środa, sierpnia 09, 2017

PĘDZLE HEBE - CO MYŚLĘ O ICH JAKOŚCI? CZY WARTO KUPIĆ?


Kiedy zaczynałam moją przygodę z makijażem, bardzo ciężko było znaleźć dobre pędzle w rozsądnej cenie. Były pędzle Hakuro, jednak nie wszystkie spełniały moje oczekiwania. Z łatwiej dostępnych pędzli, dobrze sprawdzały się także te z Sephory. Ale te w drogeriach nie nadawały się do niczego. Nie pomyślałabym wtedy, że będę czekać na nową dostawę pędzli do najbliższej drogerii, żeby uzbierać wszystkie, które sobie upatrzyłam. 


PĘDZLE Z HEBE- CZY PĘDZLE Z DROGERII MOGĄ BYĆ OK?


Pędzle drogerii Hebe dostępne są już od jakiegoś czasu, jednak początkowo nie byłam do nich przekonana. Byłam pewna, że pędzle z drogerii nie mogą się do niczego nadawać. Pojawiało się jednak coraz więcej pytań o nie i chcąc nie chcąc kupiłam kilka modeli do przetestowania. Pierwszym pędzlem na które się zdecydowałam był olbrzymi pędzel do konturowania F10, w tym samym czasie kupiłam mniejszy pędzel F04 do rozświetlacza i różu. Kiedy polubiłam je, zdecydowałam się na zakup kolejnych.

Hebe bardzo fajnie rozwiązało kwestie oglądania pędzli. Obok zapakowanych modeli (które są świetnie zabezpieczone, nie da się ich otworzyć więc mamy pewność, że nikt wcześniej ich nie dotykał) jest ścianka na której wiszą wszystkie modele, które możemy pomacać, sprawdzić jakie mają włosie, czy są miękkie.

Wszystkie pędzle Hebe, których używałam, mają miękkie, przyjemne w dotyku włosie. Są dobrze wykonane, bardzo dobrze się z nimi pracuje, ich włosie jest równo ścięte, dopracowane. Teraz opowiem Wam o wszystkich pędzlach Hebe które mam.



PĘDZLE HEBE PROFESSIONAL- KTÓRE MODELE POLECAM?

PĘDZEL F04


Okrągły pędzel o kształcie jajka. Idealnie ścięte włosie sprawia, że praca z nim jest bardzo łatwa. To idealny pędzel do gruntowania korektora pod oczami, w skrzydełkach nosa i, tak jak twierdzi producent, do rozświetlacza, różu i bronzera. Pędzel ma miłe, miękkie włosie, mogłabym dotykać go godzinami. Już przymierzam się żeby kupić jeszcze 2 takie modele.


PĘDZEL F10


Olbrzymi pędzel do konturowania twarzy, jeden z największych, albo nawet największy jaki kiedykolwiek miałam.  Jest skośnie ścięty i lekko spłaszczony dzięki czemu bardzo precyzyjnie konturuje się nim kości policzkowe. Jego kształt pozwala także wygodnie nakładać róż na policzki. Pędzel ma dużo włosia, jest gęsty, włosie jest miękkie, przyjemne w dotyku.


PĘDZEL E02


E02 to klasyczny pędzel do korektora i cieni kremowych. Można nim nakładać wszelkie produkty kremowe precyzyjnie dzięki jego małym rozmiarom (np. kremowy rozświetlacz pod łuk brwiowy). Nie jest to specjalnie odkrywczy pędzel, ale przydaje się w wielu sytuacjach- można nim nałożyć korektor pod oczy, wyrównać dolną linię brwi, nałożyć korektor na całą powiekę, konturować nos na mokro, nakładać kremowe cienie oraz wszelkie kremowe produkty na całą twarz precyzyjnie. Niepozorny, ale przydatny. Jego włosie jest elastyczne, sprężyste, dobre przycięte w lekko owalny kształt.


PĘDZEL E03


Puchaty pędzel o lekko spłaszczonym kształcie służący do nakładania cieni na powiekę i rozcierania ich. Nie jest to mój ulubiony pędzel, moim zdaniem jego włosie jest aż za miękkie i czasami nie można przewidzieć jak rozłoży cień na powiece.


PĘDZEL E04


Mała kuleczka, która świetnie nadaje się do nałożenia cienia w wewnętrzny kącik oka lub roztarcia cieni na dolnej powiece. Świetny do precyzyjnego nakładania cieni. Jego włosie jest świetnie przycięte, ma idealny kształt kuleczki. Włosie jest miękkie, jednak zbite i bardzo dobrze się z nim pracuje.


PĘDZEL E05


Kolejny model to typowy puchacz do rozcierania cieni. Jego włosie jest miękkie, długie i giętkie. Powiedziałabym, że aż za długie przez co w trakcie rozcierania rozjeżdża się na wszystkie strony. Jego jakość nie jest tak dobra jak w przypadku pędzli Zoeva, ale dobrze rozciera cienie.


PĘDZEL E06

 

Mój ulubiony pędzel z kolekcji Hebe! Nie mogłam się powstrzymać i kupiłam dwa takie modele, ale już wiem, że przydadzą mi się kolejne. Pędzel E06 to pędzel o krótkim włosiu ułożonym w spłaszczony prostokątny kształt z zaokrąglonymi brzegami. Jest elastyczne, miękkie, jednak nie wygina się na wszystkie strony. Można dzięki niemu szybko nałożyć cienie na dolną powiekę i z łatwością je rozetrzeć. Brakowało mi takiego pędzla w zbiorach.




CZY WARTO KUPIĆ PĘDZLE HEBE?


Pewnie, że tak. To dobrej jakości pędzle w przystępnej cenie. Pędzle do makijażu oczu kosztują około 12 złotych, z kolei te do makijażu twarzy 30-35. Ich jakość jest podobna do pędzli Hakuro. Trzonki są solidne, ale lekkie a włosie dobrej jakości. Dobrze się z nimi pracuje i na pewno wśród nich znajdą modele dla siebie zarówno początkujący jak i osoby profesjonalnie zajmujące się makijażem.

Może już używałyście pędzli z Hebe? Koniecznie napiszcie w komentarzach o swoich wrażeniach.

23 komentarze:

  1. Niektóre z nich wyglądają naprawdę przyzwoicie, chyba przejdę się do hebe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są na prawdę zaskakująco przyzwoite :)

      Usuń
  2. pędzle genialne :D mam, polecam! :D
    ps pazurki cudowne <3 <3 <3
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. no, no, no :) pędzle wydają się być całkiem w porządeczku :) Szkoda tylko że nie mam gdzieś w okolicy Hebe ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam już jak dla mnie wystarczającą ilość pędzli, ale myślę, że wielu osobom takie pędzelki na początek na bank pomogą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygladaja bardzo zachecajaco, chyba przekaze liste zakupow mojej przyjaciolce ktora wlasnie urlopuje sie w PL ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że się sprawdziły :) Też jakoś nigdy nie byłam dobrze nastawiona do pędzli z drogeri... Kilka posiadam, ale nie używam ponieważ kłują mnie w twarz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory pędzle drogeryjne były mega słabe :D Te przełamują ten schemat :D

      Usuń
  7. Nigdy tam nie kupowałam pędzli, ale wydają się spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio testuję pędzle z E.L.F., napisałam trochę na ten temat na blogu. Czasem można się miło zaskoczyć, że coś tańszego okazuje się całkiem niezłej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam w planach zakup tych do makijażu oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszyscy je zachwalają, a mnie jednak w ogóle nie kuszą, oglądałam je ostatnio i jakoś nie chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena pędzelków do oczu naprawdę przyzwoita aczkolwiek nigdy nie miałam styczności z tymi pędzlami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mega mi się podoba to rozwiązanie tych modeli-testerów w Hebe. Miałam okazję pędzle dotykać i rzeczywiście są mega miękkie, nawet zastanawiałam się, czy nie kupić jakiegoś do twarzy, bo te głównie mnie zainteresowały. Jednak skoro piszesz, że E06 jest warty uwagi, to następnym razem się mu przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupiłam 3 sztuki, całkiem ok. Fajnie, że mogłam poczytać u Ciebie czy warto?

    OdpowiedzUsuń
  14. ten do konturowania idealnie by się dla mnie nadał ;) a akurat szukam czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń

Znajdziesz mnie tutaj:

INSTAGRAM