poniedziałek, lipca 10, 2017

GLAMGLOW GLOWSETTER MIST | MGIEŁKA UTRWALAJĄCA MAKIJAŻ

glamglow-glowsetter

Niedawno produkty GlamGlow pojawiły się w Sephorze w formie miniaturek. Mam kilka obsesji, a jedną z nich są właśnie miniaturki kosmetyków- lubię testować droższe kosmetyki w takiej formie i, jeżeli się sprawdzą, dopiero wtedy wybierać pełnowymiarowe opakowanie. Produkty GlamGlow "chodziły za mną" od dawna, nie mogłam więc ich nie kupić. 

GLOWSETTER MIST- CO OBIECUJE PRODUCENT?


Dzisiaj porozmawiamy o mgiełce do twarzy Glowsetter Mist, która ma utrwalać makijaż i nadawać mu olśniewającego, rozświetlonego wykończenia. Z jego pomocą makijaż ma wyglądać bardziej naturalnie, świetliście, skóra ma stać się gładka i wyglądać na wypoczętą. Czy to nie za dużo obietnic?

Zacznijmy od opakowania. Miniaturka to 28 ml produktu zamkniętego w wygodnej buteleczce z atomizerem. Buteleczka jest intensywnie różowa, spodoba się Wam, jeżeli uwielbiacie dziewczęce, urocze dodatki. Ja ją pokochałam! Atomizer jest wygodny, dozuje odpowiednią porcję kosmetyku.

glamglow-glowsetter

glamglow-glowsetter

JAK UŻYWAĆ MGIEŁKI GLOWSETTER I CO O NIEJ MYŚLĘ?


Mgiełka ma przyjemny, słodki, lekko kokosowy zapach, który niestety bardzo szybko znika. Jak każdy tego typu kosmetyk, początkowo jest wyczuwalna na skórze jako mokra powłoczka, jednak szybko się wchłania. Pozostawia skórę lekko rozświetloną, zdejmuje całą pudrowość makijażu, sprawia, że kosmetyki wyglądają na lepiej stopione ze sobą i ze skórą. Cera wygląda zdrowiej i piękniej. Lubię efekt jaki pozostawia, dzięki niej podkład wygląda o wiele lepiej i bardziej naturalnie.

Glowsetter używam po każdym makijażu, aby go utrwalić i zdjąć pudrowość. Świetnie sprawdza się także kiedy chcę odświeżyć makijaż w ciągu dnia, wystarczy, że spryskam buzię odrobiną mgiełki i twarz znów wygląda świeżo. Makijaż utrwalony mgiełką Glowsetter rzeczywiście lepiej się utrzymuje i mimo panujących upałów nie spływa i wygląda świeżo przez większość dnia.

Mgiełka miała rozświetlać buzię i rzeczywiście nadaje jej zdrowego, naturalnego blasku. Jeśli jednak spodziewałyście się prawdziwego, migoczącego rozświetlenia- rozczaruje Was, nie dopatrzycie się go. 




Obok mgiełki rozświetlającej NYX, Glowsetter stała się jedną z moich ulubionych mgiełek utrwalających makijaż. Może polecicie mi jakieś jeszcze? Na pewno znacie mgiełki warte polecenia. Piszcie w komentarzach o swoich faworytach i czy używałyście już Glowsetter?

12 komentarzy:

  1. Kusily mnie maski GlamGlow ale ta mgielka bardziej do mnie przemawia <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja skusiłam się na dwie miniatury masek do twarzy GlamGlow ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie już sam jej wygląd kusi ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się wreszcie skusić na jakąś miniaturę Glam Glow, ja używam fixera z Inglota i jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. May always be successful and more triumphant in spreading a variety of knowledge that will certainly benefit all people
    obat kista ginjal
    obat vitiligo

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi sie. Nigdy nie miałam takiego kosmetyku Ale widzę ze jest wart wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mgiełka bardzo fajna, jednak najbardziej kuszą mnie ich maski :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miniaturki to bardzo fajne rozwiązanie. Kusił mnie ten set rozświetlaczy Becca ale niestety już go nie dostałam :(

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM