czwartek, listopada 10, 2016

ROZŚWIETLAJĄCY KREM SYNCHROLINE PERKY PEARL


Mogłyście zwrócić uwagę na ten krem już w czerwcowym BeGlossy. Próbkę, która tam była zużyłam w dwa dni (taka była malutka) a, że krem bardzo mnie zainteresował nie mogłam odmówić przetestowania pełnowymiarowego opakowania. Perky Pearl to krem rozświetlający na dzień, który dodatkowo ma przedłużać trwałość makijażu.


Opakowaniem kremu Perky Pearl jest miękka tubka. To jedno z moich ulubionych opakowań, łatwo zużyć krem do końca mocno wyciskając tubkę (można nawet rozciąć ją i wygrzebać krem do końca). Tubka jest całkiem ładna, perłowa z różowymi napisami.



Krem ma gęstą, kremową konsystencje. Bardzo szybko się wchłania, pozostawiając skórę mocno rozświetloną. Ten krem działa prawie jak rozświetlacz w kremie. Dzięki swoim właściwościom stanowi dobrą bazę pod makijaż. Zawiera składniki, których zadaniem jest poprawienie napięcia skóry, przez to w widoczny sposób wygładza ją i sprawia, że zmarszczki ulegają spłyceniu. W kremie zastosowano innowacyjny składnik o nazwie Brighteneen, który odpowiada za kontrolowanie odbicia światła, skóra wydaje się przez to wygładzona, zdrowsza i piękniejsza.

INNE SKŁADNIKI AKTYWNE:
✩ Wyciąg z Persicaria -odżywia skórę nadając jej promienny wygląd
✩ Kwas L-Askorbinowy -zatrzymuje procesy starzenia się skóry, reguluje wytwarzanie melaniny, przeciwdziała powstawaniu przebarwień na skórze
✩ Acetyloglukozamina -nawilża, pomaga utrzymać odpowiednie nawodnienie skóry
✩ Ekstrakt z kukurydzy -mocno nawilża skórę

Z ważniejszych "technicznych" informacji warto wspomnieć jeszcze o tym, że krem Perky Pearl chroni przed promieniowaniem ultrafioletowym A i B (posiada SPF15).


Wcześniej wspomniałam, że składniki aktywne zawarte w kremie przeciwdziałają powstawaniu przebarwień, przez to skóra po jakimś czasie wydaje się jaśniejsza i jakby "rozświetlona od środka". Podczas testowania kremu na początku najczęściej nie nakładałam na niego makijażu, chciałam zobaczyć jak dokładnie będzie zachowywała się skóra. Krem zastosowany "solo", mimo, że wchłania się szybciutko pozostawia na skórze delikatną powłoczkę, coś jakby pigmenty rozświetlające. Kiedy patrzyłam w lustro, byłam bardzo zadowolona z efektu nawet nie mając na twarzy makijażu. Krem przywraca skórze zdrowy, młodzieńczy blask.

Skóra po nałożeniu kremu jest przyjemnie gładka, jedwabista. Rzeczywiście jest bardziej elastyczna, wydaje się wręcz idealna. Kiedy traktowałam go jako bazę pod makijaż, krem także się sprawdził. Nałożony pod podkład powoduje, że cały makijaż jest delikatnie rozświetlony, działa jak rozświetlająca baza pod makijaż.




Moja skóra jest sucha, rozświetlające kremy to dla niej najlepsza opcja. Jeżeli tak jak ja macie cerę suchą lub normalną będziecie zadowolone z tego kremu. Dziewczyny, których skóra jest tłusta lub mieszana nie będą zachwycone efektami.

Cena kremu to 79-100 złotych, tubka mieści 50 ml kremu. Znajdziecie go tu:
Apteka Gemini
IPerfumy.pl
Sklep Estetyka

Może używałyście tego kremu? Jeżeli subskrybujecie BeGlossy na pewno zużyłyście chociaż miniaturkę. Lubicie kremy rozświetlające? Co myślicie o Perky Pearl?

2 komentarze:

  1. Ciekawy krem, pierwszy raz widzę tę markę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w ziko też widział w promocji kosmetyki tej marki, podobne działanie, które opisujesz ma nowa seria z ziaji z jagodami acai

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM