środa, września 07, 2016

MARY LOU MANIZER: ORYGINAŁ A PODRÓBKA

Rozświetlacz Mary Lou Manizer to jeden z najpiękniejszych rozświetlaczy jakie widziałam. Podobnie uważa spory procent kobiet, a sam rozświetlacz nie jest najtańszy. Nic więc dziwnego, że to jeden z najczęściej podrabianych kosmetyków. Cena Mary Lou to około 60-70 złotych, z kolei podróbę wylicytować można na allegro za grosze. Niestety kiedyś dałam się tak oszukać i kupiłam od oszusta "Mary Lou" za 30 złotych. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i dzięki temu mogę dzisiaj pokazać wam jak różni się oryginalny rozświetlacz The Balm od podrobionego.



Na początek samo pudełeczko. Kiedy spojrzy się na oba od razu widać które jest oszukane, jednak jak rozpoznać, że kupiło się podróbkę? Opakowanie oryginału jest ostre, ma intensywne kolory i wyraźne napisy, z kolei podróbka ma inne kolory (tło jest żółte a nie kremowe), Mary Lou jest rozmyta jakby ktoś nieumiejętnie zrobił skan oryginalnego opakowania, napisy także są niewyraźne. W logo marki zamiast "ThaBalm Cosmetics" jest napis "TheBalm Story". Opakowanie podróbki jest też większe od oryginału, ale to można stwierdzić dopiero mając oba przed sobą.


Puderniczka także ma zupełnie inne kolory. Na oryginalnej są one ostre, intensywne, a na podróbce rozmyte i pastelowe. Podobnie z napisami, na fałszywej Mary Lou są one rozmyte, niewyraźne a logo firmy to kolejny raz "TheBalm Story" zamiast "TheBalm Cosmetics". Oryginalna puderniczka jest mniejsza od podróbki (tak jak pudełko), dlatego ciężko uwierzyć, że i oryginał i podróbka zawierają po 8,5 g kosmetyku. A nie, na podróbce napis to po prostu 8,5. Niestety nie wiadomo czego. 

Prawdziwa Mary Lou otwiera się leciutko i wygodnie, z tą podrobioną trochę trzeba się namęczyć- może to znak żeby jej nie używać?





Naklejka z tyłu różni się chyba najmocniej. Jeżeli będziecie chciały sprawdzić czy wasza Mary Lou to przypadkiem nie wersja z Chin spójrzcie na tył puderniczki. Na oryginalnej jest ona w zagłębieniu na środku, a na podróbce jest naklejona byle jak, nie ma na niej także informacji o dacie przydatności. 

Na koniec najważniejsze- kolor. Prawdziwa Mary Lou Manizer jest szampańska, z lekką złota nutą. Ta podrabiana jest po prostu złota, ciemniejsza od oryginału. Podróba nie daje także efektu odbijającej światło tafli. Nie pokażę wam efektu obu na twarzy bo odrobinkę boję się nałożyć podrabianą Mary Lou na twarz. Nie znam jej składu, daty ważności, ciężko przewidzieć co może być w środku.




I jak podoba się Wam takie porównanie? Mam nadzieje, że jeżeli ktoś trafi na moją stronę szukając informacji o podróbach TheBalm szybko przekona się czy jego rozświetlacz to prawdziwa Mary Lou czy nie. Trafiłyście kiedyś na podróbę licytując na Allegro?

3 komentarze:

  1. Dziękuję za ten post ! Właśnie miałam decydować się na rozświetlacz... a tu podróbka ;(
    Pozdrowienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że powstają takie posty! Ludzie powinni wiedzieć jak poznać podróbki! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kupuję takich popularnych kosmetyków na Allegro, za bardzo się boję podróbek. A na Aliexpress w ogóle nie kupuję kosmetyków, nigdy nie wiadomo, co mają w składzie. Dobrze, że piszesz o podróbkach!

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM