poniedziałek, lutego 12, 2018 14

STROBING- JAKICH PRODUKTÓW POTRZEBUJESZ?

strobing rozświetlacz rozświetlacze

W tutorialach najczęściej pokazuję Wam kolorowe, intensywne makijaże. Uwielbiam chodzić tak pomalowana, jednak nie zawsze mam na to czas. Dlatego bardzo często, malując się na co dzień, stawiam na Strobing. Rozświetlona, pełna blasku cera, do tego podkreślone rzęsy i intensywny kolor na ustach- to przepis na mój codzienny makijaż. 

Modelowanie twarzy światłem to trend w makijażu, który króluje na wybiegach i ulicach już od kilku sezonów. Strobing można stosować uzyskując delikatny, codzienny efekt jak i mocno rozświetloną twarz. Połyskujące policzki, nos czy łuk kupidyna, taki makijaż sprawdzi się zarówno latem jak i zimą, ożywi suchą skórę i odmłodzi twarz. Niedawno pokazywałam Wam ➥ kilka moich ulubionych baz rozświetlających, dzisiaj porozmawiamy o wszystkich produktach, które sprawdzą się przy Strobingu.


BAZY ROZŚWIETLAJĄCE I ROZŚWIETLACZE W KREMIE 


Produkty rozświetlające o konsystencji płynnej lub kremowej idealnie sprawdzają się nakładane pod podkład. Efekt jaki w ten sposób uzyskamy najczęściej jest bardzo naturalny, subtelny. Blask, który przebija spod podkładu jest lekko przytłumiony, ale mimo wszystko widoczny. Tak wyglądająca cera już przyciąga spojrzenia i pięknie wygląda w każdym świetle. Wśród moich ulubionych płynnych i kremowych produktów do rozświetlania nie mogę nie wymienić rozświetlacza w płynie Becca. Rozświetlacz Becca Shimmering Skin Perfector to mój ulubiony kosmetyk, który świetnie sprawdza się do rozświetlania cery suchej i dojrzałej. Bardzo często stosuję go na Klientkach w połączeniu z podkładami wodoodpornymi, o przedłużonej trwałości. Moje ulubione kolory to Moonstone i Opal.

Aby uzyskać mocne rozświetlenie przebijające spod podkładu możecie na skórę nałożyć także rozświetlacze w sztyfcie. Zwykle są one bardzo kremowe i dobrze rozprowadzają się na skórze, a dzięki formie aplikacji nałożycie go bardzo szybko. Jednym z takich rozświetlaczy jest rozświetlacz w sztyfcie od Golden Rose. Możecie nałożyć go całą twarz pod podkład lub przed przypudrowaniem twarzy nałożyć go na podkład. Tak nałożony kremowy rozświetlacz pięknie stopi się z podkładem i da bardzo naturalnie wyglądające rozświetlenie. W ten sam sposób możecie użyć kremowego rozświetlacza Becca Shimmering Skin Perfector Cream.




Inne produkty, które przydadzą się do przygotowania skóry: 
Smashbox Photo Finish Radiance Primer to baza rozświetlająca o bursztynowo złotym kolorze, który na szczęście nie przebija spod podkładu. Przebijają za to miliony migoczących drobinek, które pięknie rozświetlają cerę.
Synchroline Perky Pearl czyli mocno rozświetlający krem nawilżający, który świetnie nadaje się pod makijaż. Krem Perky Pearl to produkt, którego możecie używać na co dzień w roli zwykłego kremu nawilżającego, jednak krem tak pięknie rozświetla, że aż żal nie wspomnieć o nim mówiąc o technice Strobingu.
Inglot AMC Face and Body Illuminator mój numer to 61, czyli mocno opalizujący, perłowy, płynny rozświetlacz dający niesamowitą taflę rozświetlenia. Można nakładać go zamiast bazy albo punktowo na obszary, które chcemy rozświetlić. Bardzo intensywny.


ROZŚWIETLACZE PRASOWANE 


Produkty o suchej konsystencji idealnie uzupełnią rozświetlanie kremowymi produktami. Używamy ich już po przypudrowaniu podkładu aby wzmocnić efekt rozświetlenia i zaznaczyć nim pewne obszary twarzy. Strobing to modelowanie twarzy światłem, rozświetlamy więc te partie twarzy które chcemy szczególnie uwypuklić. Już dawno przyznałam się Wam, że rozświetlacze kolekcjonuje (jedni przywożą z wycieczek magnesy, ja- rozświetlacze), dlatego bardzo ciężko jest mi wybrać kilka idealnych do Strobingu. Ostatecznie ograniczyłam się do kilku, które są łatwo dostępne i dają mocny blask charakterystyczny dla techniki Strobingu.

Kremowe produkty, które pokazywałam przed chwilą nakładam zawsze na całą twarz, pod podkład. Z suchymi produktami postępujemy trochę inaczej. Nakładamy je na wybrane obszary aby uwypuklić je. Najczęściej są to szczyty kości policzkowych, czubek nosa, łuk kupidyna, wewnętrzny kącik oka oraz obszar pod łukiem brwiowym. Do aplikacji rozświetlaczy potrzebne są oczywiście odpowiednie narzędzia. Jakie pędzle będą najlepsze?



Pędzle do nakładania rozświetlaczy:
Pędzel wachlarz to pędzel, który idealnie sprawdza się do aplikacji rozświetlacza na szczyty kości policzkowych. Można go używać także do nakładania różu i bronzera. Tego typu pędzel nabiera niewielką ilość produktu i nakłada go dając bardzo naturalny efekt. Aby uzyskać mocne rozświetlenie najlepiej nałożyć 2-3 warstwy rozświetlacza.
Pędzel jajeczko mój ulubiony pędzel do rozświetlacza. Nabiera większą ilość produktu więc od razu uzyskamy nim intensywniejszy efekt.
Pędzel Pencil Brush uwzględniłam go bo to pędzel idealny do rozświetlania mniejszych partii twarzy. Jeżeli stosujemy technikę Strobingu rozświetlając także wewnętrzny kącik oka oraz skórę pod łukiem brwiowym na pewno przyda się mały pędzel Pencil Brush.

O moich ulubionych rozświetlaczach wspominałam we wpisie ➥ Top 10 rozświetlaczy z drogerii oraz ➥ Błyszczące cienie i rozświetlacze na karnawał. Dzisiaj porozmawiamy o najintensywniejszych prasowanych rozświetlaczach jakie mam, idealnych do modelowania twarzy przez Strobing.

Rozświetlacze idealne do Strobingu:
Lily Lolo Stardust jedyny sypki rozświetlacz, który uwielbiam. W słońcu i w sztucznym świetle połyskuje niczym prawdziwy gwiezdny pył, dlatego moim zdaniem to idealny rozświetlacz jeżeli chcecie osiągnąć intensywny efekt Strobingu. Jego odcień jest dość jasny, jednak ładnie stapia się z cerą o jasnej karnacji. Bardzo lubię efekt jaki daje szczególnie na dojrzałej cerze.

Melkior Winter Glow jeden z moich ulubionych rozświetlaczy o szampańskim odcieniu. Daje intensywny blask, ładnie stapia się z cerą i jest niesamowicie wydajny. To rozświetlacz wypiekany, używając go praktycznie codziennie przez ponad rok udało mi się tylko lekko wygładzić jego "górkę".


I Heart Makeup Goddes of Faith ten odcień dla wielu z Was może być zbyt jasny i różowy, jednak na mojej bladej cerze ten kolor wygląda idealnie. Lubię też drugi rozświetlacz z tej serii jaki mam w swoich zbiorach (Golden Goddes), jednak nie jest on już tak intensywny jak ten.

The Balm Mary Lou Manizer czyli klasyka. Szampańsko- złoty rozświetlacz dający na policzkach efekt pięknej tafli rozświetlenia. Więcej o tym rozświetlaczu przeczytacie w moich starszych wpisach
Mary Lou Manizer oryginał vs podróbka
Mary Lou Manizer zamienniki




MySecret Face Illuminator Powder "Sparkling Beige" to jeden z tańszych, ale nadal bardzo dobrych rozświetlaczy. Pisałam o nim we wpisie o ➥ najlepszych rozświetlaczach drogeryjnych. Rozświetlacz ma szampański odcień idący w chłodne tony, które bardzo lubię u siebie.

Too Faced Candelight Rosy Glow trafiłam na niego przypadkiem, ale nie żałuję. Produkty Too Faced zawsze mają przepiękną "otoczkę", ten rozświetlacz np. ma wytłoczony piękny świecznik. Jego blask nie jest tak mocny aby rozświetlić mrok, ale nadal całkiem intensywny.

P2 Profi Contouring Blush to mini paleta w której znajdziecie dwa róże i rozświetlacz. Rozświetlacz ma jedwabistą, miękką konsystencję a na policzku daje intensywny blask. Jego odcień jest szampański.



Lily Lolo Cheek Duo Coralista duo do modelowania twarzy z różem i rozświetlaczem. Rozświetlacz z tego zestawu jest brzoskwiniowo- szampański. Daje piękny blask i idealnie stapia się z cerą, wygląda na skórze naturalnie, jakby to cera sama z siebie miała taki blask.

W7 Glowcomotion bardzo dobry i dużo tańszy zamiennik Mary Lou Manizer. Jego odcień jest szampańsko- złoty, piękny. Na policzkach daje śliczny efekt tafli.

Golden Rose Terracota Powder 08 Radiant Highlighter moje najnowsze odkrycie. Dla mnie jest troszkę za ciemny (jestem bardzo blada), jednak u większości moich koleżanek ten kolor spisuje się świetnie. Blask jaki daje jest intensywny, bez drobinek. Na dodatek rozświetlacz znajdziecie na każdym stoisku Golden Rose w bardzo dobrej cenie.

Lubicie Strobing? Czy raczej nie wyobrażacie sobie życia bez bronzera?

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam te rozświetlacze w sticku z GR. Wyglądają bardzo naturalnie i fajnie się wtapiają w skóre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mam tylko jeden kolor ale drugi też wyglądał zachęcająco :D

      Usuń
  2. kochana temat dla mnie, kocham blysk hahaha :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam rozswietlacze! Płynnych nigdy nie miałam, ale bardzo podoba mi się taki z Maybelline. W swoich zbiorach posiadam Sun Shimmer od dr Ireny Eris, soft&gentle Mac a takze słynne juz z Wibo i Lovely. Wszystkie uwielbiam! Zawsze nakładam na szczyty kości policzkowych i luk kupidyna. Od niedawna wlasnie w kąciki oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ich trochę mam i wszystkie uwielbiam *.* A kiedy pojawia się coś nowego aż mi się oczy świecą i muszę mieć ;) Taka srocza natura ;)

      Usuń
  4. Lubię błysk na twarzy, ale tylko wtedy, gdy moja skóra i podkład na niej wyglądają idealnie. W innym przypadku mam wrażenie, że podkreślona jest każda niedoskonałość. Wyjątkiem jest bardzo naturalny makijaż z wykorzystaniem minerałów, gdy stosuję Hourglass Ambient Strobe Lighting Powder albo Benefit Dandelion Twinkle. Efekt uzyskany tymi pudrami jest bardzo subtelny i ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serduszko mam ale używam raczej rzadko. Ostatnio jednak coraz lepiej bawię się makijażem, więc zmalowałam nim mamę i siostrę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wybadać ten rozświetlacz z W7 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam polecam :D Kosztuje grosze a daję piękny blask :D

      Usuń
  7. Rozświetlaczy nigdy za wiele ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja fanką strobingu nie jestem, chociaż musnę się czasem rozświetlaczem. A w swojej kosmetyczce posiadam... uwaga... sztuk jeden. Za to ukochany i uwielbiany przeze mnie z Catrice. Jeszcze czaję się na serduszko, ale w sumie do końca życie będę zużywać te dwa rozświetlacze :D

    OdpowiedzUsuń