Cześć!
Witaj na mojej stronie!
Mam na imię Agata. Z wykształcenia jestem Charakteryzatorem. Na moim blogu znajdziesz wszystko, co dotyczy makijażu i pielęgnacji! Dziękuję, że tu jesteś, to właśnie dzięki Tobie istnieje to miejsce. Jeśli masz jakiekolwiek pytania o makijaż: pisz śmiało. Jestem tu dla Ciebie.

  • MAKIJAŻ
    Wykonuję makijaże okolicznościowe w Szczecinie i najbliższych okolicach. Zapraszam do zapisów! Więcej informacji znajdziesz w zakładce "o mnie".
    Czytaj więcej
  • BEAUTY BLOG
    Od 2013 roku prowadzę bloga o makijażu. Znajdziesz tu recenzje kosmetyków, porady dotyczące makijażu i najnowsze triki. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie!
    Czytaj więcej
  • KONTAKT
    Jeśli nie znalazłaś odpowiedzi na swoje pytania, albo po prostu chcesz zapytać o coś związanego z makijażem napisz do mnie.
    Czytaj więcej

LOREAL INFAILLIBLE MORE THEN CONCEALER

 

Ostatnio mamy prawdziwy wysyp drogeryjnych, kryjących korektorów. Loreal Infaillible są zachwalane w internecie od miesięcy, a ja dopiero teraz je przetestowałam. Czy rzeczywiście można się nimi zachwycić?  

 

Korektory Loreal Infaillible otrzymałam w przesyłce PR. 


LOREAL INFAILLIBLE MORE THAN CONCEALER


Opakowanie korektorów jest spore, masywne i mieści aż 11 ml produktu. Buteleczka jest przezroczysta, możemy stale kontrolować ile korektora zostało jeszcze w środku, a aplikator ma formę materiałowej pacynki/ kopytka, jak w błyszczykach do ust, ale jest wielki. Korektor szczelnie się zakręca i nie ma mowy, żeby otworzył się sam. Na opakowaniu nie ma za dużo ozdobników (tylko geometryczne wzory na nakrętce), z przodu znalazła się nazwa Loreal i nazwa korektora. Oznaczenia kolorów są na górze nakrętki, co jest wygodne kiedy mamy kilka podobnych korektorów i przechowujemy je np. w szufladzie. Jak na produkt drogeryjny prezentuje się całkiem ładnie. 

W drogeriach internetowych zapłacimy za korektor Loreal Infaillible 20-30 złotych, w Rossmannie widzę, że kosztuje bez promocji 69 złotych, a w promocji około 34 (34 to całkiem spoko cena, bo wychodzi taniej niż w drogerii internetowej doliczając przesyłkę, ale 69 to stanowczo za wysoka cena). 

 



 

Korektor Loreal Infaillible w trakcie nakładania ma kremową formułę, ale kiedy zaczynamy go wklepywać lub rozcierać pod okiem, szybko gęstnieje i zastyga. Kiedy zastygnie jest bardzo trwały, ale nadal jeśli nie utrwalimy go pudrem, może wejść w zmarszczki mimiczne. Po nałożeniu pudru jest niesamowicie trwały, nie wchodzi w zmarszczki i makijaż wygląda perfekcyjnie przez wiele godzin (12 to spokojnie, ale może nawet i dłużej). 

Korektor Infaillible sprawdza się nakładany pod oczy i na całą twarz, żeby zakryć wszelkie niedoskonałości. Czasami dodaję go też do lżejszego podkładu i nakładam w miejscach, w których potrzebuję większego krycia. U mnie taki sposób, na miejscowo większe krycie sprawdza się o wiele lepiej, niż nakładanie ciężkiego, mocno kryjącego podkładu na całą twarz. 

 


 

 

Korektor Loreal Infaillible kiedy zastygnie jest niesamowicie trwały, ale nie daje efektu obciążenia czy maski na twarzy. Szczególnie, jeśli pamiętamy na co dzień o właściwej pielęgnacji i mamy dobrze nawilżoną skórę przed nałożeniem makijażu. Nałożony na twarz pozostaje praktycznie niewyczuwalny, na skórze. U mnie sprawdza się najlepiej wklepywanie tego korektora pod oczami i na miejsca, które mają jakieś przebarwienia lub niedoskonałości. W ten sposób uzyskuję największe krycie, a jednocześnie korektor nie jest nałożony zbyt dużą warstwą i nie obciąża skóry. Korektor daje efekt wygładzenia skóry (podobnie jak korektor Anastasia Beverly Hills, który pokazywałam Wam kilka tygodni temu), dlatego super sprawdza się też do konturowania twarzy. Na plus jest też jego wykończenie: korektor po zastygnięciu jest satynowo-matowy.

 



 

 


Dostępnych jest dziesięć odcieni, z czego mam dwa: 320 Porcelain i 327 Cachemire. 320 jest bardzo jasny, prawie biały, zdecydowanie chłodny; z kolei 327 to średni odcień z żółtymi tonami. U mnie fajnie sprawdza się mieszanie tych dwóch kolorów w proporcjach 1:1. Jak wcześniej wspominałam można nim także konturować twarz, jaśniejsze odcienie sprawdzą się do rozświetlania wybranych partii twarzy, a ciemniejsze do przyciemniania zagłębienia pod kością policzkową czy boków czoła. 




U mnie korektor sprawdza się bardzo dobrze, ale cena 69 złotych jest według mnie za wysoka. Warto kupić go przez internet lub poczekać na promocję w Rossmannie. Jeśli szukacie czegoś mocno kryjącego, w przystępnej cenie (20-30 złotych), powinnyście się nim zainteresować. 

Znacie korektor Loreal Infaillible? Zostawcie swoją opinię w komentarzu!


 



Komentarze

  1. Też miałam odcień 327 ;) Bardzo fajny korektor, można go dorwać online o wiele taniej :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤