sobota, kwietnia 14, 2018 19

SIGMA BEAUTY CREME DE COUTURE | MATOWE POMADKI W PŁYNIE

sigma beauty creme de couture

Matowe pomadki to kolejny po rozświetlaczach produkt, który wręcz kolekcjonuję. Mam pomadki najróżniejszych marek, często testuję nowości i ze wszystkich, których używałam mam kilku wyraźnych faworytów. Tym razem pokażę Wam trzy matowe pomadki w płynie Sigma Beauty w intensywnych, wiosennych odcieniach.


SIGMA POMADKI CREME DE COUTURE


Pomadki Sigma Creme De Couture to pomadki o kremowo-płynnej konsystencji, która różni się w zależności od odcienia. Kolor Top That ma konsystencję najbardziej zbliżoną do musu. Przez to najtrudniej ładnie go nałożyć i pomimo największych starań tworzą się prześwity. Peach-Tini jest odrobinkę rzadszy i odrobinę łatwiej równo nałożyć go na usta, jednak przez tak gęstą konsystencję ma tendencję do zbierania się na środku ust (w miejscu gdzie zaczyna się mokra część ust). Ostatni kolor to mój faworyt, Fox Gloves ma najbardziej płynną konsystencję i pięknie rozkłada się na ustach.

Matowe pomadki w płynie INGLOT Matte HD
NARS Powermatte Lip Pigment
Pomadki SEPHORA Cream Lip Stain





Może to przez różnicę w ich konsystencji, a może to tylko zbieg okoliczności, ale moim ulubionym odcieniem jest właśnie Fox Gloves. Kolor opisałabym jako ciemny róż wpadający w fiolet, trochę nietypowy, ale nadaje się do noszenia na co dzień. Odcień Peach-Tini to taka urocza brzoskwinka. Gdyby nie była tak gęsta i ładniej rozkładała się na ustach byłaby idealna na co dzień. Ostatni kolor, Top That, podoba mi się najmniej. To intensywny, żywy odcień chłodnego różu, który jest dla mnie odrobinę zbyt jaskrawy. Jak wszystkie kolory wyglądają na ustach zobaczycie na zdjęciach niżej i w filmiku:



Trwałość testowałam nosząc Peach-Tini i Fox Gloves. Niestety kolor Top That jest tak jaskrawy, że nawet ja (!) nie umiem nosić go na co dzień. Trwałość obu oceniam jako średnią. Nie są to złe pomadki, jednak powstało już tyle innych płynnych pomadek, których trwałość przewyższa serie Creme De Couture Sigma Beauty, że nie mogę ocenić ich inaczej. Pomadki utrzymują się na ustach kiedy jemy suche posiłki czy pijemy (chociaż lekko odciskają się na szklance), ale już tłusty posiłek z nimi wygrywa. Dodatkowo odcień Peach-Tini jest mocno wyczuwalny na ustach, wydaje się lekko kredowy. O wiele bardziej komfortowy w noszeniu jest Fox Gloves, który ma inną konsystencję, łatwiej się go nakłada i lepiej wygląda na ustach.






SIGMA AURA POWDER PET NAME & EYELINER


Oprócz pomadek Creme De Couture przetestowałam ostatnio jeszcze dwa inne produkty Sigma Beauty- różowy eyeliner i róż do policzków Aura Powder w odcieniu Pet Name. Jak wiecie nie przepadam za płynnymi eyelinerami, kremowymi/żelowymi pracuje mi się o wiele szybciej i zawsze to je wybieram. Eyeliner Sigma przypomina mi kolorowe eyelinery NYX Vivid Brights. Jego intensywnie różowy kolor nie jest najlepszym wyborem na co dzień, ale nie można odmówić mu uroku i na pewno będę sięgać po niego tworząc bardziej intensywne makijaże. Eyeliner ma całkiem precyzyjny pędzelek co jest dużym plusem w tego typu produkcie.

O wiele większe wrażenie zrobił na mnie róż. A ciężko zrobić na mnie wrażenie różem. Od pierwszego użycia zakochałam się w jego delikatnym, brzoskwiniowo-różowym odcieniu i teraz z chęcią dodaję go do każdego makijażu. Róż wygląda niesamowicie naturalnie, pięknie stapia się z moją cerą dodając jej świeżości. Dzięki niemu na nowo pokochałam nakładanie różu i teraz moje konturowanie nie kończy się na bronzerze i rozświetlaczu. Jeżeli szukacie różu, który da bardzo naturalnie wyglądający, świeży efekt musicie sięgnąć po róż Sigma Pet Name.

Pędzle SIGMA Basic Eyes Kit
SIGMA Paleta cieni Warm Neutrals
Czarny eyeliner SIGMA
SIGMA Spa Brush Cleaning Mat




Który produkt spodobał się Wam najbardziej? 

19 komentarzy:

  1. Środkowy odcień najładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się on nie bardzo podoba :D

      Usuń
    2. Chyba, że środkowy na zdjęciu gdzie są 3x usta :D

      Usuń
  2. Skusiłabym się na ten najciemniejszy odcień >3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory pomadek robią wrażenie!:D takie słodkie, cukierkowe! boski uszka masz;)
    z Sigmy mam jedynie pędzel, który bardzo lubię, ale póki co nic mnie nie kusi, bardziej mam ochotę na coś z Anastasia Beverly Hills:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też mam ochotę na coś z ABH :D Mam paletę do konturowania, ale marzą mi się palety cieni :D

      Usuń
  4. Oj jestem zainteresowana zwlaszcza odcien fioletu czyli srodkowy :*

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie najbardziej spodobał się ostatni kolorek :) Muszę przyznać, że prezentacja kosmetyków na najwyższym poziomie - super !

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam matowe pomadki. Kolorek Fox Gloves bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń