sobota, stycznia 13, 2018 6

STUDNIÓWKA - CO ZABRAĆ ŻEBY DOBRZE BAWIĆ SIĘ CAŁĄ NOC?

co zabrać na studniówkę


Jestem pewna, że szykując się na swoją Studniówkę, chcecie żeby w tym dniu wszystko układało się idealnie. Aby wszystko szło po Waszej myśli, warto trochę sobie pomóc i przed Studniówką spakować do torebeczki kilka niezbędnych drobiazgów. Te drobne akcesoria pomogą Wam zachować przez cały wieczór idealny makijaż, fryzurę i w razie potrzeby uratują Waszą kreację.


Idąc na swoją studniówkę zupełnie nie myślałam o tym, że cokolwiek mogłoby pójść nie po mojej myśli. A poszło wszystko. Fryzura była nieudana, makijaż, który robiłam sobie sama nie był tak trwały jak bym chciała, a na dodatek podarły mi się rajstopy. Przez to, mimo, że całkiem dobrze się bawiłam, zdjęcia z tej imprezy schowałam głęboko w szafie i do tej pory do nich nie wracam. Teraz już zabezpieczyłabym się przed takimi problemami i spakowała do torebki kilka produktów, które z łatwością załatwiłyby te problemy. 


Co zabrać ze sobą na Studniówkę? 


Na pewno zabieracie ze sobą małą torebkę lub kopertówkę, choćby po to żeby schować do niej telefon. Zmieści się do niej jeszcze kilka drobnych przedmiotów. Jeśli makijaż robicie u wizażystki jestem przekonana, że będzie trwały. Studniówka to jednak całkiem długie przyjęcie na którym będziecie dużo tańczyć, jeżeli będą występy lub przemówienia możecie się wzruszyć, dlatego dobrze mieć przy sobie kilka kosmetyków, którymi szybko poprawicie makijaż. Żeby nie nosić ze sobą wielkich opakowań kupcie wcześniej małe słoiczki do których możecie przełożyć odrobinę produktu. 

Dziewczyny z cerą tłustą i mieszaną powinny mieć przy sobie przede wszystkim bibułki matujące i odrobinę pudru transparentnego w małym słoiczku. Mając je przy sobie szybko poprawicie makijaż w toalecie i nie będziecie brzydko świecić się na zdjęciach. Aby szybko poprawić makijaż nie potrzebujecie nawet pędzla, szybko wklepiecie puder w wybrane miejsce opuszką palca. Tak samo szybko poprawicie makijaż ust. Możecie poprosić wizażystkę o przełożenie odrobiny pomadki do Waszego słoiczka, albo zabrać ze sobą odrobinę bezbarwnego błyszczyka/olejku do ust, którym rozetrzecie zjedzoną pomadkę (pomadka najczęściej zjadać się będzie od środka więc poprawienie jej błyszczykiem załatwi sprawę). 

Warto mieć przy sobie także: mały grzebień, którym w każdej chwili poprawicie fryzurę oraz dodatkowe wsuwki. Bardzo często przydają się też lakier do paznokci i igła z nitką aby w każdej chwili móc naprawić swoją sukienkę. Lakier do paznokci, koniecznie bezbarwny, pomoże szybko uratować rajstopy, w których poszło oczko, albo dokleić cyrkonię która odpadła od sukienki. Jednak jeśli macie krótką sukienkę zabrałabym po prostu dodatkowe rajstopy i zmieniłabym je kiedy pierwsze się podrą. Nie musicie brać ze sobą całej nici, wystarczy kawałek w kolorze sukienki nawleczony na igłę, którym w razie potrzeby szybko coś podszyjecie. 


Niezbędnik na Studniówkę: 

1. Bibułki matujące
2. Transparentny puder matujący (w mniejszym słoiczku)
3. Pomadka lub bezbarwny błyszczyk
4. Bezbarwny lakier do paznokci
5. Igła z nitką
6. Dodatkowe rajstopy
7. Plaster (przyda się na odciski)
8. Tabletki przeciwbólowe (na wszelki wypadek) 

Przyznajcie się, kto w tym roku ma studniówkę? Napiszcie w komentarzach jak się do niej przygotowujecie. Mam nadzieję, że dzięki moim poradom będziecie na niej jeszcze bardziej pewne siebie, będziecie dobrze się bawić i przepięknie wyglądać na studniówkowych zdjęciach. Jeżeli swoją studniówkę, tak jak ja, macie już za sobą, piszcie w komentarzach jakie macie rady dla tegorocznych maturzystek. 

Dobrze wspominacie swoje Studniówki? 

6 komentarzy:

  1. Dobre rady, zgadzam się :) ja na swoją studniowke też malowalam się sama :) Wspominam ją dobrze :) Mam też dobrą pamięć bo to było, bagatela, 19 lat temu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja studniówka to totalna porażka a miałam ją o matulu dawno temu:).Teraz zmieniłabym wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne porady, ja na studniowce nie mialam przejsc ale za to na balu studenckim rozprulam sukienke (cala) i nie mialam nici ani igly. Dobrze ze panie sprzataczki uratowaly moje plecy i tylek hahaha :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤