środa, maja 31, 2017

PRIME BEAUTY RZĘSY NA DZIEŃ I NA WIECZÓR | JAK DOKLEJAĆ SZTUCZNE RZĘSY?


Sztucznych rzęs nigdy za dużo! To moje ulubione usprawiedliwienie na zakupach. W przeciwieństwie do większości kobiet, chcąc poprawić sobie nastrój nie wybieram się kupić nowej sukienki czy bluzeczki- mi humor poprawiają nowe rzęsy. Dzisiaj pokażę Wam trzy modele rzęs Prime Beauty, to moje pierwsze spotkanie z tą marką, byłam bardzo ciekawa czy te rzęsy mogą konkurować z moimi ulubionymi sztucznymi rzęsami Ardell.

Nie unikniemy w tej recenzji porównań do rzęs Ardell, które najłatwiej mi się przykleja, które są idealnie giętkie, mają przezroczystą, niewidzialną żyłkę i idealną długość paska dla mojego oka. Dodatkowo rzęsy Ardell, mimo, że są wykonane z syntetycznego materiału, wyglądają bardzo naturalnie i większość ich modeli sprawdza się u mnie dobrze (przy oku z opadającą powieką) na co dzień. 

Rzęsy Prime Beauty są o wiele mocniej przyklejone do opakowania, przez co trzeba zachować szczególną ostrożność przy pierwszym ich wyjmowaniu. Bardzo ciężko je odkleić, co oznacza, że o wiele łatwiej je odkształcić i jednocześnie zniszczyć, tak, że nie będą się już dobrze układały i z pięknych rzęs nici.

Pasek rzęs Prime Beauty jest dla mnie za długi o około centymetr- przez to musiałam odciąć po 10 mm każdej rzęsy. Jeśli będziecie kiedyś skracały za długi pasek, pamiętajcie żeby skracać je od zewnętrznej strony, wtedy rzęsy nadal będą dobrze układać się na oku. Gdybyście ucięły wewnętrzną część, rzęsy mogłyby być o wiele za długie w wewnętrznym kąciku oka, co nie zawsze będzie wyglądało dobrze. 


Rzęsy Prime Beauty są elastyczne, łatwo je przykleić, dobrze układają się na oku i nie odklejają w ciągu dnia. Przyklejam je na klej Duo, dostępny m.in. w sklepach i na stoiskach Inglot. Wszystkie trzy modele mają czarny pasek, to sprawia, że są bardziej widoczne na oku niż rzęsy na przezroczystym pasku. Przed ich przyklejeniem warto namalować wzdłuż linii rzęs czarną kreskę, która zakamufluje doklejenie sztucznych rzęs.

STANDARD THICK MAKEUP


Model idealny na wieczór, albo jeżeli lubicie na prawdę intensywny efekt. To rzęsy bardzo długie i bardzo gęste, dające efekt "wachlarza rzęs". Świetnie sprawdzają się przy intensywnych makijażach, ale także przy czarnej kresce, gdzie to one będą na pierwszym planie. Rzęsy w początkowym zamyśle mają najdłuższe włoski na środku paska, jednak po skróceniu ich aby pasowały do mojego oka rzęsy są krótkie w wewnętrznym kąciku oka i wydłużają się w kierunku kącika zewnętrznego.




STANDARD CAT DAY


W tym modelu rzęsy są najkrótsze w wewnętrznym kąciku oka i najdłuższe w zewnętrznym. Dzięki temu po skróceniu paska rzęsy nadal mają taką samą formę. Ten model ma o wiele mniej włosków od poprzedniego, to sprawia, że wyglądają na oku o wiele bardziej naturalnie. Model "Cat Day" pięknie wydłuża oko, nadając mu kociego kształtu.




STANDARD MAKEUP 2 


Najdelikatniejszy model z tej trójki. Świetnie wygląda przy makijażach dziennych, do delikatnego smoky eye czy czarnej kreski. Ten model ma najmniej włosków i są one najkrótsze. Po skróceniu paska z rzęs, które najkrótsze są w wewnętrznym kąciku, najdłuższe na środku i lekko skracają się przy zewnętrznym kąciku otrzymałam model wydłużający się w kierunku zewnętrznego kącika oka.



JAK PRZYKLEJAĆ SZTUCZNE RZĘSY?


Na początek sprawdźcie czy pasek rzęs pasuje do Waszego oka, czy może jest potrzeba aby go skrócić. Kiedy okaże się, że pasek jest za długi, sprawdźcie jaką część rzęsy trzeba będzie odciąć i odetnijcie taki kawałek od zewnętrznej strony rzęsy. 

Przed przyklejeniem rzęs, obowiązkowo powieki powinny być już pomalowane, a rzęsy górne i dolne wytuszowane.

Dobrze dopasowany pasek sztucznych rzęs powinien zaczynać się 5-10 mm od wewnętrznego kącika oka. Rzęsy przyklejone zbyt blisko wewnętrznego kącika oka będą Was drapały, przeszkadzały, nie będą wygodnie nosić się przez cały dzień, a na dodatek mogą się odklejać. Dobrze doklejonych sztucznych rzęs nie powinno się w ogóle czuć na oku.

Kleju lepiej używać mniej, niż więcej. Na pasek nakładamy na prawdę minimalną jego ilość używając szpatułki, lub przeciągamy pasek po kleju wylanym np. na wierzch dłoni. Czym mniej kleju tym lepiej! Będzie on wtedy na prawdę niewidoczny na oku, nie "wleje się" przez przypadek do oka i szybciej zaschnie. 

Kiedy na pasku rzęs jest już klej, należy odczekać około 30 sekund przed przyklejeniem ich, aby klej lekko zastygł. Rzęsy trzymamy pęsetą za środek paska, czekając aż klej podeschnie i stanie się klejący. Tak samo trzymając rzęsę przykładamy ją do środka naszej naturalnej linii rzęs i przyklejamy ją w tym miejscu. Następnie zajmujemy się wewnętrznym i zewnętrznym kącikiem i doklejamy pasek do naturalnej linii rzęs. 

Linia sztucznych rzęs ma kończyć się dokładnie w tym samym miejscu co naturalne rzęsy. Po przyklejeniu rzęs trzeba sprawdzić czy pasek nie wystaje za mocno w zewnętrznym kąciku, nie nachodzi za blisko na wewnętrzny kącik oka i czy rzęsy ładnie się układają. Ostatni etap to "scalenie" rzęs naturalnych z sztucznymi- zaciskamy je razem specjalnym narzędziem lub robimy to delikatnie pęsetą.

Ostatnia sprawa na którą trzeba zwrócić uwagę to to czy rzęsy przyklejone są pod takim samym kątem. Tzn.. czy są w taki sam sposób "wywinięte" do góry. Jeśli nie- delikatnie skorygujcie to poprawiając rzęsę palcami. 

I gotowe! Sztuczne rzęsy doklejone. 


Lubicie nosić sztuczne rzęsy? Doklejacie je na co dzień, czy tylko na specjalne okazje? Muszę się przyznać, że bardzo często noszę sztuczne rzęsy w ciągu dnia- szczególnie jeśli chcę poprawić sobie humor i wyglądać jak najlepiej.

5 komentarzy:

  1. Szkoda, że ja nie umiem przyklejać takich rzęs :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popróbuj! Może umiesz, a o tym nie wiesz :D

      Usuń
  2. Mnie podobaja sie wszystkie trzy typy rzes, ogolnie tak jak Ty uwielbiam kupowac rzesy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzęsy kleiłam tylko raz w życiu, jakoś tak nie idzie mi to najlepiej choć efekt jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nosze od wielkiego święta, ale te cat day są piękne ;)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM