środa, maja 03, 2017

AZJATYCKA PIELĘGNACJA W 10 KROKACH: MOJE KOSMETYKI

Kosmetyki, które wpisują się w azjatyckie rytuały pielęgnacyjne

Ostatnio rozmawiałyśmy o tym jak Azjatycka pielęgnacja wygląda w teorii, dzisiaj opowiem o niej trochę od strony praktycznej. Przede wszystkim chciałam pokazać jakich kosmetyków używam i jak się u mnie sprawdzają. Jesteście ciekawe jakich produktów używam? 

Najważniejsze w azjatyckiej pielęgnacji jest dostosowanie 10 kroków do swoich potrzeb. Oznacza to, że nie musicie ani codziennie, ani nigdy stosować wszystkich dziesięciu etapów azjatyckiej pielęgnacji. Chodzi o to aby znać swoją skórę i wiedzieć czego dokładnie jej potrzeba. 

U mnie codzienna pielęgnacja ogranicza się do dwuetapowego mycia twarzy, tonizowania po którym nakładam na twarz ulubione serum, a następnie krem nawilżający. Ok, dwa kremy: pod oczy i na całą twarz. Zajmuje mi to około 4-5 minut. To samo robię rano i wieczorem, z tą różnicą, że rano na całą twarz nakładam krem z filtrem, a wieczorem bogatszy krem na noc.

Od czasu do czasu stosuje wydłużoną wersję pielęgnacji. Dwa- trzy razy w tygodniu po myciu twarzy masuje twarz delikatnym, bardzo drobnym peelingiem, po którym nakładam maskę w płachcie. Moja skóra jest sucha, dlatego potrzebuje odżywienia i mocnej dawki nawilżenia. W mojej pielęgnacji brakuje esencji, która według Koreanek jest najważniejszym etapem.




DEMAKIJAŻ 

Jeśli mam mocny makijaż zmywam go olejkiem do demakijażu Evree, nakładam odrobinkę i masując rozpuszczam cały makijaż. Kiedy nie mam makijażu, albo jest bardzo delikatny, używam różanego olejku do mycia twarzy (również Evree), który świetnie rozpuszcza wszystkie zanieczyszczenia i pozostawia skórę mięciutką.




MYCIE TWARZY

Kiedy oczyszczę już twarz olejkiem myję ją drugi raz lżejszym kosmetykiem. U mnie jest to pianka do mycia twarzy Nivea, która usuwa z twarzy resztki zanieczyszczeń i olejku.

PEELING

Stosuje go 1-2 razy w tygodniu. Ten, którego aktualnie używam to peeling Bioamare Borówka. Peeling jest drobniutki, bardzo delikatny dla skóry, a jednak po jego użyciu skóra twarzy jest jak nowa. Pozostawia cerę gładką, napiętą, świeżą.



TONIK

Używam na zmianę dwóch: różanego toniku Vianek oraz Wiesiołkowego toniku Naturalis. Vianek jest trochę mniej wygodny w używaniu- ma spryskiwacz przez który zazwyczaj mam całe mokre włosy. Tonik Wiesiołkowy nakładam albo wacikiem albo wklepując go w twarz jak mężczyźni płyn po goleniu- odrobinkę rozcieram w dłoniach i delikatnie wklepuje w całą twarz.

SERUM

Używam kilku- niektóre są lepsze na noc, innych używam na dzień. Rano najczęściej nakładam serum matująco- wygładzające Dr. Irena Eris Vita Certic. Serum wygładza skórę w podobny sposób jak baza silikonowa pod makijaż. Wieczorem najczęściej testuje nowości- zużywam ampułki z boxów kosmetycznych albo miniaturki. Aktualnie wieczorem nakładam na twarz serum Estee Lauder Advanced Night Repair, Auriga Flavo-C albo serum z olejkiem pomarańczowym Mokosh.






MASKA W PŁACHCIE

Nie mam jeszcze ulubionych, ciągle testuje nowości, jednak uwielbiam je! Jeszcze żadna maska w płachcie mnie nie zawiodła- świetnie nawilżają skórę, sprawiają, że po ich użyciu moja skóra jest jak nowa. Są łatwe w użyciu, nie wymagają zmywania. Same plusy! 

KREM POD OCZY

Na łazienkowej półce do wyboru stoi ich kilka Pierwszy to Tołpa Green Nawilżający krem łagodzący pod oczy. Krem Tołpa jest bardzo lekki, szybko się wchłania i dobrze nawilża. Drugi krem to AUBE ProCollagen+. Ten krem jest nieco gęstszy, wydaje się bogatszy od kremu Tołpa, dobrze nawilża i ujędrnia skórę pod oczami. Kolejny to nawilżający krem pod oczy Vianek. Jednak mój ulubiony, do którego niedawno wróciłam, to krem pod oczy z olejkiem arganowym GlySkinCare. Uwielbiam go!

GlySkinCare krem pod oczy Argan Oil 


 
KREM NAWILŻAJĄCY

Najczęściej jest to krem na noc (na dzień niezbędnym kosmetykiem jest nawilżający krem z filtrem), który możemy stosować zamiennie z maską na noc. Z kremów moim ulubieńcem na noc jest Estee Lauder o którym wspominałam w ulubieńcach kwietnia oraz krem MIYA Call Me Later. Jeśli potrzebuje mocniejszego nawilżenia nakładam na noc maskę Erborian Camellia Mask Eclair.

MIYA kremy My Wonder Balm
→ Ulubieńcy kwietnia

FILTR PRZECIWSŁONECZNY

Na dzień nakładam krem z filtrem 50SPF Iwostin. Krem jest lekki, szybko się wchłania i zapewnia mi ochronę przeciwsłoneczną. Krem z filtrem można zastąpić kremem BB z wysokim filtrem (azjatyckie kremy BB zwykle mają wysoką ochronę przeciwsłoneczną, np. krem BB Missha  Perfect Cover ma SPF42).


 
Stosujecie azjatyckie rytuały pielęgnacyjne u siebie? Może macie już ulubione kosmetyki i chcecie się nimi podzielić? Piszcie w komentarzach jakich kosmetyków używacie.

4 komentarze:

  1. Nie tyle stosuje co wręcz mam wrażenie, że zaczęłam żyć tym rytuałem - non stop tylko sprawdzam co usunąć z pielęgnacji a co dodać. Ten tonik wiesiołkowy używam do 7-skin method - fajna sprawa, jeśli szybko chcemy nawilżyć cerę, Ja miałam tego pecha, że już parę maseczek mnie zawiodło - głównie te dostępne w Hebe z tych firm, co w Azji o nich nigdy nie słyszeli, a u nas są bardzo popularne. Ja się zakochałam w markach takich jak Neogen i Dr Jart, cenowo troszkę kosztują, ale warto w nie zainwestować, dużą odmianą w pielęgnacji mojej cery był olejek z dzikiej róży korresa - w sumie on najbardziej mi pomógł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poczytać więcej o tej metodzie pielęgnacji, jeszcze jej nie znam :D Dr. Jart uwielbiam! Ich maski są genialne, tak samo zakochałam się w Skin79 <3

      Usuń
  2. Swietne rzeczy, musze skusic sie na te maski w plachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. maski ze skin79 są faktycznie świetne. pod oczy używam za to innego kremu bo Benton Fermentation Eye Cream. są teraz na promocji, bo kupowałam przez stronkę własnie skin79 ;-) taki rytuał pielęgnacyjny to ja bardzo lubię też

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM