Cześć, jestem Agata!
Witaj na mojej stronie!
Znajdziesz tu recenzje ciekawych kosmetyków, porady dotyczące makijażu i całe mnóstwo inspiracji! Rozgość się i przeczytaj kilka najnowszych wpisów.

Możesz też umówić się na makijaż! Wykonuję makijaże okolicznościowe w Szczecinie i okolicach. Sprawdź cennik:
  • MAKIJAŻ
    Zapraszam do zapisywania się na makijaże okolicznościowe w Szczecinie i okolicach. Dokładny cennik i wszystkie szczegółowe informacje znajdują się na stronie Makijaż w Szczecinie.
    Czytaj więcej
  • BEAUTY BLOG
    Od 2013 roku prowadzę bloga o makijażu. Znajdziesz tu recenzje kosmetyków, porady dotyczące makijażu i najnowsze triki. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie!
    Czytaj więcej
  • KONTAKT
    Jeśli nie znalazłaś odpowiedzi na swoje pytania, albo po prostu chcesz zapytać o coś związanego z makijażem napisz do mnie.
    Czytaj więcej

PATRICK TA BEAUTY MAJOR GLOW HIGHLIGHTING MIST | ROZŚWIETLACZ W SPRAYU?




Nie byłam specjalnie zachwycona pomysłem podkładu w sprayu, ale rozświetlacz to zupełnie co innego. Nie oszukujmy się, rozświetlacz to zawsze "co innego"! Produkt Patrick Ta Beauty bardzo mnie zaintrygował i wiedziałam, że muszę go mieć. Kim jest Patrick Ta? Co to za marka i jaki efekt daje rozświetlacz w sprayu? 


PATRICK TA

 


Założycielem marki Patrick Ta Beauty jest Patrick Ta, wizażysta, który na Instagramie ma prawie 2 miliony obserwatorów. Przyznaję się, że wcześniej nic o nim nie słyszałam. Doprowadziły mnie do niego dopiero jego produkty, a w jego portfolio naprawdę jest na co popatrzeć. Makijaże są pełne blasku, czyste i bardzo klasyczne. Patrick Ta pochodzi z Wietnamu i pracuje w USA, a na jego IG często można zobaczyć makijaże na modelkach i aktorkach, które kojarzy,y z seriali i kolorowych magazynów (np. znanej z roli Cheryl Blossom w Riverdale Madelaine Petsch, czy są tu fani Riverdale?).






PATRICK TA MAJOR GLOW HIGHLIGHTING MIST 



Produkty, które oferuje marka Patrick Ta to kredki do brwi, pomadki, róże do policzków i oczywiście rozświetlacze. Ale nie takie zwykłe. Rozświetlacze Patrick Ta dostępne są tylko w wersji płynnej, w formie olejków do ciała i właśnie mgiełek. Nigdy wcześniej nie widziałam rozświetlacza w formie mgiełki, dlatego musiałam go sprawdzić. A jako prawdziwy kolekcjoner rozświetlaczy. nie mogłam nie mieć takiej perełki w mojej kolekcji.

Mgiełka rozświetlająca Patrick Ta Beauty Major Glow zamknięta jest w metalowej buteleczce z atomizerem jaki znamy np. z dezodotantów. I dokładnie tak jak dezodorant się ją aplikuje. Buteleczka jest w kolorze różowego złota, zamykana na wciskane zamknięcie, mieści się w niej 45g rozświetlacza. Za rozświetlacz Patrick Ta zapłacimy w sklepach internetowych 210- 230 złotych. Niestety nie jestem w stanie stwierdzić na jak długo taka ilość wystarczy, ani ile jeszcze w opakowaniu go pozostało. Mgiełka dostępna jest w trzech kolorach:

  1. Najjaśniejszy kolor to Look at Her czyli White Pearl
  2. Kolejny to We Love Her (Pink Pearl), który jest różowym złotem 
  3. Ostatni, najciemniejszy kolor to We Need Her (Gold Pearl) 


WE LOVE HER 


Kolor We Love Her po obejrzeniu swatchy w internecie wydawał mi się o wiele mniej różowy. W rzeczywistości ten róż mocno widać i może on nie prezentować się dobrze w przypadku bardzo jasnej cery. Na mojej jasnej skórze wygląda ładnie i polubiłam się z nim, jednak początkowo, kiedy myślałam, że będzie bardziej złoty, ten róż mnie zaskoczył.

We Love Her to różowe złoto, które na skórze daje metaliczny, mocno połyskujący efekt.  Oprócz metalicznej, złoto-różowej tafli, na skórze widoczne są malutkie złote i różowe drobinki. Przez to rozświetlacz najlepiej wygląda nałożony na dekolt. Efekt jaki daje to mocno połyskująca skóra, która wygląda wręcz na mokrą.






JAK NAKŁADAĆ ROZŚWIETLACZ PATRICK TA?


Mimo atomizera, który wydaje się w przypadku takiego produktu nietrafionym aplikatorem, rozświetlacz całkiem precyzyjnie się nakłada i nie ma problemu z nałożeniem go nawet na twarz. Rozświetlacz nakłada się spryskując skórę z odległości około 15 centymetrów, wcześniej trzeba dobrze wstrząsnąć buteleczką.

Spokojnie dacie radę spryskać nim twarzy w ten sposób, aby rozświetlacz ładnie osiadł na szczytach kości policzkowych, jednak najłatwiej nałożyć go właśnie na dekolt czy ciało. Jedyny sposób jego aplikacji to właśnie spryskanie nim skóry bezpośrednio z atomizera. Dlatego kiedy atomizer się zepsuje, rozświetlacz jest już do wyrzucenia. Niestety tak stało się w moim przypadku, zdążyłam użyć go zaledwie kilka razy kiedy atomizer odmówił współpracy. I mimo że kiedy potrząsnę buteleczką słyszę, że w środku jeszcze jest rozświetlacz, nie mogę go użyć.

Patrick Ta Major Glow dobrze utrzymuje się na skórze, po nałożeniu lekko zastyga. Może utrzymać się przez cały dzień, o ile nie będziecie pocierać skóry. W trakcie np. przebierania czasami zostaje na ciuchach, ale spokojnie się z nich spiera. Podoba mi się, że aplikacja tego rozświetlacza jest tak szybka i super efektem możemy cieszyć się w kilka chwil, bez żadnego wysiłku.


DLACZEGO ROZŚWIETLACZ PATRICK TA JEST TAK WYJĄTKOWY? 


Patrick Ta Major Glow to przezroczysta mieszanka perłowa zapewniająca wielopłaszczyznowy blask. Rozświetlacz został zaprojektowany w ten sposób, aby płynnie opadał na skórę i zapewniał naturalny, świetlisty blask. W składzie znajdziemy też olej arganowy oraz lawendowy, które odżywiają skórę i nadają jej dodatkowego blasku.

W składzie nie znajdziemy siarczanów SLS i SLES, parabenów, formaldehydów, środków uwalniających formaldehyd, ftalanów, oleju mineralnego, palmitynianu retinylu, oksybenzonu, smoły węglowej, hydrochinonu, triklosanu i triklokarbanu, i zawiera mniej niż jeden procent syntetycznych substancji zapachowych.Rozświetlacz Patrick Ta Major Glow jest wegański i wolny od okrucieństwa (nie testowany na zwierzętach).




CZY WARTO? 


Rozświetlacz dobrze się utrzymuje, daje efekt mokrej skóry, pięknie połyskuje w sztucznym świetle. Brzmi jak ideał! A to wszystko dzięki sposobowi jego aplikacji. Ale aplikator jest w przypadku tego rozświetlacza jednocześnie największym plusem i największym minusem. Dopóki działa wszystko jest super, możemy cieszyć się połyskującą skórą, szybką aplikacją i brakiem jakichkolwiek smug od pędzla czy dłoni (co zdarza się kiedy aplikujemy płynne rozświetlacze). Jednak kiedy aplikator się zepsuje rozświetlacz jest do wyrzucenia.

Jeśli chcecie zaryzykować: bardzo polecam. Dla tego efektu warto, ale musicie mieć na uwadze, że kiedy przydarzy się Wam to samo co mi, z rozświetlaczem już nic nie zrobicie.


Jakie są Wasze najbardziej wyjątkowe rozświetlacze? 











Komentarze

  1. Pierwszy raz widzę taki rozświetlacz w sprayu! Ja chyba nie miałabym gdzie go wykorzystać ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla takiego glow chetnie bym go zakupila :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz spotykam się z takim rozświetlaczem :D Całkiem ciekawa opcja, chociaż bałabym się, że zapryskam nim sobie całą twarz ;p Obecnie używam wersji w sztyfcie od Meybelline - taki dość delikatny jest i mogę go używać nawet do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ich mag den blog, Sie können hier Abendkleider lang günstig online kaufen.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤