)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM