poniedziałek, lutego 06, 2017

NOWOŚCI STYCZNIA | HAUL


Porozmawiamy dzisiaj o moich styczniowych zakupach. Część rzeczy na pewno już znacie ze styczniowych Ulubieńców, ale część dopiero testuje. Albo czytam, bo część to także książki, które kupiłam w ostatnim miesiącu. Lubię czytać takie posty u innych i mam nadzieje, że i u mnie spodoba się Wam taki zbiorczy post. 


Bardzo ciężko byłoby ułożyć te zakupy chronologicznie, zamiast tego posegreguje je markami lub miejscami w których je kupiłam. Zacznę od Golden Rose i Inglota, naszych rodzimych marek. W Inglocie sięgnęłam po trzy kosmetyki- pigment z kolekcji Tha Star in You 46, który pokazywałam już → we wpisie o tej kolekcji. Inne pigmenty miałam już wcześniej, wszystkie są piękne i możliwe, że zdecyduje się jeszcze na jakiś z tej serii. Kolejne rzeczy, które kupiłam w Inglocie to pomadka i błyszczyk do ust. O błyszczyku opowiadałam już w ulubieńcach- to piękny, opalizujący odcień różu, z kolei pomadka to kolejny odcień matowej pomadki Matte HD z kolekcji What a Spice. Tym razem wybrałam kolor 32.




Golden Rose to również matowe pomadki. Zaczęłam coraz częściej sięgać po ich matowe pomadki w płynie na co dzień. Dlatego rozszerza się moja kolekcja kolorów- w styczniu wybrałam dla siebie piękny, dzienny róż 03 oraz odważne bordo o numerze 15. 

Będąc w Douglasie zdecydowałam się na dwie rzeczy- podkład Clinique Superbalanced, który zbiera same pozytywne opinie (to prezent na imieniny od moich rodziców) oraz oczywiście matową pomadkę w płynie, tym razem fioletową NYX Liquid Suede. 



W styczniu zaczęłam testować produkty Provoke dr. I. Eris, o których niedługo opowiem więcej w osobnej recenzji. Na razie mogę zdradzić, że nowe cienie w płynie są genialne! Szczególnie wpadł mi w oko śliczny róż, idealny na co dzień. Ich matowe pomadki są wyjątkowo gęste, musowate. Ciężko się je nakłada, ale dzięki temu, że nie są zastygające, są bardzo komfortowe w noszeniu. Porównałabym je do pomadki Zoeva PureVelours Lips. 



Pomadki Cream Lip Stain kupiłam zaraz po tym jak pojawiły się w Sephorze i zaraz pokazałam je na blogu. Nowe kolory są boskie! Niektóre są nietypowe, czerń nie znajdzie raczej wielu zwolenniczek, ale niesamowicie długo trzymają się na ustach a kolory są po prostu piękne.

W tym miesiącu wróciłam do czytania książek po świątecznej przerwie. Jestem w trakcie czytania "Sedinum", którego akcja rozgrywa się w moim ukochanym Szczecinie. A w Empiku zainwestowałam w dwa poradniki: "Pokaż swój styl" Aimee Song oraz "Elementarz stylu" Kasi Tusk. Obie jak na razie bardzo mi się spodobają. Mam nadzieje, że nauczę się z nich czegoś nowego.


To już wszystkie moje styczniowe nowości. Co z nich widziałybyście u siebie? I jakie zakupy same zrobiłyście w styczniu?

10 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem książki "Elementarz stylu" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak skończę pokażę ją na blogu :D

      Usuń
  2. U mnie w Styczniu pojawiła się Sweet Peach od Too Faced i kilka nowości pielęgnacyjnych do twarzy i ciała jak i cielista kredka na linię wodna oka z Sephory . U Ciebie wypatrzyłam właśnie również z Sephory pomadki - muszę na nie zerknąć !

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowałaś mnie cieniami Provoke. Chętnie zobaczę jak wyglądają na oku. Kolorek pomadki NYX szalony...;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownosci, uwielbiam szminke GR😊

    OdpowiedzUsuń
  5. też podoba mi się pomadka GR nr. 15 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super nowości:) Pomadki są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM