poniedziałek, stycznia 09, 2017

INGLOT: THE STAR IN YOU


Ostatnia kolekcja Inglot w zeszłym roku przeszła trochę bez echa. Po tym jakie emocje w internecie wywołała jesienna "What a Spice", "Tha Star in You" była jakby trochę zapomniana. Kiedyś częściej pokazywałam nowości firmy Inglot, teraz nie pojawia się już u mnie ich aż tyle, jednak staram się nadążać i pokazywać na blogu najciekawsze kosmetyki. 

Kolekcja Tha Star in You to 6 sypkich cieni do powiek, 5 pięknych, drobniutkich pigmentów oraz 4 brokatowe lakiery do paznokci. Nie wiem dlaczego o kolekcji What a Spice było o wiele głośniej od tej. Tha Star in You to kolekcja dla fanek błyskotek. Idealna na trwający właśnie karnawał. 






Cień sypki AMC Pure Pigment 125 to przepięknie mieniący się ciemny róż. Za każdym razem kiedy użyję go w makijażu, ktoś pyta mnie co to za cień. 

Jednak to, co z kosmetycznego menu firmy Inglot lubię najbardziej to pigmenty Body Sparkle (to te mniejsze pigmenty, w małych słoiczkach). Są wśród nich mocno zmielone, drobniutkie pigmenty oraz piękne brokaty. Z kolekcji The Star in You wybrałam dla siebie trzy piękne, drobniutkie pigmenty: 45, 46 oraz 47. 

Pigment 45 to jasny odcień złota, 46 to złoto opalizujące na różowo, ostatni pigment, 47, to ciemniejszy róż ze złotymi drobinkami. Wszystkie trzy mocno mienią się w sztucznym świetle. Idealnie wyglądają w makijażach wieczorowych.





Same zobaczcie, jak pięknie wyglądają:





Śledzicie najnowsze kolekcje Inglot? Macie swoje ulubione kosmetyki tej marki? Jeśli zastanawiacie się nad czymś błyszczącym, na karnawał, sprawdźcie pigmenty The Star in You.

14 komentarzy:

  1. ja się zkaochałęm w 82 zobacz sobie go <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie pomysłowe swatche :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Te pigmenty są naprawdę przepiękne. Aż szkoda że ta kolekcja tak cicho żyje !

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochałam się w numerze 125:) Świetny pomysł z przedstawieniem koloru w formie gwiazdek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie jestem zauroczona numerem 115 i 118. Pięknie wyglądają jako dodatek w codziennym makijażu :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przejrzałam Twojego bloga i jest świetny! Zapraszam także do mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiam pigmenty inglota - szczególnie te opalizujące<3

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzi lubię pigmenty Inglot! Jednak mam tyle pigmentów,że nie kupiłam teraz nowych.Te są śliczne:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Pigmenty Inglota są jak zawsze niezawodne! Najpiękniejszy numerek 46 :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM