poniedziałek, września 24, 2018 2

SOSU BY SJ (SUZANNE JACKSON)


Polski rynek kosmetyczny podbija nowa marka! To SOSU by SJ, kosmetyki, które podbiły już Wielką Brytanię i Irlandię. Teraz dostępne są także u nas, a ja pokażę Wam kilka ich produktów na które warto zwrócić uwagę.

SOSU BY SJ


W ofercie SOSU by SJ są cienie do powiek, palety do konturowania, rozświetlacze, pędzle oraz sztuczne rzęsy. Czym marka wyróżnia się na tle innych? Została stworzona przez popularną w Irlandii youtuberkę i blogerkę Suzanne Jackson (taką naszą Maxineczkę albo Katosu). Suzanne jest najpopularniejszą influencerką w Irlandii, a jej marka SOSU istnieje od około dwóch lat i jest dostępna w sieci Primark i kilku mniejszych w UK, a od niedawna także w USA. Testując kosmetyki i akcesoria zaprojektowane przez blogerkę miałam bardzo duże wymagania. W końcu jako osoba, która cały czas "siedzi w tym temacie" Suzanne powinna być na bieżąco z trendami oraz z potrzebami swoich obserwatorów. Czy tworząc markę SOSU Irlandzka beauty guru rzeczywiście sprostała zadaniu?




PALETA DO KONTUROWANIA THE ULTIMATE TRIO (54,99 PLN)


Paleta The Ultimate Trio to nowość w ofercie SOSU. Prześliczna, połyskująca, jasnoróżowa paleta skrywa trzy produkty, którymi wyczarujemy perfekcyjny makijaż twarzy- bronzer, puder rozjaśniający i rozświetlacz. Paleta jest malutka, ale solidna. W środku jest dobrej jakości lusterko przy którym spokojnie możemy się pomalować, dlatego to dobra paleta także na wyjazdy. Kosmetyków możemy używać zarówno do makijażu twarzy jak i makijażu oczu, taka drobna paleta będzie zajmowała mało miejsca w podróżnej kosmetyczce, a pozwoli wykonać pełny makijaż.

Bronzer z palety The Ultimate Trio ma neutralny odcień. Jego kolor nie jest ani zbyt ciepły, ani zbyt chłodny. Odcień bronzera opisałabym jako mleczny z lekkimi pomarańczowymi tonami. U osoby o bardzo chłodnym typie urody nie sprawdzi się jako bronzer do konturowania. Puder rozjaśniający ma średnie krycie, powiedziałabym, że jest pół transparentny (to bardzo dobrze!). Nałożony pod oczy i inne partie twarzy, które chcemy rozjaśnić daje lekkie krycie, rozjaśnienie i zmatowienie tych miejsc. Rozświetlacz początkowo wydawał mi się zbyt ciepły i złoty, kiedy patrzyłam na niego w opakowaniu, ale na skórze wygląda bardzo elegancko. Jego odcień jest szampański z delikatnym złotym poblaskiem. Nie jest to intensywny, oślepiający rozświetlacz, ale taki, który będzie idealny na co dzień.

Nie mam żadnych zarzutów co do jakości tych kosmetyków. Konturowanie utrzymuje się na twarzy przez cały dzień, nie blednie, rozświetlacz nie zanika. Uzyskany efekt jest elegancki i trwały, kosmetyki jakością dorównują o wiele droższym markom.



PALETA CIENI HOT FIRE (132 PLN)


Paleta cieni Hot Fire jest (według informacji, które znalazłam w internecie) najlepiej sprzedającym się produktem marki SOSU. Paleta jest zrobiona z grubej, solidnej tektury, w środku jest spore lusterko. Napisy na opakowaniu i w środku są złote, cała paleta jest czarna, co daje bardzo eleganckie połączenie. W palecie Hot Fire jest dwanaście cieni w ciepłych, ognistych kolorach. Każdy cień jest podpisany swoją nazwą. Siedem cieni jest matowych, pozostałe pięć to cienie satynowe oraz połyskujące. Cienie są wielkości wkładów do palety MAC, każdy cień ma około 1,2g. Ważność palety to 36 miesięcy czyli 3 lata.

Matowe cienie mają suchą, odrobinę kredową konsystencję. Są dobrze napigmentowane i nie zanikają przy blendowaniu. Ich intensywność można budować dokładając kolejne warstwy cienia. Dobrze łączą się ze sobą, można uzyskać nimi piękne, płynne przejścia kolorów. Połyskujące cienie mają zaskakująco suchą konsystencję, jestem przyzwyczajona do błyszczących cieni, które w dotyku wydają się być jakby mokre. Przez tą suchość, moim zdaniem, ich blask jest subtelniejszy, bardzo delikatny. Tak samo jak cienie matowe, błyszczące cienie z palety SOSU dobrze łączą się z innymi cieniami i ładnie rozcierają. Cienie nałożone na bazę utrzymują się na powiece przez cały dzień, nie bledną ani nie rolują się w załamaniu powieki.

Cienie z palety Hot Fire nie są moimi ulubionymi. Lubię cienie o odrobinę mokrej, masełkowatej konsystencji i te wydają mi się zbyt suche, ale nadal uważam, że to dobra paleta. Na pewno te cienie spodobają się niebieskookim, dla nich ta paleta będzie najlepsza, przepięknie podkreśli taką tęczówkę. W palecie nie ma dobrze napigmentowanego, matowego, beżowego cienia i czerni, przez to nie jest to paleta, którą zrobiłabym pełny makijaż oka.


KOLORY CIENI


  • Naked- satynowy, bardzo jasny beż, wpadający w biel
  • Heat- jasny, naturalny matowy pomarańcz
  • Spark- średni, bardzo ciepły matowy brąz
  • Ignite- musztardowy, matowy
  • Embers- matowy pomarańcz
  • Pot of Gold- perłowe złoto
  • Iced- perłowa biel
  • Blaze- perłowe stare złoto
  • Flame- perłowa czerwień
  • Depth- ciemny, ciepły brąz
  • Copperlight- bardzo ciepły, matowy brąz
  • Smoked- bardzo ciemny, matowy brąz



RZĘSY I KLEJ DO RZĘS 


Sztuczne rzęsy SOSU są przepiękne. Dostępne są w dwóch rodzajach- Luxury oraz Premium. Rzęsy Premium to rzęsy, które nadają się do noszenia na co dzień. Wszystkie produkty SOSU są wegańskie, więc do wykonania sztucznych rzęs nigdy nie jest wykorzystywane zwierzęce włosie. W przypadku rzęs Premium są to włosy ludzkie, z kolei rzęsy Luxury wykonane są w syntetycznego włosia imitującego włosie norek.

LUXURY LASHES "HAILEY" (57 PLN)


Rzęsy Hailey to bardzo długie, gęste rzęsy 3D. Rzęsy składają się z kilku większych kępek włosków, najdłuższe są na środku. Wykonane są ze sztucznego włosia imitującego włosie norek. Ich pasek jest gruby i czarny, ale nadal na tyle elastyczny, że można dopasować rzęsy do oka. Przed przyklejeniem rzęs trzeba pamiętać o wystających elementach paska w zewnętrznym i wewnętrznym kąciku oka.




LUXURY LASHES "VOGUE" (57 PLN)


Tak samo jak w przypadku rzęs Hailey, rzęsy Vogue są bardzo długie, gęste a ich włosie ułożone jest warstwami dając efekt 3D. To najintensywniejsze, najdłuższe i najgęstsze rzęsy jakie miałam w życiu. Rzęsy są krótsze w wewnętrznym kąciku oka i wydłużają się w kierunku zewnętrznego kącika. Nie wyglądają na oku naturalnie, raczej to rzęsy do artystycznych i instagramowych makijaży.




PREMIUM LASHES "KATIE" (26,99 PLN)


Rzęsy Premium są wykonane z ludzkich włosów. Mają cieniutki, przezroczysty pasek, który bardzo łatwo dopasować do kształtu oka. Rzęsy są najdłuższe na środku, dają efekt lekkiego zaokrąglenia oka. Model Katie bardzo przypomina mi rzęsy Ardel Wispies.





PREMIUM MAKEUP BRUSHES THE EYE COLLECTION (132 PLN)


Ostatni produkt to zestaw siedmiu pędzli do makijażu oka. Pędzle mają czarne rączki i czarne skuwki oraz białe, syntetyczne włosie. Włosie jest bardzo wysokiej jakości. Każdy pędzel jest dopracowany w najmniejszym szczególe, włoski nie wystają poza wyznaczony kształt pędzla, nie wypadają, są idealnie docięte. Pędzle są mięciutkie, nie drapią skóry. Na początku wydawały mi się odrobinę tandetne ponieważ są niesamowicie lekkie, ale to błędne wrażenie. Po praniu pędzle utrzymują swój kształt, jedynym minusem jest to, że mocniej napigmentowane cienie (np. Juvias Place) odbarwiają włosie i bardzo ciężko je domyć, dopiero olejek Isana daje radę je doczyścić.


PĘDZLE W ZESTAWIE:


  • SE201-spory pędzel do blendowania cieni o bardzo długim włosiu i okrągłym przekroju, używam go do rozcierania cieni oraz do nakładania rozświetlacza
  • SE202- płaski, puchaty pędzel do nakładania i rozcierania cieni
  • SE203- mniejszy puchaty pędzel do rozcierania cieni o okrągłym przekroju, używam go do blendowania cieni albo do pogłębiania cieniowania w załamaniu powieki
  • SE204- płaski mały pędzel o zbitym włosiu do bardziej precyzyjnego nakładania cieni
  • SE205- pędzel kuleczka o mocno zbitym włosiu, idealny do rozświetlania wewnętrznego kącika oka albo obszaru pod łukiem brwiowym
  • SE206-skośnie ścięty pędzelek, którego możecie używać do malowania kreski eyelinerem albo do makijażu brwi, dla mnie do malowania kreski jest zbyt gruby, ale do brwi sprawdza się idealnie
  • SE207- dwustronny pędzel w którym mamy spiralkę do brwi i skośnie ścięty pędzelek o nieco mniejszym rozmiarze niż SE206



Kosmetyki SOSU rzeczywiście zasługują na uwagę. Moim zdaniem to jedna z ciekawszych nowości na naszym kosmetycznym rynku w ostatnim czasie. Najbardziej polecam Wam paletę do konturowania. Jestem pewna, że większość z Was będzie z niej zadowolona. Oraz oczywiście paletę cieni Hot Fire, która może nie zaskakuje pigmentacją porównywalną do Juvias Place, ale jest poprawna i nie można zrobić sobie nią krzywdy. Cienie rozcierają się ładnie, mają modne kolory i pozwalają na stworzenie zarówno makijażu dziennego jak i wieczorowego. Najmniej zachwyciły mnie pędzle. Niby ich jakość jest ok, ale kiedy przy moich ulubionych pędzlach Sigma czy Zoeva wypadają trochę blado.

Co z kosmetyków SOSU spodobało się Wam najbardziej? 




 

 

Post był dla Ciebie pomocny? Ciekawy? Podziel się nim z przyjaciółmi klikając na ikonki Social Mediów, które widzisz poniżej.

2 komentarze:

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤