Polecane posty

Kremowe konturowanie z Paese! Poznaj kolekcję Kiss My Cheeks Paese x Krzyszkowska!

paese x krzyszkowska kiss my cheek


Kremowe konturowanie z Paese! Poznaj kolekcję Kiss My Cheeks Paese x Krzyszkowska!

Znasz już nową kolekcję Paese x Krzyszkowska? To kolekcja kosmetyków do kremowego konturowania, o której mówi cały internet. Jak wszyscy wiemy: uwielbiam nowości kosmetyczne i kocham konturowanie twarzy. Dlatego po prostu musiałam ją przetestować! Dzisiaj podzielę się moimi wrażeniami. Zobacz, jak oceniam nowe kosmetyki i co dokładnie znalazło się w kolekcji Kiss My Cheeks! 

TU KUPISZ KOLEKCJĘ PAESE X KRZYSZKOWSKA

Kiss My Cheeks: kolekcja Paese x Krzyszkowska

Cała kolekcja Kiss My Cheeks Paese x Krzyszkowska to aż sześć kremowych produktów, przeznaczonych do modelowania twarzy. Do wyboru są dwa bronzery, trzy róże i jeden, bardzo uniwersalny rozświetlacz. Bronzery zamknięte są w większych słoiczkach, o pojemności aż 12 g. Z kolei pozostałe produkty są trochę mniejsze i mają po 4 g. 

Wszystkie kosmetyki wyglądają przepięknie. Słoiczki, w których są zamknięte są urocze, kolorowe i błyszczące. Wyglądają jak cukierki. Ich ceny też są bardzo "smaczne". Róże i rozświetlacz kosztują 49 złotych za sztukę, a bronzery 59. Dodatkowo w sklepach internetowych można trafić na dobre promocje. 

Czym charakteryzuje się kolekcja Kiss My Cheeks?

  • idealna, kremowa konsystencja
  • starannie dobrana paleta barw
  • składniki wspierające pielęgnację skóry 

Kim jest Dominika Krzyszkowska? 

Dominika Krzyszkowska to profesjonalna makeup artist, której prace można zobaczyć na Instagramie. Ma kilkunastoletnie doświadczenie. To specjalistka od makijażu ślubnego oraz konturowania na mokro. 

 


 

 

Dlaczego warto wybrać kremowe konturowanie? 

Kremowe konturowanie pomoże pięknie wymodelować twarz, nawet kiedy wykonujemy zwykły makijaż dzienny. Dlatego nie warto z niego rezygnować! To właśnie bronzer, róż i rozświetlacz nadają twarzy trójwymiarowości. Mogą ją wysmuklić, a także podkreślić to co trzeba. Z tymi trzema produktami możesz zwęzić nos, wysmuklić żuchwę czy wyostrzyć podbródek. Róż i rozświetlacz dodadzą twarzy blasku i zdrowego koloru, a bronzer pomoże podkreślić lub stworzyć całkowicie od początku wakacyjną opaleniznę. 

Konturowanie na mokro początkowo może wydawać się trudne. Jednak jest ono zdecydowanie łatwiejsze, niż konturowanie na sucho. W razie pomyłki konturowanie kremowymi produktami bardzo łatwo można poprawić. Wystarczy rozetrzeć nadmiar produktów gąbką. A jeśli jest bardzo źle, szybko można zetrzeć makijaż i zacząć od początku. Nie jest to żaden problem, ponieważ kremowe kosmetyki nakładamy bezpośrednio na podkład. W razie "wpadki", można nałożyć go drugi raz i nie zajmie to dużo czasu. Kremowe produkty możemy rozcierać, aż efekt będzie idealny i dopiero wtedy utrwalić makijaż pudrem.

 


Najważniejszą myślą tej kolekcji jest hasło "mniej znaczy lepiej". Chodzi o to, że minimalna ilość kosmetyków pozwoli osiągnąć o wiele lepszy efekt, niż nałożenie wielu warstw obciążającego skórę makijażu. Efekt ma być naturalny, chodzi o podkreślenie urody, a nie jej ukrycie pod wieloma warstwami kosmetyków. 

Formuły wszystkich produktów mają w sobie składniki pielęgnacyjne. Nowa kolekcja marki Paese ma zapewniać promienny wygląd, także dzięki odpowiednio wypielęgnowanej cerze. 

  • wosk karnauba- natłuszcza skórę i zapobiega utracie wody
  • ekstrakt z kwiatu porcelany- rozświetla cerę, ma właściwości przeciwbakteryjne oraz uspokajające, koi i łagodzi podrażnienia
  • olej rycynowy- poprawia kondycję skóry, zmiękcza ją i nawilża, zmniejsza widoczność drobnych linii i zmarszczek
  • ekstrakt z kwiatu lotosu- odpręża, relaksuje ciało, daje uczucie nawilżenia, łagodzi zmiany trądzikowe, odżywia skórę

 


 

 

Paese x Krzyszkowska kremowy rozświetlacz Glow Kissed 

Autorka nowej kolekcji, Dominika Krzyszkowska, rozświetlacz nakłada jako pierwszy. Dlatego to właśnie od niego zacznę. Ze wszystkich produktów ma on najbardziej miękką konsystencję. Rozświetlacz można aplikować palcem, pędzelkiem lub gąbeczką. Każdy sposób jest dobry. Ja najbardziej lubię nakładać go pędzlem lub palcami. 

Dominika Krzyszkowska rozświetlacz nakłada na początku, zaraz po podkładzie. Z kolei ja wolę nakładać go na samym końcu. Jego kolor jest bardzo podobny do rozświetlacza Anastasia Beverly Hills Amrezy (który niestety nie jest już dostępny). Jego kolor jest bardzo uniwersalny, będzie pasował wielu osobom z jasną karnacją. 

Dzięki kremowej formule, ma on bardziej mokry blask. To coś jak błysk dobrze nawilżonej skóry, tylko lepiej, bo ze złotym glow. Formuła tego rozświetlacza jest kremowa, ale w czasie rozcierania wydaje się sucha. Z kolei blask, który daje, jest zdecydowanie mokry. Wiem, że może wydawać się, że ten opis nie ma sensu, ale zrozumiesz, kiedy pierwszy raz go użyjesz. Dzięki tej nietypowej formule bardzo wygodnie nakłada się go pędzlem. 

Kremowy bronzer Paese x Krzyszkowska Tan Kissed 

Bronzer w kremie posiada lekką formułę. Kremową, która w trakcie rozprowadzania na skórze staje się bardziej pudrowa i sucha. Jest bardzo łatwy w aplikacji i można zaznaczyć kontur twarzy dosłownie w kilka sekund, nawet nie używając pędzla. Jeśli zależy Ci na bardzo lekkim efekcie, nałóż jedną warstwę, rozprowadź ją dłonią i delikatnie doklep gąbeczką. Intensywność koloru można odrobinę budować, dokładając kolejną warstwę bronzera. To bronzer, z którym można uzyskać delikatny efekt konturowania, zgodny z aktualnymi trendami. Nie osiągnie się z nim teatralnego konturowania, tak modnego kilka lat temu. Z tym bronzerem poradzą sobie nawet osoby całkiem początkujące. To bardzo bezpieczny produkt, z którym nikt nie zrobi sobie krzywdy. 

Bronzer dostępny jest w dwóch kolorach: 01 to jaśniejszy i nieco bardziej chłodny odcień, z kolei 02 jest ciemniejszy i cieplejszy. Wykończenie bronzera jest matowe. Pięknie stapia się z podkładem i wygląda na twarzy bardzo naturalnie. 

 



 

 

Blush Kissed, czyli kremowe róże Paese x Krzyszkowska

Kremowe róże Paese x Krzyszkowska, dostępne są w trzech kolorach. Wszystkie trzy są bardzo użytkowe, ich zadaniem jest podkreślenie naturalnego piękna. Róż, podobnie jak bronzer, ma kremową formułę, która na skórze sprawia wrażenie nieco bardziej pudrowej. Pięknie stapia się ze skórą i wygląda niesamowicie naturalnie i ładnie. Aplikując gąbką, można uzyskać trochę intensywniejszy kolor, niż rozcierając go palcem. 

Pigmentacja różu jest bardzo dobra, wystarczy minimalna ilość produktu, aby uzyskać ładny efekt na skórze. Łatwo się z nim pracuje, róż blenduje się praktycznie sam, dlatego myślę, że nikt nie zrobi sobie nim krzywdy. 

Wszystkie trzy produkty pozostają kremowe na twarzy i warto je utrwalić je pudrem (można pominąć rozświetlacz, który oczywiście straci wtedy swój blask). W przypadku cery tłustej i mieszanej powiedziałabym, że utrwalenie ich jest konieczne, jeśli zależy Ci na trwałym makijażu. Osoby z cerą suchą mogą tego nie robić, jednak ja wolę nie pomijać tego kroku.

Kosmatyki Paese x Krzyszkowska znajdziesz w drogeriach internetowych, trochę brakuje mi ich stacjonarnie np. w Hebe czy Naturze. W internecie można znaleźć je w fajnych promocjach, warto zawsze sprawdzić, gdzie akurat cena będzie najniższa. Mój ulubiony produkt z tej kolekcji to rozświetlacz. Uwielbiam także bronzer, dlatego już zamówiłam drugi odcień "do kuferka". 

Daj znać, co myślisz o kolekcji Paese x Krzyszkowska Kiss My Cheek! 

Komentarze

instagram @agatawelpa