środa, czerwca 28, 2017

NIEZBĘDNIK: PUDRY WARTE POLECENIA | TOP 5 PUDRÓW NA UPAŁY


Upały już się zaczęły i będą trwały w najlepsze, przynajmniej przez najbliższe dwa miesiące (taką mam nadzieję). Jeżeli nie musicie nosić makijażu- bardzo dobrze, sama na czas upałów rezygnuje z niego kiedy tylko mogę. Ale co, jeśli musimy mieć makijaż? A na dodatek musi on wyglądać przez cały dzień nieskazitelnie? Z pomocą przychodzą nam dwa produkty- dobrej jakości podkłady i pudry na których można polegać. Tym razem porozmawiamy o pudrach. 
 
Mam kilka pudrów, które nigdy mnie nie zawiodły.  Wśród nich są tylko pudry sypkie, moje ulubione. Robiąc makijaż na upały, które właśnie się u nas zaczynają, musimy postawić na kosmetyki sprawdzone, takie, które na pewno przetrwają cały dzień. Dzisiaj pokażę Wam pudry, które najlepiej sprawdzają się, kiedy chcę żeby makijaż był trwały i cały dzień prezentował się nienagannie (czyli zawsze). Są wśród nich przede wszystkim pudry dające matowe wykończenie, ale pojawią się także dwa rozświetlające. Te ostatnie sprawdzą się u tych z Was, które mają suchą cerę i nie chcą jej dodatkowo matowić, nawet kiedy żar leje się w nieba.

PAESE PUDER BAMBUSOWY


Nikogo nie powinno dziwić, że musiałam wspomnieć o nim na początku. To jeden z moich ulubionych pudrów, bardzo często używam go w tutorialach i na co dzień. Puder jest drobno zmielony, całkowicie matowy i transparentny. Mat jaki zapewnia utrzymuje się w idealnym stanie cały dzień. Nie jest to płaski, ale raczej naturalny, satynowy mat. Puder pozostawia skórę przyjemnie wygładzoną. Niedrogi, łatwo dostępny. Niezastąpiony w trakcie upałów!


MAKE UP FOR EVER HD


Najdrobniej zmielony puder z całego zestawienia, jest drobniusieńki, zupełnie nie wyczuwalny na twarzy. Makijaż wykończony tym pudrem wygląda niesamowicie naturalnie, pięknie stapia się z podkładami, utrwala je, matowi. Niestety jest to także najdroższy puder z mojej najlepszej piątki.  

LILY LOLO FLAWLESS SILK


Mój faworyt w kwestii rozświetlenia. To puder, który ma lekki kolor, jednak nie jest on widoczny na twarzy. Ładnie stapia się ze skórą, świetnie współpracuje z każdym podkładem- tak samo dobrze sprawdza się z podkładami matowymi jak i rozświetlającymi. Nadaje skórze zdrowego, naturalnego blasku, makijaż wykończony w ten sposób prezentuje się niezwykle naturalnie. Zwykle pudry rozświetlające kojarzyły mi się, jako mniej trwałe, jednak makijaż utrwalony tym pudrem wygląda tak samo dobrze zaraz po nałożeniu, jak i kilka(naście) godzin późnej.


INGLOT PUDER ROZŚWIETLAJĄCY HD 43


Bardzo drobniutki puder z delikatnymi drobinkami rozświetlającymi. Nie są one widoczne na twarzy na pierwszy rzut oka, jednak sprawiają, że cera nabiera naturalnie wyglądającego, zdrowego blasku. Puder pięknie odbija światło sprawiając, że twarz wydaje się wygładzona i perfekcyjna. Dobrze utrwala podkład, jest nie do zdarcia nawet w największe upały.

INGLOT PUDER SYPKI MATUJĄCY


"Najzwyklejszy" puder w ofercie Inglot. Idealnie matujący, idealnie transparentny, nie bielący skóry puder, który utrwala makijaż na wiele, wiele godzin. Co tu więcej mówić? Puder Inglot zamyka listę pudrów, które nigdy mnie nie zawiodły.



Macie swoich faworytów? Po jakie pudry sięgacie, kiedy chcecie żeby makijaż był idealnie trwały? Może znacie już któryś z moich pudrów?

20 komentarzy:

  1. Lily Lolo jest super!
    Lubie tez pudry Pierre Rene, wypuscili teraz nowy żółty puder. Tylko opakowanie mają beznadziejne.
    Paese tez bardzo lubię, teraz mam rozświetlającą mgłę pudrową ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę się przekonać do Pierre Rene :/ :(
      Mgła pudrowa jest super! To był mój ulubiony kosmetyk, kiedy pracowałam w Paese :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie miałam żadnego z nich, zwrócę na nie uwagę podczas kolejnych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie! Z pudrów ja teraz poluje na transparentny Golden Rose, ale kiedy idę na zakupy nigdy go nie ma :D

      Usuń
  3. Inglot super i Lily Lolo mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnego z nich nie miałam, ale mam w tej chwili dwa inne. Provoke i Becca, też je bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny raz pewnie mówię, ale zazdroszczę pudru Becca :D Może za miesiąc... :)

      Usuń
  5. Nie znam twoich ulubieńców Ale widać że są godne uwagi. Ja na razie mam ten z ekocery i całkiem dobrze się sprawdza. Testowalam skuteczność na ślubie w sobotę (nie moim) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam same dobre opinie o ecocerze :)

      Usuń
  6. u mnie na upały najlepsze są kosmetyki mineralne Lily Lolo :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, ale nie miałam żadnego. Czas coś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę na ten HD, ale cena niestety wysoka, więc chyba spróbuję ten z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam ani jednego z nich :) Ja teraz używam Vichy i jest super :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kilka razy go macałam i może w końcu zainwestuje :D

      Usuń
  10. Ja mam z Lily Lolo ten matujący, biały puder i sobie chwalę, tego Flawless Silk nie miałam jeszcze okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Puder Lily Lolo mam i lubię. Reszty nie znam, choć mam ochotę na ten puder rozświetlający z Inglota. Ale to za jakiś czas, bo ten z LL jest bardzo wydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest niesamowicie wydajny :)

      Usuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM