środa, października 25, 2017

KOBO MY FAVORITE COLORS BY DANIEL SOBIEŚNIEWSKI | PREMIERA


Najbardziej oczekiwana przeze mnie paleta tego roku? Paleta cieni powstała ze współpracy Daniela Sobieśniewskiego i Kobo! Kiedy zobaczyłam na Insta Story swatche tej palety po prostu nie mogłam jej sobie odmówić! Do tej pory nie byłam fanką Kobo, jednak byłam pewna, że tym razem te cienie mnie nie zawiodą. Czy miałam rację? 


Paleta Daniela to edycja limitowana. Co gorsza nie będzie ona dostępna we wszystkich drogeriach Natura i akurat w mojej ulubionej nie będzie nowej szafy. Dowiedziałam się tego bezpośrednio w drogerii, gdzie chodziłam codziennie pytać czy już są, kiedy będą... No, ogólnie trochę przeszkadzałam w pracy pracującym tam dziewczynom. W internecie też znikała bardzo szybko, jednak za drugim razem udało mi się ją kupić. 

Użyłam jej już do kilku makijaży i dzisiaj podzielę się z Wami moimi wrażeniami. Oprócz palety My Fovorite Colors zamówiłam także paletę Glamour i ją także dzisiaj pokażę na końcu wpisu.




MY FAVORITE COLORS DANIEL SOBIEŚNIEWSKI


Jak zwykle zacznę od przedstawienia Wam palety od zewnątrz. Tak jak to teraz modne paleta jest tekturowa, zamykana na magnes. Pod naciskiem lekko się wygina, ale cienie mimo wszystko są w środku bezpieczne. W nowych paletach Kobo na górze mamy srebrny napis "Kobo Professional" i "eyeshadow palette"- na mojej jest błąd i zamiast napisu "eyeshadow" na palecie Daniela widnieje napis "eyebrow palette". Nie jest to jednak duży problem.

Cienie w palecie trzymają się na magnes, można je wyjąć i przełożyć do innej palety albo wymienić, jeśli się skończą. W palecie są specjalnie wyprofilowane miejsca, dzięki którym można podważyć cień i łatwo go wyjąć.


W palecie My Favorite Colors jest 9 cieni,, raczej w ciepłych odcieniach. Większość z nich to piękne odcienie pomarańczy, czerwieni, rudawe brązy- kolory jesieni. Mimo, że kompletnie "nie moje", bardzo teraz modne. Jest tu jednak jeden cień który zrobił na mnie największe wrażenie. To przepiękny fiolecik o numerze 25.

Większość cieni jest matowa, jednak dwa są perłowo-metaliczne i jeden satynowy. Ich pigmentację określiłabym jako dubrą. Nie są to najlepsze cienie jakie miałam w rękach, ale też nie najgorsze. Baza ładnie podbija ich kolory. Cienie metaliczne i satynowy mają przyjemną, miękką konsystencję i ładnie się nakładają, wygodnie nakłada się je palcem. Cienie matowe są suche i mocno pylą, osypują się też pod oko (podobnie jak cienie z palety → Totalny Mat Glam-Shop). Matowe cienie bajecznie się rozcierają, blendowanie ich to sama przyjemność, dodatkowo idealnie rozcierają się ze sobą, łatwo osiągnąć piękne przejścia między poszczególnymi kolorami.

Każdy cień w palecie waży około 2g. Paleta nie jest droga- kosztuje niecałe 60 złotych, ale bardzo ciężko ją dostać. Jeśli szukacie cieni do codziennych makijaży, na pewno będziecie z niej zadowolone.




KOBO GLAMOUR 


Skoro już udało mi się zamówić paletę Daniela, a inne także znikały w niesamowicie szybkim tempie, zdecydowałam się "na szybko" kupić jeszcze jedną i padło na paletę Glamour. Był to trochę niefortunny wybór bo aż dwa cienie się tu powtarzają- rudawy brąz 24 i czerń 09.

Jeśli chodzi o jakość tych cieni i pracę z nimi- wyglądają dokładnie tak samo jak w palecie My Favorite Colors, zaraz opowiem Wam o każdym cieniu z osobna, bo właściwie każdy zachowuje się inaczej, cienie minimalnie różnią się też konsystencją i pigmentacją, mam wśród nich kilka faworytów i kilka, których nigdy nie kupiłabym jako pojedyncze cienie.

Kolory w tej palecie pozwalają na wykonanie pełnego makijażu dziennego i wieczorowego. Mamy tu dobrze napigmentowany cielisty cień, którego możemy użyć do rozjaśnienia wewnętrznego kącika oka i obszaru pod łukiem brwiowym; odrobinę ciemniejszy beżowy cień; różne odcienie brązu; kilka błyszczących cieni; idealne bordo i perfekcyjną, mocno napigmentowan, głęboką czerń. Lubię tą paletę nawet bardziej od palety My Favorite Colors.



KOLORY- SWATCHE, KONSYSTENCJA I PIGMENTACJA


19- perłowo-metaliczny, złoty opalizujący na pomarańcz i róż
20- przepiękny różowo-łososiowy cień o perłowym wykończeniu
21- satynowy pomarańcz
22- matowa, dobrze napigmentowana ciemna czerwień
23- matowy, średni brąz
24- matowy brąz w rudawym odcieniu
25- piękny, matowy, lekko przybrudzony fiolet
26- ciemny, chłodniejszy brąz
09- głęboka matowa czerń
33- mocno napigmentowany cielisty cień
34- beżowo- cielisty cień, który idealnie sprawdza się jako cień transferowy
35- średni, rudawy brąz
06- perłowy brązowo-czerwony cień
36- perłowy ciemny róż
37- matowy, ciemny brąz w ciepłym odcieniu
38- perłowy brąz opalizujący na złoto
39- matowy, bardzo ciemny chłodny brąz


Nowe cienie Kobo mają o wiele lepszą jakość niż te, które widziałam w ofercie tej marki do tej pory. Jeżeli nowa szafa pojawi się w Waszych drogeriach koniecznie sprawdźcie czy uda się Wam znaleźć wśród nowości paletę dla siebie bo na prawdę warto mieć te cienie. Nowe palety spodobają się wizażystą, ale sprawdzą się także u osób początkujących.

19 komentarzy:

  1. Kochana zdradz mi prosze, gdzie moge je zamowic online? Oszalalam z pozadania <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na prawdę trzeba "polować" na nie na tej stronie: https://www.drogerienatura.pl/promo/gazetka-39-17/nowosc---kobo-professional.html#p=3 ;) Od czasu do czasu się pojawiają palety ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. No śmiesznie, na szczęście to tak nie rzuca się w oczy :D

      Usuń
  3. Będę czatowała na paletkę do brwi ! Aczkolwiek na cienie do powiek też zerknę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie te palety z limitowanej edycji są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolory paletki naprawdę przepiękne !!! Każdy jeden ma coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam w planach ale w przyszłym miesiącu. W tym mam inne wydatki :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie widziałam jej w sklepie ale pigmentację ma genialną według Twoich fotek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo będzie tylko w niektórych Naturach :((

      Usuń
  8. Nie widziałam jeszcze taj palety, ale czuję, że muszę ją mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukam tej paletki i szukam po stronach internetowych. Znaleźć nie mogę, niestety. Rozumiem, że paleta nie będzie dostępna już więcej (nawet w lokalnych Naturach), gdyż sprzedawana była tylko przez jakiś czas? :( Jeżeli tak, to lipa, bo zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Rozglądałam się za jakimiś w miarę ekonomicznymi paletami z odcieniami czerwieni, a ta jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie Natury jak na razie chyba nie jest dodawana kolejny raz, ale stacjonarnie te palety się dopiero pojawiają więc warto śledzić i stronę i to co się dzieje w najbliższej Naturze. :)

      Usuń
    2. O, dziękuję bardzo za tak szybką odpowiedź :D Dobrze wiedzieć, w takim razie będę odwiedzać Naturę i mam nadzieję, że uda mi się dostać paletę w łapki. Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
    3. Udanych łowów :D Pozdrawiam!

      Usuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM