poniedziałek, grudnia 10, 2018

ACE BEAUTE SLICE OF PARADISE | NAJGORSZA PALETA CIENI JAKĄ MIAŁAM!



Paleta Ace Beaute Slice of Paradise kusiła mnie kolorami od wielu miesięcy. Matowe, mocno napigmentowane cienie, we wszystkich kolorach tęczy, budziły moją kreatywność i nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła stworzyć nimi multi kolorowy makijaż. Teraz chętnie bym ją komuś oddała. Co poszło nie tak?

 

ACE BEAUTE 


Ace Beaute to marka, która niedawno pojawiła się w ofercie sklepu Minti Shop. W ich ofercie są mocno napigmentowane palety cieni, w bajkowych kolorach, które kuszą pięknymi swatchami na Instagramie. Od kilku miesięcy oglądałam je w internecie i niecierpliwie czekałam aż pojawią się w Polsce. Wiecie jak lubię szalone kolory. Z tego powodu to właśnie Slice of Paradise od razu wpadła mi w oko. To paleta z kolekcji Paradisse Collection. Cała kolekcja składa się z czterech palet cieni: szalonej Slice of Paradise, fioletowej Paradise Fallen, bardzo jesiennej Classical Paradise i różowej Bloosom Passion. Każda z palet jest tekturowa, ma dobrej jakości lusterko i 12 cieni o wykończeniach matowych i połyskujących. W kolorowej palecie Slice of Paradise mamy 10 cieni całkowicie matowych i 2 połyskujące.



Paleta sama w sobie jest przepiękna i może cieszyć oko na toaletce. Nie można jej odmówić także fotogeniczności, ale zwykle nie wydaję tyle pieniędzy na ładną ozdobę do zdjęć. Za paletę Ace Beaute zapłacimy 139,90 złotych + przesyłka. Nie jest to mało i za tak wysoką cenę spodziewałam się o wiele lepszej jakości. Matowe cienie są bardzo, BARDZO suche. Wręcz kredowe. Bardzo ciężko się z nimi pracuje. Nabierane pędzlem niesamowicie pylą (jeśli ktoś uważa, że cienie ABH za mocno się osypują: cienie Ace Beaute osypują się JESZCZE BARDZIEJ). W trakcie blendowania zanikają, a rozcierane ze sobą tworzą nieestetyczne plamy i w ogóle się nie łączą. Żeby wyglądały jako-tako trzeba się mocno nagimnastykować. Za każdym razem kiedy próbowałam się nimi pobawić zachowywały się tak samo, a uzyskanie zamierzonego efektu trwało bardzo długo i i tak nie był to efekt "wow".

Nałożone na bazę ładnie się utrzymują, nie rolują się w załamaniu, jednak patrząc na efekt jaki można nimi uzyskać... Nie jest to makijaż, na którego trwałości specjalnie mi zależy. Za każdym razem przez to, że nie mogłam osiągnąć nimi takiego efektu jaki chciałam, miałam ochotę zmyć te cienie natychmiast.

Jedyne cienie z tej palety, które polubiłam to cienie błyszczące. Mają one bardziej mokrą konsystencję, która lepiej klei się do powieki, a także do cieni innych marek i ładniej z nimi rozciera. Problemem jest tylko to, że nie warto kupować palety dla dwóch cieni. Nie są to też na tyle odkrywcze kolory, ich odpowiedniki spokojnie można znaleźć w ofercie innych marek.



W palecie znajdują się same szalone kolory. Od intensywnej żółci, przez pomarańcz, czerwień, kilka odcieni róży i fioletów do niebieskości i zieleni. Można by było wyczarować nią makijaż we wszystkich kolorach tęczy. I miałam wielką nadzieję, że tak właśnie będzie. Na zdjęciu z makijażem oka widzicie wszystkie cienie z górnego rzędu palety i najciemniejszy, matowy fiolet, który jest w dolnym rzędzie. Mam nadzieję, że nie tylko ja widzę dokładnie granice między kolorami? Cienie nie rozcierają się ze sobą, kompletnie się ze sobą nie łączą. O wiele lepiej pracuje mi się z paletą Revolution Pro, której używałam w jednym z makijaży Halloweenowych ➥Instagram Beauty Guru, w przeciwieństwie do palety Ace, cienie Revolution Pro ładnie się ze sobą mieszają, a na granicy łączonych kolorów pojawia się kolor przejściowy dzięki czemu makijaż jest spójny.

Jeśli macie za dużo pieniędzy i wielką ochotę wyrzucić 140 złotych- polecam. Ale jeśli lubicie dobrej jakości cienie, takie z którymi przyjemnie się pracuje i z chęcią do nich wraca, myślę, że będziecie zachwycone cieniami ➥Juvias. To podobna półka cenowa, a przyjemność z używania ich jest o wiele wyższa.

Jakie palety cieni źle wspominacie? Podzielcie się w komentarzach swoimi bublami!



 

 



5 komentarzy:

  1. Ojej, ale szkoda, że taka słaba ta paleta! Nie miałam w ogóle w planach jej zakupu, ale wydawało mi się, że to dobry produkt, tyle osób pozytywnie mówiło o ACE Beauty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory szalone i piękne. Szkoda, że tak kiepsko z jakością i łączeniem się ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardziej mi to wyglądało na farbki plaatowe niż na coś co mam nałozyć na oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A myslałem, że to będzie kolorowy sztosik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O wielka szkoda ze sie nie sprawdzily, bo kolory sa mega inspirujace. Wybiore juvias, dziekuje kochana <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤