sobota, czerwca 24, 2017

ŻEL ALOESOWY HOLIKA HOLIKA | JAK GO UŻYWAĆ?


Żel aloesowy Holika Holika to kosmetyk tak wielofunkcyjny, że musiał stać się hitem sieci. Widziałam go już na tylu blogach, że nie mogłam nie przetestować go sama. W moje ręce wpadła butelka żelu tak duża, że byłam pewna, że szybko go nie zużyje. Jednak to produkt, który świetnie sprawdza się zarówno w pielęgnacji skóry, jak i w pielęgnacji włosów, przez co szybko znika. Nie wiecie jak go używać? Sprawdźcie jego zastosowania.

ALOES- DLACZEGO WARTO GO STOSOWAĆ? 


Aloes to roślina z grupy roślin mających zdolność kumulowania wody. Stosowanie go pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie skóry, aloes dodatkowo chroni ją przed utratą wody. W kosmetyce największe znaczenie ma sok z liści Aloesu, który wykorzystujemy w kremach i żelach ze względu na jego silne działanie nawilżające, odżywcze i wzmacniające. Aloes jest bogaty w żelazo, wapń i potas- dzięki nim bardzo korzystnie wpływa na włosy, skórę i paznokcie.  Żel aloesowy Holika Holika zawiera aż 99% ekstraktu z aloesu. Aloes z którego produkowany jest żel, pochodzi z wyspy Jeju w Korei Południowej. Sok z niego pozyskiwany jest w procesie fermentacji przy użyciu grzybów, dzięki temu w żelu nie znajdziemy konserwantów i nie traci on swoich naturalnych właściwości. 

ŻEL ALOESOWY HOLIKA HOLIKA 


Żel Holika Holika to kosmetyk niezwykle uniwersalny, nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, nawet najbardziej wrażliwej. Jest to produkt hipoalergiczny. Nie znajdziemy w jego składzie olejów mineralnych, sztucznych barwników, składników pochodzenia zwierzęcego czy parabenów. 

Żel ma lekką formułę i przyjemną konsystencję. Bardzo szybko się wchłania, na chwilę pozostawia uczucie lekkiego lepienia się skóry, jednak ten efekt bardzo szybko znika. U mnie żel niezwykle szybko się wchłania, moja skóra wręcz go pije. Żel przyjemnie orzeźwia skórę i pięknie pachnie. Jego zapach opisałabym jako świeży, letni, lekko ogórkowy. 

Możemy kupić go w dwóch wariantach- w buteleczce 55ml, która kosztuje około 15 złotych albo w większej pojemności 250 ml, która kosztuje około 35 złotych. Obie buteleczki mają kształt liścia aloesu, który pięknie prezentuje się na toaletce. Butelka jest twarda, jednak żel jest na tyle lekki, że łatwo go z niej wydobyć.

JAK STOSOWAĆ ŻEL ALOESOWY?

PIELĘGNACJA TWARZY


Żel aloesowy bardzo często gości na mojej twarzy rano, przed makijażem. Świetnie zastępuje krem nawilżający albo bazę pod makijaż, a dzięki temu jak szybko się wchłania już po chwili mogę nakładać podkład i korektor. W ciągu dnia sięgam po niego kiedy dużo czasu spędzam przed monitorem komputera i potrzebuje odświeżenia spojrzenia. Stosowany jako żel na opuchnięcia i worki pod oczami szybciutko je zmniejsza i pomaga zniwelować zmęczenie oczu. 

Nałożony w większej ilości sprawdza się w roli maseczki nawilżającej. W dni kiedy moja skóra potrzebuje dawki nawilżenia i nie wiem po jaką maseczkę sięgnąć- wybieram żel aloesowy. Nakładam na całą twarz grubszą warstwę i daje mojej skórze kilka chwil na wchłonięcie go. Zwykle zajmuje to około 15-25 minut, w zależności od tego ile go nałożę. Po takiej kuracji skóra jest idealnie nawilżona. 

Jeśli potrzebuje nawilżenia dodaje go także do wieczornej pielęgnacji. Nakładam go po toniku, jako serum na noc, pod bogatszy nocny krem. Żel potęguje działanie kremu i rano skóra jest jak nowa.

PIELĘGNACJA WŁOSÓW


Aloesowy żel Holika Holika sprawdzi się też w pielęgnacji włosów. Dzięki jego działaniu przeciwgrzybicznemu, nawilżającemu i łagodzącemu podrażnienia można nakładać go na skórę głowy kiedy pojawi się łupież, szybko sobie z nim poradzi. Wystarczy wetrzeć odrobinę żelu w skórę głowy kilka razy dziennie, nie przetłuszcza włosów więc później spokojnie można wyjść z domu. Tak samo dobrze żel sprawdzi się nakładany na skórę głowy, jeżeli macie problem z jej swędzeniem i podrażnieniem- aloes szybko ją nawilży, a jednocześnie nie przeciąży włosów. 

U mnie częściej pojawia się problem z puszącymi się końcówkami, z którymi nie radzi sobie żadne serum ani olejek do włosów, żel aloesowy wchłania się bardzo szybko więc często nakładam je na końcówki włosów, które dzięki niemu wyglądają o wiele lepiej i włosy ładniej się układają.

PIELĘGNACJA CIAŁA


W pielęgnacji ciała często stosuje go jako balsam nawilżający na najbardziej przesuszone miejsca- np. na kolanach, łokciach czy kostkach. Świetnie sprawdza się także jako żel łagodzący podrażnienia po goleniu oraz w momencie kiedy przesadzimy w opalaniem- idealnie ukoi rozgrzaną skórę. 

Latem sprawdzi się także jako żel na ukąszenia niektórych owadów, szczególnie jeżeli jesteście uczulone na ukąszenia np. komarów. U mnie ten problem z roku na rok się nasila, a teraz kiedy posmaruje takie ukąszenie odrobiną żelu- znika o wiele szybciej i mniej swędzi. Tak samo dobrze żel radzi sobie z pojawiającymi się krostkami.


Same widzicie na ile różnych sposobów można używać tego żelu. Od kiedy go mam nie wyobrażam sobie mojej codziennej pielęgnacji bez niego. Wykorzystujecie żel aloesowy w swojej pielęgnacji? Jak najczęściej go używacie?

34 komentarze:

  1. mam zamiar go wypróbować przy najbliższej okazji :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz wybrać na początek mniejsze opakowanie :)

      Usuń
  2. Ja czekam właśnie na żel z kaktusa i żel z ptasich gniazdek (?) :D Żel Aloesowy mnie kusi, ale chcę wypróbować najpierw te dwa, które zamówiłam z Korei. Mam nadzieję, że sprawdzą sięrównie dobrze jak ten marki Holika Holika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, brzmi ciekawie :D Teraz ja też chcę wypróbować te dwa! :)

      Usuń
  3. Mam zamiar wypróbować ten żel, bardzo mnie kusi. A nadaje się on do mycia twarzy? Tak coś raz słyszałam, ale nie jestem pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jest druga wersja, taka właśnie do mycia twarzy. Wydaje mi się, że to jest aloes 92%. :)

      Usuń
  4. Bardzo go lubię, sama zresztą o nim pisałam. Szukam teraz zamiennika z bardziej naturalnym składem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak znajdziesz coś wartego uwagi :D

      Usuń
  5. Kiedyś miałam ochotę kupić ten żel sle stwierdziłam, że i tak sporo rzeczy mam w koszyku więc sobie odpuściłam. Może innym razem się skuszę bo ma cudkawy skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo się nad nim zastanawiałam, ale cieszę się, że w końcu go mam :D

      Usuń
  6. Od dłuższego czasu kusi mnie ten żel i chyba w końcu go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. CUdowny jest ten zel. Tez będę musiała w niego zainwestować :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz na początek sprawdzić mniejszą wersję :D

      Usuń
  8. bardzo dobrze go wspominam. Idealny na podrażnienia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię żel aloesowy. To chyba najbardziej wielofunkcyjny kosmetyk, jaki znam :). Używam go osobiście i czasem nawet smaruję męża :D .

    OdpowiedzUsuń
  10. planuję go kupić i używac glownie do wlosow :)

    OdpowiedzUsuń
  11. aloes uwielbiam w kazdej postaci, choć najczęsciej sięgam po własny wychodowany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna mam na niego ochotę, a teraz jestem już pewna, że muszę go mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię przekonałam ;D

      Usuń
  13. ja do tej pory używałam tego żelu do mycia twarzy i jako serum, teraz wypróbuję do pielęgnacji suchych końcówek włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm, nie brałam pod uwagę używania go, jako przedmakijażowe cudeńko - bardzo ciekawa propozycja! Żel ten pojawia się teraz wszędzie z racji szału na azjatycką pielęgnację - i dobrze, bo to ułatwia mnie, fance wschodniej kultury dosięgnięcia nieco tamtejszych dóbr. Fajnie, że podajesz też inne alternatywy używania go - sądziłam, że to typowy żel do ciała i pomimo ogromnej zawartości aloesu nie pomyślałam o stosowaniu na twarz.

    Przy okazji zapraszam Cię serdecznie na mojego kosmetyczno-urodowego bloga - http://ssoori09.blogspot.com/ - którego dopiero zaczynam, jednak wsparcie innych blogerów jest nieocenione w tej części Internetu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żel dobry na wszystko <3 Cieszę się, że udało mi się podać takie jego zastosowania, których nie znałaś :)

      Usuń
  15. /uwielbiam go właśnie jako bazę pod podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam akurat tę mniejszą wersję: używam do włosów i do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jest świetny! używałam go jak spaliłam się na słońcu. Koniecznie muszę kupić drugą tubkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się ostatnio świetnie sprawdził właśnie po za długim opalaniu :D

      Usuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM