czwartek, grudnia 20, 2018 4

SMASHBOX THE CALI CONTOUR | ŚWIETNA PALETA DO KONTUROWANIA!


Zauważyłam, że zimą wiele z Was zaczyna szukać produktów, którymi uda się choć odrobinę przywrócić skórze zdrową, wakacyjną opaleniznę. Nie pokażę Wam teraz dobrego samoopalacza (szczerze mówiąc nie lubię ich i nie używam), ale kosmetyk dzięki któremu codziennie możecie wykonturować swoją buzię, dodać jej zdrowego efektu opalenizny i optycznie ją wyszczuplić. 


Nie używam samoopalaczy, a latem unikam słońca bo moja skóra nie opala się najlepiej, szybko staje się czerwona, piekąca, co kończy się okładami z jogurtu. Za to mam obsesję na punkcie produktów do makijażu, którymi uzyskamy ten efekt o każdej porze roku. Dlatego mój kufer przepełniony jest bronzerami i paletami do konturowania (ok, rozświetlaczy i tak mam więcej). Bardzo długo moją ulubioną była paleta ➥ Kat Von D Shade + Light, ale z paletą Smashbox nie może się ona równać.

Jej wielką zaletą jest mniejsza pigmentacja. Pewnie myślicie sobie teraz, że zwariowałam. Ale to, że nie jest tak mocno napigmentowana, na prawdę działa na jej korzyść. Dzięki wyważonej pigmentacji o wiele łatwiej się z nią pracuje. Paleta Kat Von D jest bardzo mocno napigmentowana, co sprzyja mocnemu pyleniu produktów, które nabierają się na pędzel w bardzo dużej ilości przez co łatwiej zrobić sobie plamy i nałożyć bronzera po prostu za dużo. Osobie, która nie zajmuje się makijażem na co dzień może ona bardziej utrudnić niż ułatwić wykonanie makijażu. Z kolei w palecie The Cali Contour mamy średnią pigmentację i odrobinę "twardsze" bronzery, których pędzel nie nabiera już w tak dużej ilości jak z palety Kat Von D. Żeby przyciemnić konturowanie trzeba nabrać kolejną "porcję" produktu i w ten sposób powoli budować makijaż. Nie ma też szans żeby ktokolwiek zrobił sobie tą paletą krzywdę- nawet jeśli byśmy chciały nie da się za jednym razem nałożyć tych produktów za dużo. Ich formuła pozwala za to na budowanie cieniowania i przepiękne roztarcie kosmetyków. Te bronzery rozcierają się w przepiękny sposób dając niesamowicie rozmyty i naturalny efekt.





W palecie są dwa odcienie typowych bronzerów: jeden do konturowania i jeden do ocieplania; jeden różo/bronzer; puder do rozjaśniania i dwa rozświetlacze. Jak już wspomniałam wyżej z bronzerami (do tej grupy zaliczam też różo/bronzer) pracuje się znakomicie! Tak samo dobrze sprawuje się puder rozjaśniający, który ma dokładnie taką samą formułę, ale nakładamy go w inne miejsca. Bardzo ładnie rozjaśnia okolice pod oczami, nie wygląda ciężko i pięknie wtapia się w makijaż. Nakładam go najczęściej właśnie pod oczy, na środek nosa i pod brwi. Z rozświetlaczami mam nie do końca przyjacielskie relacje. Przede wszystkim są bardzo delikatne. Można porównać je nawet do rozświetlacza z palety Maxineczki Beauty Legacy. Jaśniejszy sprawdza się u mnie do delikatnego rozświetlenia, ten ciemniejszy zupełnie nie pasuje do mojej karnacji, ale sprawdzi są u osób z mocniejszą opalenizną, albo ciemniejszą skórą. Żeby ją pokochać wystarczy choć raz zobaczyć jaki efekt daje:



KOLORY W PALECIE THE CALI CONTOUR:


Tak jak wspomniałam wcześniej, w palecie Smashbox The Cali Contour mamy cztery produkty matowe i dwa rozświetlacze. Ich pigmentacja jest średnia (przypominam, że to dobrze!), a formuła bajeczna i kosmetyki rozcierają się praktycznie same.W palecie jest więc sześć produktów o łącznej "wadze" 11,47g za które zapłacimy w Sephorze 195 złotych.
  • Contour- chłodny matowy bronzer idealny do konturowania
  • Shimmer Highlight- jasny rozświetlacz o szampańskim odcieniu
  • Matte Bronze- bronzer do ocieplania twarzy i nadawania jej opalenizny, z lekko pomarańczowymi tonami
  • Higlight- matowy beżowy puder do rozjaśniania
  • Shimmer Bronze Highlight- ciemniejszy rozświetlacz o brązowym odcieniu
  • Matte Blush- matowy róż do policzków, ciemny, o czerwonawym odcieniu




Ostatnio Smashbox The Cali Contour jest moją ulubioną paletą do konturowania. Używam jej na sobie, ale też najczęściej to właśnie nią konturuje twarze Klientek. U wszystkich daje przepiękny, bardzo elegancki, nieprzesadzony efekt.

A jakie palety do konturowania Wy możecie polecić?





 

 


4 komentarze:

  1. Az wstyd ze jeszcze jej nie mam, ale czuje ze po Nowym Roku skusze sie na nia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie ona jest na zywo ciut za ciepla i wiem, ze z 2-3 pudrow bym w ogole nie korzystala! jednak jest piekna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją i uwielbiam, wpadła mi w oko jak tylko się pojawiła, bo mam trio do konturowania, które jest również bardzo dobre i wiedziałam, że tu też musi być dobrze :) to produkt kompletny, którym można zrobić również makijaż oczu a jakby się uprzeć to i brwi chłodnym brązerem zrobimy. Kupiłam ją w prezencie osobie, która nie ma wprawy w makijażu i jest zachwycona tak samo jak ja :) gdyby nie to, że mam ze 20 innych bronzerów to kupiłabym na zapas 😉

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤