poniedziałek, maja 15, 2017

SZKODLIWE SKŁADNIKI W KOSMETYKACH | JAK CZYTAĆ SKŁADY?


Na pewno nie raz zaobserwowałyście pojawienie się na skórze zaskórników, pryszczy, uczucia "zapchania" porów. Często problemy pojawiają się przy zmianie kosmetyków, i tych pielęgnacyjnych i do makijażu. Każdy kosmetyk ma inny skład, i może zdarzyć się, że jakiś konkretny kosmetyk źle wpływa na stan naszej cery. Dzisiaj porozmawiamy o szkodliwych składnikach, których lepiej unikać. 

Dopiero uczę się czytać składy, jednak już widzę jak duży błąd robiłam, nie czytając ich kiedyś wcale. Nadal przymykam oko na niektóre niepożądane składniki chcąc testować nowości, jednak jestem bardziej świadoma działania składników na moją skórę. 

To co warto wiedzieć na początek to to, że kolejność składników wymienionych w INCI nie jest przypadkowa. Pierwsze na liście składników są te, których w produkcie jest najwięcej, ostatnie te które znajdują się w nim, w śladowych ilościach. Producent nie ma obowiązku zdradzać ile jakiego składnika jest w produkcie, ale punktem odniesienia mogą być dla nas konserwanty, których nie może być więcej niż 1%. Wszystko co znajdziecie po konserwancie, znajduje się więc w kosmetyku w ilości mniejszej niż 1%. Jeśli więc znajdziecie składnik, którym chwali się producent w reklamie na trzecim miejscu od końca składu, będziecie wiedzieć, że jego działanie na skórę będzie na prawdę minimalne.  

Przykładowe konserwanty: Methylparaben, Isobutylparaben, Ethylparaben, Phenoxyethanol, Propylparaben, Butylparaben. 



Dzisiaj chciałam porozmawiać o składnikach, których lepiej unikać, jestem ciekawa czy znacie je wszystkie: 

ALUMINIUM- szczególnie często występuje w produktach w sprayu. Znajdziecie go w składzie jako Aluminium lub Aluminium Chlorohydrate. Może zatykać pory, dzięki temu hamuje pocenie się. Dodatkowo odkłada się w mózgu, nasz organizm go nie wydala, ale kumuluje. Aluminium może uszkadzać układ rozrodczy, układ immunologiczny. 

SLS/SLES- najczęściej występują w szamponach, mydłach w płynie, żelach pod prysznic, to dzięki nim kosmetyki się pienią. Mogą przesuszać i podrażniać skórę, zaburza wydzielanie łoju i potu. Usuwają one dobrą warstwę lipidową naskórka, która chroni skórę. 

FORMALDEHYD- to trujący gaz drażniący oczy i drogi oddechowe. Najczęściej pojawia się w odżywkach i lakierach do paznokci oraz lakierach do włosów. Jest podejrzewany o działanie rakotwórcze. W składzie może występować pod nazwą: Benzylhemiformal, Diazolidinyl, Methenamine, Glutaral, Hexetidine.

PARAFINA-  otrzymywana w procesie destylacji ropy naftowej. Najczęściej występuje w kremach, podkładach, pomadkach. Pokrywa skórę powłoką, która optycznie ją wyrównuje, jednak jest trudna do usunięcia. Taka powłoka uniemożliwia skórze oddychanie, może przyczyniać się do szybszego jej starzenia. Parafina nie jest przetwarzana i wydalana przez organizm, przez co odkłada on ją w wątrobie, węzłach chłonnych. Parafina może przyczyniać się do rozwoju nowotworów. W składzie kryje się po nazwą: Mineral Oil, Paraffinum Liquidum, Paraffin.

PPG/ PEG-  odpowiadają za konsystencję kosmetyków. Rozpulchniają skórę i osłabiają jej barierę lipidową. Mogą też przyczyniać się do rozwoju nowotworów. W składzie: Polyethylene Glycol. Więcej o PEG → Co kryje się pod nazwą PEG?

To nie koniec listy, a jedynie najczęściej występujące szkodliwe składniki. Zwróćcie uwagę jak działają na Waszą skórę, u mnie bardzo szybko pojawia się przesuszenie skóry przy używaniu kosmetyków z SLS lub PPG/PEG. Więcej szkodliwych składników, które czyhają w naszych kosmetyczkach znajdziecie w tej tabelce → Toksyczne składniki kosmetyków.


Warto wiedzieć jakie składniki mogą pogorszyć stan skóry i powodować najróżniejsze gorsze choroby i wybierać kosmetyki świadomie. Sprawdzacie składy kosmetyków? Z jakich składników już zrezygnowałyście?

8 komentarzy:

  1. Staram się sprawdzać, ale różnie wychodzi. Pilnuję jednak, żeby w kremach do twarzy nie było parafiny. To takie must have. Ostatnio ściągnęłam sobie na telefon aplikację, która po zeskanowaniu kodu kreskowego przedstawia, jaki skład ma dany produkt i czy są to substancje alergenne, komodogenne, zakazane podczas ciąży albo szkodzące. Apka ma wiele niedoskonałości, ale na początek jest przydatna. Gdybym miała w sklepie czytać wszystkie składy, to nidgy bym z nigo nie wyszła xD

    OdpowiedzUsuń
  2. ja staram się czytac sklady, ale nie zawsze podchodze do tego restrykcyjnie. Unikam na codzien jedynie parafiny, bo kosmetyki z jej dodatkiem mnie zapychaja :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja juz nie raz nacielam sie , ze nie przeczytalam skladu. Obecnie robie to instynktownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie staram się zwracać uwagę na składy kosmetyków, sama nie jestem w stanie ich dokładnie rozczytać więc pomagam sobie aplikacją Cosmetics Scan :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że warto wnikliwie czytać składy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze zwracam uwagę na skład w pielęgnacji, w makijażu - nie zawsze. Kiedyś też usłyszałam określenie w kontekście składników jedzeni: jeżeli nie możesz tego wymówić to znaczy, że nie powinnaś tego jeść;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam odżywki do paznokci z Eveline, a miała ona formaldehyd... Strasznie bolały mnie palce, wręcz piekły, szczypały, że nie mogłam spać. Teraz wiem, że trzeba czytać etykiety :)
    pozdrawiam, Angelika

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tych szkodliwych składnikach, które wymieniłaś, dlatego też staram się ich unikać.

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM