czwartek, lipca 07, 2016

REWOLUCJA W DEMAKIJAŻU? GLOV

Ciekawostką kosmetyczną ostatnich miesięcy jest dla mnie gadżet do demakijażu Glov. Z pomocą tego całkiem małego skrawka materiału mamy zmyć makijaż dodając jedynie wody. Do wyboru są trzy wersje Glov. Dzisiaj pokażę dwie z nich: rękawicę do zmywania makijażu dziennego oraz mini rękawicę na palec, którą znalazłam w czerwcowym BeGlossy.


GLOV QUICK TREAT

Czyli mini ściereczka na palec, którą znalazłam w czerwcowym pudełku BeGlossy. Ta ściereczka jest na prawdę miniaturowa. Na stronie Glov znalazłam informacje, że ma ona pomóc przy poprawkach makijażu w ciągu dnia, jeżeli osypie się tusz, albo rozetrze pomadka. W takich sytuacjach ma nam pomóc ten mały gadżecik. Szczerze mówiąc mi nie pomaga. Nie widzę dla niego zastosowania. Czasami kiedy zmywam makijaż dużą ściereczką, sięgam też po tą i zmywam nią makijaż oczu. Łatwiej mi nią manewrować w okolicach oczu, jednak nie chciałoby mi się nosić jej przy sobie i używać w ciągu dnia do poprawek.


GLOV ON THE GO

Ta ściereczka to wersja na cztery palce, dużo wygodniejsza w użyciu. Ma ona zmyć codzienny makijaż jedynie z pomocą wody, szybko i sprawnie. Byłam bardzo ciekawa tego produktu, nie wiem, może oczekiwania przerosły rzeczywistość, niestety nie jestem z niego zadowolona. Dużo szybciej zmywam makijaż olejkiem i nasączonym wodą wacikiem. Demakijaż po tej ściereczce i tak muszę zwykle poprawić (wystarczy, że zrobię kreskę eyelinerem, a już radzi sobie gorzej). Wiem, że mamy tu zaznaczone, że ma ona służyć do demakijażu na co dzień, codziennego makijażu, ale... Kreska eyelinerem to chyba nie aż taka ekstrawagancja? Nie wiem jak wygląda dzienny makijaż u was, ale mi zdarza się nosić kreski.

video



Sekretem produktów Glov jest specjalne włókno, stworzone w mikro-technologii. Włókno ma właściwości elektrostatyczne, ma działać na makijaż jak magnes. Włókno działa także lekko pilingująco na skórę. Wszystko to aby używać mniej kosmetyków, utrzymać skórę w jak najlepszej kondycji i przyspieszyć demakijaż. Rękawice Glov nadają się także dla skóry wrażliwej oraz dla alergików. 

Po każdym użyciu trzeba pamiętać o dokładnym umyciu rękawicy delikatnym mydłem. Dobrze jest odwiesić ją do wyschnięcia. Można jej używać przez trzy miesiące.

Sam pomysł na ten materiał, który rzeczywiście zmywa bardzo, bardzo lekki makijaż, jest bardzo na tak. To prawdziwa innowacja. Jeżeli mam normalny makijaż (podkład, korektor, puder, lekkie cieniowanie, rzęsy i pomadka) po kontakcie ze zwilżoną rękawicą Glov znika on w dosłownie kilka sekund- możecie zobaczyć to na filmie. Jednak z eyelinerami, neonowymi cieniami, smoky eye nie radzi sobie ona najlepiej i muszę wspomóc się płynem micelarnym albo olejkiem do demakijażu.


Gdyby nie problemy jakie ma rękawica ze zmyciem mojego eyelinera byłabym zachwycona, a tak, jestem zadowolona, ale bez specjalnego ekscytowania się. To fajny pomysł, na pewno to świetne rozwiązanie dla kobiet noszących na co dzień lekki makijaż. Rękawica przyspiesza zmywanie makijażu, skóra jest po jej użyciu miękka, odświeżona, jeżeli mam delikatny makijaż i zmywam go z pomocą Glov, czuje się dużo lepiej niż zmywając makijaż w inny sposób. Jednak pozostaje to małe "ale", które nie daje mi się zachwycać tym rozwiązaniem. 

Rękawice Glov są dostępne w Sephorze, Rossmannie oraz w drogeriach internetowych. Cena Quick Treat to około 15 zł, z kolei On The Go kosztuje około 39 zł.

Co myślicie o rękawicach Glov? Miałyście którąś? Może któraś z was używała tej największej wersji? Myślę, że mimo wszystko ją też niedługo przetestuje, jestem bardzo ciekawa czy radzi sobie z demakijażem lepiej.

1 komentarz:

  1. Genialne rozwiązanie, chociaż zastanawia mnie jak to działa na suchą skórę? Glov jest też dostępne na https://www.showroom.pl. Chętnie przetestuję ją latem na jakichś wakacjach. :)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM