poniedziałek, czerwca 03, 2019 3

ULUBIEŃCY MAJA! | JAKIE KOSMETYKI POKOCHAŁAM W MAJU?


Mam wrażenie, że pytam o to co ulubieńców, ale czy Wam też tak szybko minął ostatni miesiąc? Maj zleciał tak szybko, że w ogóle nie zdążyłam się nim nacieszyć i już mamy czerwiec. Pogoda w maju bywała lepsza i gorsza, ale ja kosmetycznie przygotowywałam się już na upały. Królowało więc rozświetlanie dekoltu, intensywne kolory na powiekach, konturowanie twarzy (z mocnym rozświetleniem!) i pielęgnacja.


PIERRE RENE X AMELIA SZCZEPANIAK PINCH ME


Paleta cieni Pierre Rene wydana we współpracy z Instagramerką Amelią Szczepaniak to piękne kolory i bardzo wysoka jakość. W palecie znajduje się siedem cieni matowych i tyle samo błyszczących. Wszystkie są mocno napigmentowane, przyjemnie się z nimi pracuje, ale jak każda paleta, tak i ta ma swoje słabsze strony. Małą próbkę możliwości tej palety mogłyście już zobaczyć na moim Instagramie (zdjęcie niżej), a pełną recenzję obu palet przeczytacie na blogu już pojutrze. Nie zapomnijcie do mnie zajrzeć!




Wyświetl ten post na Instagramie.

Halo Smoky Eye with Pierre Rene x Amelia Szczepaniak Pinch Me Palette Follow me @agatawelpa for more make-up posts. ❤💜💙💚💛 @pierrerene_professional @amelia.szczepaniak Pinch Me Palette @fentybeauty Pro Filtr Soft Matte Base @inglot_cosmetics AllCovered Foundation @makeupforeverofficial Full Cover Concealer 01 @lauramercier Secret Brightening Powder For Under Eyes + Translucent Powder @pierrerene_professional @amelia.szczepaniak Shine Me Palette @inglot_cosmetics Kohl Pencil 01 @thebalm Mad Lash Mascara @ibra_makeup Chic Chic Lashes @anastasiabeverlyhills Dipbrow Pomade Taupe @anastasiabeverlyhills Crush #slave2makeup #wamfam #shimycatsmua #linerandbrowsss #muasfeaturing #makeupfeed #muasfam #makeupisart #eyelooks #makeuppassion #newmua #amrezyshoutouts #featuring_mua #glowkitulca #youngmua #makeuplooksgood #talkthatmakeup #featuremuas #benebabe #makeupislove #ombrebrows #browsbrowsbrows #makeupismypower #bbdaretoshare #colourfulmakeup #linerandbrows #polishmua #makeupforbarbies2 #muapl #cheerleaders
Post udostępniony przez Agata Wełpa -Szczepaniak (@agatawelpa)

 

PIERRE RENE X AMELIA SZCZEPANIAK SHINE ME


Owocem tej współpracy jest też paleta do konturowania, w której znajdują się dwa rozświetlacze i bronzer. Bronzer nie jest typowym chłodnym kolorem do konturowania twarzy i nie każdemu będzie pasował. Jednak mając neutralny lub ciepły typ urody możecie śmiało używać go do modelowania twarzy, dla chłodnych typów może być zbyt pomarańczowy. Rozświetlacze są intensywne, mają ładne odcienie. Wydają się suche i mocno sprasowane, ale na nałożone dają efekt mokrej skóry, który Was zachwyci! Jeden jest delikatnie różowy, a drugi ma szampańsko złoty kolor.


PIXI BEAUTY PHENOMENAL GEL


W maju mogłyście oglądać na Instagramie mój filmik z nowościami pielęgnacyjnymi marki Pixi. Wśród kosmetyków znalazł się krem- żel pHenomenal, który ma przywracać skórze właściwe pH. Krem mocno nawilża i sprawia, że skóra jest przyjemnie miękka i gładka, a dodatkowo wydaje się być lekko rozświetlona (w końcu to kolekcja "Glow"). Więcej o wszystkich nowych kosmetykach Pixi już niedługo w bardziej szczegółowej recenzji.



FENTY BODY LAVA


Jeśli regularnie czytacie mojego bloga, wiecie już, że Fenty Body Lava nie jest ideałem. Ale to właśnie po ten rozświetlacz sięgałam najczęściej, chcąc rozświetlić dekolt i nogi. Body Lava koszmarnie się klei, jednak można odrobinę zminimalizować ten efekt mieszając ją z kropelkami rozświetlającymi Wibo. Rozświetlacz mam w złoto-różowym odcieniu o nazwie "Who needs Clothes?!", który pasuje większości polek. Body Lava nie jest produktem kryjącym. Formuła tego rozświetlacza jest żelowo- olejkowa, z mnóstwem zatopionych drobinek w odcieniach złota i różu. Pięknie wygląda na skórze, której nadaje lekko mokry efekt.


INGLOT PARTYLICIOUS


Cienie z kolekcji Partylicious przeszły w blogosferze jakoś bez echa. Mało kto o nich mówił, a szkoda, bo to na prawdę bardzo dobrej jakości błyszczące cienie. Bardzo polubiłam się z ich formułą i chętnie sięgam po nie malując Klientki. Cienie najlepiej wyglądają nałożone palcem na lepką bazę pod pigmenty. Pięknie błyszczą, ale jeśli komuś byłoby tego blasku za mało, na wierzch można dołożyć jeszcze Turbopigment w podobnym odcieniu. Cienie Inglot nie są tak brokatowe jak Turbopigmenty, ale równie pięknie odbijają światło, a każdy z nich ma bardzo wielowymiarowy, nieoczywisty kolor. Dokładną recenzję nowej kolekcji cieni Inglot znajdziecie tutaj: ➥ Inglot Creamy Pigment Partylicious.

A jakich Wy macie nowych ulubieńców? 


3 komentarze:

  1. Oj wspaniali ulubiency, ja nie skusze sie na fenty Lava ale czekam na Huda Beauty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paletka cieni jest naprawdę ładna:) Zwłaszcza fiolet;)

    OdpowiedzUsuń
  3. te cienie Inglot - cudo! to samo kolekcja z Amelka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤