piątek, października 14, 2016

POMARAŃCZOWE, JESIENNE USTA & BROKATOWA KRESKA | PIĘKNA JESIENIĄ #1


Kiedy przeczytałam o akcji Karoliny z bloga Pasje Karoliny "Piękna jesienią" od razu wiedziałam, że wezmę w niej udział! Co tydzień każda z uczestniczek opowie o swoich jesiennych przyzwyczajeniach, sposobach na jesienny relaks (i chandrę), ulubionych kosmetykach do makijażu, paznokci... Pojawi się wszystko co jesienne! Wszystko co musicie wiedzieć o akcji "Piękna jesienią" znajdziecie na blogu Karoliny.


Kocham jesienne makijaże, jesienne kolory, jesienne kolekcje cieni i jesienne usta. Jesienią malujemy się trochę więcej, to prawda, jednak są takie dni- zimne, ciemne i deszczowe, kiedy rano za nic nie możemy wyjść spod ciepłej kołdry. W takie dni na pewno nie sięgniemy po cienie i nie będziemy kombinować z ciekawszym makijażem oczu. Nie ma szans! Nie kiedy możemy wygrzać się pod ciepłym kocem dodatkowe 10 minut. W takich chwilach warto pomyśleć o bardzo szybkim, ale nadal efektownym makijażu. Co powiecie na brokatową kreskę i usta w odważnym, jesiennym odcieniu pomarańczu? Mój jesienny makijaż (tak, ten który zobaczycie na filmiku) zajmuje nie więcej niż 15 minut! Jeżeli macie wprawę w malowaniu kreski, a wiem, że kreska to ulubiony codzienny makijaż wielu dziewczyn ten makijaż zajmie Wam chwilkę!





MAKIJAŻ TWARZY

Makijaż zaczynam od bazy, na co dzień jest to lekka baza w mgiełce Smashbox Primer Water, lubię ją bo to najlżejsza baza jaką można sobie wymarzyć. Nawilżoną wcześniej kremem skórę spryskuje dwa- trzy razy dzięki czemu jest ona lepiej przygotowana na nałożenie makijażu. Podkład wygląda o wiele lepiej nałożony na tak przygotowaną skórę. Latem na co dzień jeżeli nie muszę nie nakładam podkładu, co innego jesienią, nie rozstaję się z dwoma moimi ulubieńcami- Inglot HD w odcieniu 71, który daje odrobinę bardziej matowe wykończenie i Paese Long Cover Fluid 01, który lekko rozświetla cerę. Jesienią zdarzają mi się dni kiedy mam wrażenie, że nic nie przykryje moich cieni pod oczami! Jednak od kiedy poznałam korektor Full Cover MUFE nie znam już tego problemu. Cera wygląda idealnie! Aby wszystko utrwalić używam pudru bambusowego Paese, idealne utrwalenie na wiele godzin. Aby dodać sobie odrobinę koloru i blasku używam bronzera Artdeco nr 21 (piękny, chłodny odcień) oraz rozświetlacza w sztyfcie Golden Rose 01. Rozświetlacz odkryłam niedawno, ale jeżeli jesienią brakuje Wam blasku ten kosmetyk to strzał w dziesiątkę! Jest to produkt kremowy, dzięki czemu nałożony pod koniec makijażu daje piękne rozświetlenie, które wydaje się lekko "mokre", skóra wygląda zdrowiej i bardziej promiennie. 

MAKIJAŻ BRWI 

Kiedy makijaż twarzy skończony szybko przechodzę do brwi. Podkreślone brwi dają więcej niż jakikolwiek inny element makijażu, bez podkreślonych brwi człowiek wygląda dziwnie, nienaturalnie (no chyba, że ma szczęście i swoje brwi ma idealne). Mój makijaż brwi jest bardzo prosty, na co dzień używam tylko kredki Smashbox Brow Tech To Go w odcieniu "Taupe" (obiecuje, że niedługo opowiem o niej więcej!), z jednej strony jest kredka w trójkątnym kształcie, którą idealnie wypełnicie luki w brwiach i nadacie im idealny kształt, z drugiej strony kryje się żel do brwi, którym utrwalicie ułożenie włosków. Na co dzień wystarcza mi taki makijaż brwi, przyznam się jednak, że na filmiku dodałam pomadę do brwi Inglot, a ich dolną linię wyrównałam korektorem Maybelline Fit Me, te dwa kosmetyki pomagają osiągnąć efekt, który dobrze wygląda na zdjęciach (na przykład kiedy wychodzicie gdzieś wieczorem).

MAKIJAŻ OCZU

Myśląc o codziennym szybkim makijażu widzę makijaż, który można wykonać szybko, a jednocześnie pięknie wygląda w świetle dziennym i sztucznym (na przykład jeśli pracujecie w sklepie i większość czasu spędzacie w sztucznym oświetleniu). Nie wyobrażam sobie jesiennego makijażu bez bazy, kiedy w dzień zdarza się deszcz, jest wilgotno nic tak nie przedłuży trwałości cieni. Moja idealna baza to Inglot Eyeshadow Keeper, która pokazywałam Wam kilka postów temu. Na nią szybko nakładam beżowy cień, a nad załamaniem powieki rozcieram jasno-szary albo szaro-brązowy, żadnego skomplikowanego cieniowania. Na linię wodną beżowa kredka aby ukryć oznaki zmęczenia (Max Factor Kohl Pencil jest idealna) i malujemy kreskę! To główny element makijażu, najpierw maluje kreskę czarnym eyelinerem Inglot 77 a następnie dodaje brokatowy czarny eyeliner Golden Rose. Na koniec ulubiona mascara.

MAKIJAŻ UST

Tu mamy pełną dowolność! Na jesienne usta mam milion pomysłów, kilka z tych bardziej dziennych możecie znaleźć TU. Tym razem postawiłam na kolor pomiędzy makijażem dziennym a wieczorowym- odważny, "dyniowy" pomarańcz. I makijaż jesienny gotowy!



Na jaki makijaż stawiacie jesienią? Używacie tych samych kosmetyków, których używałyście latem czy coś zmienia się w Waszym makijażu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM