piątek, czerwca 07, 2019 5

PIELĘGNACJA: CZEGO UŻYWAM? JAKIE FIRMY LUBIĘ NAJBARDZIEJ? NA JAKIE KOSMETYKI STAWIAM?


Najczęściej zadawanymi mi przez Was pytaniami, są pytania o to, jak pielęgnuję moją cerę. Konkurować mogą jedynie z pytaniami o to, jakie podkłady polecam. Aby odrobinę zaspokoić Waszą ciekawość, zapraszam Was dzisiaj do mojej łazienki. Pokażę Wam jakich produktów ostatnio używam i opowiem jak działa na moją skórę każdy z nich. 


Na początek warto odpowiedzieć na pytanie, jaka jest moja cera. Moja skóra ma wszystkie cechy cery suchej, ale rozszerzone pory na czole i nosie dają złudzenie, że jest ona mieszana. Z tego powodu kiedyś używałam głównie kosmetyków do tego typu cery, a one zupełnie mi nie służyły. Po umyciu twarzy skóra jest bardzo napięta, a kiedy jest mocniej wysuszona, aż piecze jeśli od razu nie nałożę nawilżającego kremu. W ciągu dnia praktycznie się nie przetłuszcza, jedynie w największe upały sebum w bardzo małej ilości pojawia się w skrzydełkach nosa. Obserwacja swojej skóry jest niesamowicie ważna, pamiętajcie, że tylko Wy wiecie jak zachowuje się ona w ciągu dnia i tylko Wy możecie z całą pewnością określić jej rodzaj. Piszę o tym ponieważ przez większość życia słyszę, że mam cerę mieszaną, a widząc ją na co dzień jestem absolutnie pewna, że nie. Bardzo rzadko się to zdarza, ale moja skóra to skóra sucha z rozszerzonymi porami. Tego typu cera wymaga intensywnego nawilżania, a jednocześnie regularnego oczyszczania.



Czytając mojego bloga, wiecie już, że stawiam na wieloetapową pielęgnację, a ostatnio dążę do efektu "Glass Skin". Nie używam codziennie tych samych kosmetyków, ale jest kilka produktów bez których nie wyobrażam sobie już codziennej pielęgnacji. Dzisiejszy wpis podzieliłam na etapy pielęgnacji, które stosuję u siebie. W każdym etapie znajdziecie co najmniej jeden produkt, ale często jest ich więcej i stosuję je wymiennie.


1. DEMAKIJAŻ


O tym jak ważny jest codzienny demakijaż nie muszę Wam przypominać? Zawsze wieczorną pielęgnację rozpoczynam od dokładnego oczyszczenia skóry z makijażu, sebum i innych zanieczyszczeń. Demakijaż wykonuję olejkiem (np. MIYA), mleczkiem lub płynem micelarnym. Uwielbiam olejek do demakijażu MIYA, który nakładam na skórę palcami a następnie ściągam makijaż zwilżonym wodą wacikiem (możecie użyć wacików wielorazowego użytku np. GLOV). Tak samo postępuję jeśli używam mleczka do demakijażu.

Następnie jeszcze raz delikatnie przecieram skórę używając chusteczek oczyszczających. Zawsze okazuje się, że jeszcze coś na chusteczce zostaje, dzięki temu mam pewność, że moja skóra jest dokładnie oczyszczona i mogę przejść do kolejnych etapów pielęgnacji. Uwielbiam chusteczki micelarne Alterra o zapachu rumianku oraz Neutrogena Hydrating Cleansing Wipes, które usuwają sebum, resztki makijażu, tłuszcz oraz pozostawiają skórę przyjemnie nawilżoną. Rano oczyszczam twarz z nocnych zanieczyszczeń i sebum używając tylko chusteczek i od razu przechodzę do tonizowania.


MIYA MYSUPERSKIN LEKKI OLEJEK DO DEMAKIJAŻU (32 PLN/ 140 ML)


Olejkiem MIYA robię demakijaż masując nim skórę. Dopiero kiedy wszystkie kosmetyki rozpuszczą się pod jego wpływem,  usuwam cały makijaż używając zwilżonych płatków kosmetycznych.

ALTERRA CHUSTECZKI MICELARNE (5,99 PLN/ 25 SZT.)


Nawilżone chusteczki, którymi zmyjecie makijaż i oczyścicie skórę twarzy. Chusteczki dają przyjemnie uczucie odświeżenia i dobrze przygotowują skórę do dalszych etapów pielęgnacji. Możecie oczyszczać nimi skórę rano i wieczorem. Uwielbiam je!


NEUTROGENA HYDRATING CLEANSING WIPES (14,99 PLN/ 25 SZT.)


Chusteczki Neutrogena są mocniej nawilżone i pozostawiają skórę bardzo dobrze nawilżoną i miękką. Pozostawiają na skórze delikatnie tłusty film, który utrzymuje się przez kilka minut. Oczyszczam nimi skórę zamiennie z chusteczkami Alterra rano i wieczorem, a czasami robię nimi demakijaż.




2. MYCIE TWARZY


Kolejny krok to mycie twarzy wodą i kosmetykiem na bazie wody. W ten sposób usuwam z twarzy tłuszcz i (kolejny raz) resztki codziennych zanieczyszczeń. To krok, który stosuję tylko podczas wieczornej pielęgnacji. Do mycia twarzy używam zamiennie kilku produktów.  Bardzo lubię antybakteryjny żel do mycia twarzy Bioderma Sebium, który ma wodnistą formułę, nie pieni się i bardzo delikatnie oczyszcza skórę. Podobnie działa żel do mycia twarzy Pixi Glow Tonic Cleansing Gel, jednak on w moim odczuciu dodatkowo nawilża skórę. Ostatnio lubię także mleczną emulsję do mycia twarzy Veoli Botanica, która w składzie ma ekstrakt z nagietka, rumianku oraz owsa. Wszystkie trzy produkty są bardzo delikatne dla mojej skóry, nie przesuszają jej i nie sprawiają, że staje się nieprzyjemnie napięta.


BIODERMA SEBIUM (25 PLN/ 500 ML)


Żel do mycia twarzy o bardzo wodnistej konsystencji. Delikatnie oczyszcza skórę, pozostawia ją delikatnie napiętą. Dobrze sprawdza  się na mojej suchej skórze i myślę, że będzie ok także dla cer mieszanych i tłustych. 


PIXI GLOW TONIC CLEANSING GEL (?/ 135 ML)


Odrobinę gęstszy żel, który dodatkowo pozostawia uczucie nawilżenia. Skóra po umyciu nim jest miękka i świetlista. Można używać go codziennie rano i wieczorem. Wydaje mi się, że po regularnym stosowaniu mniej widoczne stają się pory.




3. PEELING 


Nie używam go codziennie, ale bardzo ważnym elementem mojej pielęgnacji jest peeling. Chcąc mieć gładką cerę, usuwajcie martwy naskórek minimum dwa razy w tygodniu. Sama używam peelingu co 2-3 dzień. Stale zmieniam peelingi, jednak najczęściej wybieram do twarzy peelingi drobnoziarniste i enzymatyczne. Uwielbiam peeling Pixi Peel&Polish, który najpierw nakładam na skórę na około 2 minuty, a następnie 30 sekund delikatnie masuję i spłukuję go z twarzy. Po jego użyciu skóra jest idealnie gładka, świetlista, miękka i gotowa na kolejne etapy pielęgnacji.

PIXI PEEL&POLISH (145 PLN/ 80 ML)


Jak już mówiłam używam najróżniejszych peelingów i raczej się do nich nie przywiązuję. Ostatnio jest to peeling enzymatyczny Pixi Peel&Polish, który jest bardzo delikatny dla skóry, drobnoziarnisty. Bardzo dobrze wygładza skórę i przygotowuje ją do dalszych etapów pielęgnacji.




4. TONIZACJA


Niesamowicie ważnym krokiem w pielęgnacji skóry jest tonizacja. Toniku musimy użyć po każdym myciu twarzy, aby przywrócić skórze właściwe pH. Moim numerem jeden jest Pixi Glow Tonic, który wygładza moją skórę, sprawia, że staje się ona miękka i rozświetlona. Widzę olbrzymią różnicę między nim, a wszystkimi innymi tonikami, których używałam.


PIXI GLOW TONIC (99 PLN/ 250 ML)


Pixi Glow Tonic to tonik rozświetlający i złuszczający, który w składzie ma kwas glikolowy. Tonik przyspiesza odnowę komórkową, sprawia, że skóra jest jaśniejsza, gładsza i promienna. Tonik Pixi nie zawiera alkoholu, w jego składzie oprócz kwasu glikolowego (5%) znajdziemy żeń-szeń, aloes oraz fruktozę i sacharozę. Taka mieszanka składników sprawia, że skóra jest nawilżona, wygładzona i rozświetona. U mnie tonik Pixi najlepiej sprawdza się nakładany wacikiem. Kiedy nakładałam go wklepując w twarz rękami (jak w metodzie 7Skin) nie widziałam żadnych efektów. Regularnie stosując Glow Tonic widzę, że moja skóra jest miękka, gładka i lepiej odżywiona.

 

5. SERUM, ESENCJA, ELIXIR...


Czyli wszystkie produkty, które mają dodatkowo nawilżać skórę. Zawsze używam jednego (lub więcej) produktu tego typu, zanim nałożę krem nawilżający. Szczególnie ważne jest to dla mnie wieczorem, kiedy stawiam na bardziej bogatą pielęgnację i chcę mocno odżywić skórę przez noc. W mojej pielęgnacji najczęściej pojawiają się produkty nawilżające, rozświetlające, zwężające pory i rozjaśniające skórę. 


SESDERMA C-VIT (110 PLN/ 30 ML)


Czyli serum nawilżające z witaminą C, które rozjaśnia przebarwienia i rozświetla skórę. Świetnie sprawdzi się, jeśli zmagacie się z przebarwieniami na skórze i chcecie je rozjaśnić, sprawić żeby były mniej widoczne. Serum dodatkowo przyjemnie nawilża skórę i ma słodki zapach, który mi kojarzy się z witaminą C dla dzieci.


SESDERMA HIDRADERM TRX (160 PLN/ 30 ML)


Serum liposomowe ma odrobinę gęstszą konsystencję i daje skórze większe nawilżenie, dlatego pokochają ją osoby z cerą suchą. Pozostawia na skórze delikatnie tłusty film. Serum Hidraderm TRX ma niesamowity, bardzo elegancki zapach.


PIXI GLOW TONIC SERUM  (145 PLN/ 30 ML)


Nowe, rozświetlające serum od Pixi, z kolekcji Glow Tonic, dodaje skórze niesamowitego blasku. Serum zmiękcza skórę, poprawia jej nawilżenie oraz przywraca blask. Dla takiego efektu najlepiej wmasować w skórę 2-3 krople serum, przed nałożeniem kremu nawilżającego.


FARSALI ROSE GOLD ELIXIR (219 PLN/ 30 ML)


Farsali Rose Gold Elixir to lekki olejek, który możemy nakładać na całą twarz oraz na usta. Przyznam, że ja najczęściej stosuje go do pielęgnacji ust i jestem bardzo zadowolona z nawilżenia, które pozostawia. 


JANDA ROZŚWIETLAJĄCE SERUM TU I TERAZ (49 PLN/ 30 ML)


Serum Janda ma delikatny kolor i drobinki, które widocznie rozświetlają skórę już chwilę po nałożeniu. Obecnie to moje ulubione serum drogeryjne i lubię nakładać je rano, kiedy wiem, że będę wykonywała makijaż. Serum daje dodatkową porcję rozświetlenia skóry, dobrze ją nawilża i przygotowuje do dalszych etapów pielęgnacji i nałożenia makijażu. Jego konsystencja jest lekka, wodnista, serum szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.


TEOXANE RHA SERUM (350 PLN/ 30 ML)


Najdroższe serum, które stosuje, ale w stu procentach warte swojej ceny. Teoxane to marka kosmetyków wypełniających zmarszczki, serum ma pomagać wygładzić drobne zmarszczki i zapobiegać powstawaniu nowych.




6. MASECZKA

Uwielbiam najróżniejsze maseczki! Glinki, w płachcie, peel off... A nawet "bombelkujące". Nie ma maseczki, której bym nie używała. Staram się nakładać je conajmniej dwa razy w tygodniu, a z moim 10-miesięcznym synkiem nie jest to łatwe. Ale: dla chcącego nic trudnego. Bardzo często maseczki w płachcie nakładam podczas kąpieli, a te, które nie wymagają spłukiwania, podczas wieczornej pielęgnacji. Wyzwaniem są maseczki peel off, ale i je czasami uda mi się nałożyć.


SKINCODE EXCLUSIVE CELLULAR EXTREME MOISTURE MASK (202 PLN/ 50 ML)

 

Bardzo lekka maseczka, która nie wymaga spłukiwania. Moja sucha skóra "pije" ją jak wodę, ale w przypadku innego rodzaju skóry może zdarzyć się, że resztki maseczki trzeba będzie ściągnąć wacikiem. Maseczka ma żelową konsystencję i intensywnie nawilża skórę. Po jej użyciu skóra jest miękka i gładka. 


LIERAC HYDRAGENIST MOISTURIZING RESCUE MASK (100 PLN/ 75 ML)


Podobnie działająca maseczka, o odrobinę gęstszej konsystencji. Tak jak maska Skincode, maseczka Lierac nie wymaga spłukiwania i często nakładam ją na twarz na całą noc. Mocno nawilża skórę, świetna dla cery suchej.


PIXI T-ZONE PEEL OFF MASK (99 PLN/ 45 ML)


Maseczka, którą po zastygnięciu można zdjąć z twarzy niczym maskę. Przyjemnie oczyszcza skórę, daje natychmiastowy efekt gładkiej, miękkiej i pozbawionej zanieczyszczeń skóry. Lubię nakładać ją przed makijażem, kiedy mam jakąś ważną okazję.


PIXI GLOW MUD MASK (99 PLN/ 45 ML)


Kolejna maseczka Pixi, to maseczka z glinką. Maseczkę lubię nakładać na strefę T. Zawarte w niej składniki rozświetlają cerę, absorbują nadmiar sebum, wygładzają i nawilżają skórę.  Sprawdzi się świetnie w przypadku cery mieszanej i tłustej.




7. NAWILŻANIE OKOLICY OCZU


Powoli przechodzimy do końcowych etapów pielęgnacji. Po zrobieniu peelingu, oczyszczeniu skóry i nałożeniu wszystkich eliksirów, przyszedł czas na jej właściwe nawilżanie. Niesamowicie ważne jest nawilżanie skóry wokół oczu. Od tego, jak będziecie o nią dbać, zależy jak szybko pojawią się na niej zmarszczki, a przecież chcemy aby pojawiły się jak najpóźniej. Moim ulubiony kremem pod oczy jest aktualnie krem Sesderma, który intensywnie nawilża delikatną skórę wokół oczu i nie obciąża jej.


PIXI DETOXIEYE (110 PLN/ 60 SZT.)


Ale zanim przejdziemy do kremów, jeszcze jeden ciekawy produkt. Płatki pod oczy Pixi odświeżają spojrzenie i przygotowują skórę na nałożenie kremu. Płatki są żelowe, przyjemnie chłodzą skórę, jednocześnie zmniejszając zasinienia w tej okolicy i odświeżając spojrzenie, dzięki czemu oczy wyglądają na bardziej wypoczęte. Bardzo lubię nakładać je, nawet na chwilę, rano, kiedy wyjątkowo mało spałam w nocy.


TEOXANE RHA EYE CONTOUR (280 PLN/ 15 ML)


Bogata formuła kremu pod oczy Teoxane ma spłycać istniejące zmarszczki i zapobiegać powstawaniu nowych. Krem ma w sobie odrobię pigmentu, którego zadaniem jest odświeżenie okolicy pod oczami, rozświetlenie jej i maskowanie zasinień.


SESDERMA SESGEN 32 (150 PLN/ 15 ML)


Mój ulubiony krem pod oczy! Jego formuła nie jest ani za gęsta, ani za lekka, dzięki temu świetnie sprawdza się zarówno na dzień jak i na noc. Krem szybko się wchłania, przyjemnie nawilża skórę wokół oczu i zmniejsza zasinienia.  Skóra jest mocno nawilżona i gładka.


MAUNA EYE SERUM BEAUTY EYE (60 PLN/ 15 ML)


Serum Mauna nakładam często przed nałożeniem kremu, aby wspomóc jego działanie. Jego konsystencja jest lekka, kremowa, szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy.  Serum ma regukować przebarwienia, zmniejszać opuchliznę wokół oczu i spłycać zmarszczki.



8. NAWILŻANIE I OCHRONA PRZECIWSŁONECZNA



Ostatni krok w mojej codziennej pielęgnacji to nawilżanie i, oczywiście, ochrona przeciwsłoneczna. Ochrona skóry przed działaniem promieni słonecznych jest ważna przez cały rok, ale teraz, kiedy dni są długie, a słońce mocno grzeje, jest szczególnie istotna. Moja skóra, wystawiona na słońce, szybko robi się czerwona i piecze, dlatego nie wychodzę z domu bez kremu z wysokim filtrem (30 lub 50). Przez cały rok i na noc pamiętam o intensywnym nawilżaniu. Dzięki temu jest ona w dobrej kondycji, jest miękka i gładka, a niedoskonałości pojawiają się niezwykle rzadko. 


SESDERMA HIDRADERM TRX (175 PLN/ 50 ML)


Krem o lekkiej, żelowej konsystencji, bardzo szybko się wchłania pozostawiając delikatny film na skórze. Świetny na dzień, pod makijaż. Dobrze nawilża skórę, a przy okazji ma pomóc rozjaśniać przebarwienia.




CLINIQUE MOISTURE SURGE


Krem nawilżający, o niesamowicie lekkiej konsystencji. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Jego konsystencja w słoiczku jest żelowa, a nakładany na skórę staje się wręcz wodnisty. 


JANDA KREM NA TU I TERAZ DZIEŃ (55 PLN/ 50 ML)


Krem na dzień Janda ma gęstszą konsystencję i odrobinę dłużej się wchłania, ale także nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze. Świetnie odżywi skórę dojrzałą, suchą i odwodnioną. Pozostawia przyjemne uczucie nawilżania i delikatnie wygładza skórę. Krem Janda poprawia napięcie, jędrność i gęstość skóry, wpływa na redukcję zmarszczek i zapobiega powstawaniu nowych. Jego formuła opracowana została na wzór zabiegów odmładzających opartych na niciach kosmetycznych.


JANDA KREM NA TU I TERAZ NOC (55 PLN/50 ML)


Drugi krem z tej serii to krem na noc, również stworzony na wzór zabiegów opartych na niciach kosmetycznych. Krem na noc ma bogatszą formułę, jest gęstszy i wolniej się wchłania. Jeszcze intensywniej nawilża i pielęgnuję skórę, aby rano była jak nowa. Krem jest idealny dla skóry suchej, która potrzebuje porządnej dawki nawilżenia, dla cery dojrzałej i odwodnionej. 


ALTERRA KREM PRZECIWSŁONECZNY MIGDAŁY BIO &HIBISKUS SPF 30 (15,99 PLN/ 75ML)


Najważniejsze zostawiłam na koniec. Kilka bardzo słonecznych dni mamy już za sobą i gdyby nie on, jestem pewna, że moja skóra już byłaby spalona. Jeśli chcecie na długo zachować młody wygląd skóry, zapobiegać powstawaniu zmarszczek i przebarwień, musicie używać kremów z filtrem. Najlepiej używać filtrów 30 albo 50. Ten pierwszy blokuje około 96% promieniowania, z kolei SPF 50 około 98%. Nigdy nie wychodzę na słońce nie używając filtra. Dzięki temu nie mam problemów z oparzeniami słonecznymi. Warto go stosować, ale pamiętajcie aby nie nakładać go pod makijaż, szczególnie kiedy macie jakąś ważną okazję, ponieważ może robić efekt flashback i będziecie na zdjęciach bardzo blade.Krem z filtrem Alterra jest bardzo gęsty, zanim się wchłonie pozostawia na skórze białawą poświatę, nawilża skórę i pozostawia ją delikatnie natłuszczoną. Opakowanie, które widzicie na zdjęciu to miniaturka (idealna do torebki!), w Rossmannie znajdziecie też większe opakowanie.


A jak wygląda Wasza pielęgnacja? Z jakich kroków nigdy nie rezygnujecie?










5 komentarzy:

  1. Ciekawy wpis! Dobry makijaż zaczyna się już na etapie pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam platki pod oczy, wciaz poluje na te z Pixi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Płatki pod oczy Pixi bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też pielęgnacja wieloetapowa i dążenie do efektu glass skin, za którym to absolutnie przepadam :) Masz piękną skórę!

    OdpowiedzUsuń
  5. platki pod oczy z Pixi są fajne, tak samo lubie tonik! Ogolem dobrze mi sie sprawdza ich pielegnacja

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤