Witaj!
Cześć, jestem Agata!
Nazywam się Agata Szczepaniak. Z wykształcenia jestem Charakteryzatorem. W 2011 roku obroniłam dyplom z Charakteryzacji Filmowej w Warszawskiej Szkole Filmowej Bogusława Lindy i Macieja Ślesickiego. Makijaż to moja pasja i praca, którą kocham. Cieszę się, że tu jesteś! Mój blog to miejsce gdzie znajdziesz recenzje najróżniejszych kosmetyków, porady dotyczące makijażu, informacje o najświeższych kosmetycznych nowościach i całe mnóstwo inspiracji! Rozgość się i przeczytaj kilka najnowszych wpisów. Od 10 lat profesjonalnie zajmuję się makijażem, wykonuję makijaże okolicznościowe w Szczecinie (i okolicach), prowadzę lekcje makijażu na użytek własny oraz szkolenia dla początkujących wizażystów. Kocham makijaż i z przyjemnością przygotuję Cię na każdą ważną dla Ciebie okazję.

  • MAKIJAŻ
    Wykonuję makijaże okolicznościowe w Szczecinie i najbliższych okolicach. Zapraszam do zapisów! Więcej informacji na temat mojego doświadczenia, cennik
    Czytaj więcej
  • BEAUTY BLOG
    Od 2013 roku prowadzę bloga o makijażu. Znajdziesz tu recenzje kosmetyków, porady dotyczące makijażu i najnowsze triki. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie!
    Czytaj więcej
  • KONTAKT
    Jeśli nie znalazłaś odpowiedzi na swoje pytania, albo po prostu chcesz zapytać o coś związanego z makijażem napisz do mnie.
    Czytaj więcej

HALLOWEEN 2015: ZŁAMANY NADGARSTEK

Krew, kości, wypływające z ran wnętrzności... I jak tu nie kochać Halloween? Mam nadzieje, że podobała Wam się wczorajsza propozycja, jeśli jednak wolicie coś bardziej krwistego na pewno polubicie dzisiejszą ranę. Zaprszam!


Pierwszą rzeczą jaką robię jest wykonanie zarysu mojej rany. Do skóry doklejam ułożone w ruloniki kawałki wosku i wygładzam jego zewnętrzne brzegi z pomocą wazeliny (bez zapachu, bez koloru), wewnętrzne brzegi lekko strzępie- w końcu to moja rozerwana skóra.


Do rany doklejam przygotowany wcześniej kawałek wosku, który maluje na biało- będzie on lekko widoczny spomiędzy krwi i kawałków mięśni i ma imitować kość.


Wnętrze rany maluje czarną farbką (używam palety MaqPro by Katosu), dodaje także trochę czerwonej. 


Wnętrze rany wypełniam kawałeczkami waty które nasączam sztuczną krwią. Krew w nadmiarze zaczyna wylewać się z rany- i bardzo dobrze.


Wykańczam okolice rany dodając zasinienia, zaczerwienienia. Wszystko to co pojawiłoby się po takim naruszeniu naskórka ;) 


I koniec! Moja rana jest już gotowa. Pięknie złamany nadgarstek z wystającą kością i mięśniami to moja kolejna szybka i prosta propozycja na tegoroczne Halloween. Mam nadzieje, że podoba Wam się. Koniecznie dajcie znać tu i na Facebooku i na Instagramie. 


Komentarze

Publikowanie komentarza

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤