środa, października 03, 2018 11

MOJE NOWOŚCI Z ROSSMANNA


Jakiś czas temu pytałam Was na Instastory (jeśli jeszcze nie obserwujecie mnie na Instagramie pora to zmienić ➥ agatawelpa) o jakich kosmetykach chciałybyście czytać na blogu. Większość z Was okazała się zadowolona z tego, że na blogu pojawiają się recenzje drogich produktów, jednak część chciała żebym częściej pisała o kosmetykach drogeryjnych. 


Dlatego dzisiaj porozmawiamy o produktach, które znajdziecie w każdym Rossmannie, m.in. marek własnych Rossmann czyli Alterra, Isana i For Your Beauty. Pokażę Wam także nowe, pieniące się maski od AA oraz podkład i róż mineralny od Lorgine. 


LORIGINE 


Zacznę od kosmetyków kolorowych, które zawsze interesują mnie najbardziej. Lorgine to marka kosmetyków mineralnych, która powstała we Francji. W Polsce dostępna jest głównie w Rossmannie. Z kosmetyków Lorgine przetestowałam róż i podkład. A właściwie róż przetestowałam, a podkład jedynie obejrzałam i zeswatchowałam na żuchwie bo okazał się dla mnie za ciemny. Oba kosmetyki są w formie sypkiej i zamknięte są w eleganckich, przezroczystych słoiczkach z sitkiem.

Róż ma przepiękny, chłodny odcień przybrudzonego różu. Uwielbiam takie kolory na swoich policzkach, wyglądają niezwykle subtelnie, elegancko i (co najważniejsze) naturalnie. Jego wykończenie jest satynowo- matowe, co dodatkowo pozwala uzyskać na skórze bardzo naturalny efekt. Niestety nie mogłam dokładnie przetestować podkładu, jego odcień na mojej skórze przypomina bardziej delikatny, subtelny bronzer niż podkład, ale jego formuła jest bardzo aksamitna i przypomina mi odrobinę podkłady mineralne Lily Lolo.

Skoro jesteśmy przy kosmetykach kolorowych dostępnych w Rossmannie, warto wspomnieć, że kolejny raz szykuje się promocja -55%! Według moich informacji promocja ma zacząć się 9 października więc mamy jeszcze chwilę żeby się przygotować. Pojutrze możecie spodziewać się na blogu makijażu w którym użyje tylko kosmetyków dostępnych w Rossmannie i opowiem Wam co nie co o tych, które polecam.



AA


Od dawna chciałam przetestować pieniące się maseczki do twarzy. Efekt bąbelkowania jednocześnie jest uroczy i odrobinę odrażający. Dostępne są maseczki w trzech wersjach: 24k złoto + aktywny węgiel, alga różowa + kwas hialuronowy oraz aloes + zielona herbata.

Maseczka po nałożeniu na skórę od razu zaczyna się pienić. Cieszę się, że pierwszy raz zrobiłam ją kiedy byłam w domu tylko z moim synkiem (on nie ocenia) bo z tą maseczką na twarzy nie wygląda się najpiękniej. Miałam wrażenie, że wyglądam jakby rosła mi na twarzy pleśń, ale choć pięknie nie wyglądało, samo bąbelkowanie było przyjemne. Kiedy maska skończy się pienić (po około 3-5 minutach), resztki wmasowujemy w skórę i dajemy jej jeszcze 3 minutki aby mogła dobrze wchłonąć się w skórę. Po tym czasie resztki zmywamy wodą. Wszystkie trzy maseczki wydają mi się mieć podobne działanie na moją skórę. Zaraz po zmyciu maseczki skóra jest nawilżona, gładka, wydaje się bardziej miękka niż zwykle. Polubiłam się z tym masującym efektem pienienia maski i myślę, że będę chętnie do nich wracać.

W masce 24k złoto + aktywny węgiel rzeczywiście widoczne są malutkie złote drobinki, jednak dostrzegłam je dopiero przy jej zmywaniu.


ISANA


Isana to marka własna Rossmanna. Od dawna używam ich olejku pod prysznic, który okazuje się bardzo przydatny także do mycia pędzli (domywa nawet najtrwalsze, zastygające podkłady). Tym razem sprawdziłam na moich bardzo kapryśnych włosach szampon Isana przeznaczony do włosów normalnych i wrażliwej skóry głowy. Szampon nie zawiera silikonów, a jego formuła ma być bardzo delikatna dla włosów.

Od szamponów nie wymagam wiele. Zależy mi na tym, żeby stan moich włosów nie pogorszył się, żeby były dobrze nawilżone, gładkie, nie puszyły się i łatwo rozczesywały. Nie są to duże wymagania, a jednak większość szamponów nie radzi sobie przynajmniej z połową z nich. Szampon Isana ma lżejszą, bardziej lejącą konsystencję niż szampony do których jestem przyzwyczajona i odrobinę mniej się pieni, ale nadal dobrze myje włosy. Po jego użyciu włosy są przyjemnie miękkie, gładkie i w moim przypadku dłużej pozostają świeże. Bardzo podoba mi się jego zapach i to, że niesamowicie długo utrzymuje się on na włosach! Niezwykle rzadko zdarza mi się żeby zapach szamponu utrzymał się do następnego dnia po myciu włosów.




ALTERRA


Inna marka Rossmanna to Alterra. Alterra to kosmetyki o przyjaznych dla skóry formułach. Nie znajdziemy w nich silikonów ani konserwantów, zamiast nich występują ekstrakty roślinne i naturalne oleje. Z asortymentu tej firmy sprawdziłam balsam do ciała o pięknym kokosowym zapachu i kawowy peeling.

Peeling ma w sobie bardzo dużo ziarenek kawy, przyjemnie peelinguje, jest bardzo delikatny dla skóry. Po jego użyciu skóra jest przyjemnie wygładzona i delikatnie natłuszczona dzięki zawartości oleju kokosowego. O przepięknym, kawowym zapachu nie muszę chyba przypominać? Dzięki utrzymującemu się długo uczuciu natłuszczenia, peeling z powodzeniem zastępuje mi balsam do ciała. A to dlatego, że...

Nie jestem fanką klasycznych balsamów do ciała i może dlatego nie polubiłam się z balsamem Alterra. Jego kokosowy zapach jest dla mnie za ciężki, mimo, że zazwyczaj lubię kosmetyki pachnące kokosem. Uczucie nawilżenia, które daje jest przyjemne i pozostaje na długo, niestety równie długo utrzymuje się jego zapach i już po kilku minutach mam ochotę znów wskoczyć pod prysznic i go z siebie zmyć. Klasycznych balsamów do ciała nie lubię przede wszystkim dlatego, że nigdy nie mam czasu i nie pamiętam o ich używaniu po wyjściu z wanny. Zdecydowanie wolę dodać czegoś natłuszczającego do kąpieli. Dlatego balsam powędruje do mojej mamy.



FOR YOUR BEAUTY


Jeśli się nie mylę For Your Beauty to także marka własna Rossmanna. Kiedyś miałam już podkładkę do mycia pędzli FYB, a teraz szczotkę, która wyglądem odrobinę przypomina mój duży Tangle Teazer. Szczotka jest plastikowa, a elementy odpowiedzialne za rozczesywanie włosów są w niej dość szeroko rozstawione. Szczotka dobrze radzi sobie z rozczesywaniem suchych włosów, kiedy moje włosy są mokre nadal wolę sięgnąć po TT.

Z nowości, które przetestowałam najbardziej pozytywnie zaskoczył mnie szampon Isana. Dzięki niemu mam ochotę sprawdzić inne kosmetyki do włosów tej firmy. Bardzo ciekawe są też maski musujące AA.

Jakie kosmetyki dostępne w Rossmannie lubicie najbardziej?




 

 

Post był dla Ciebie pomocny? Ciekawy? Podziel się nim z przyjaciółmi klikając na ikonki Social Mediów, które widzisz poniżej.

11 komentarzy:

  1. Lorigine w Rossmannie jeszcze nie widziałam, ale za to Alterra nowościami mnie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam dzisiaj w rossmannie i zapomniałam o bąbelkujących maseczkach :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcia !
    Co do produktów to żadnego nie znam. Obecnie to kupuję tylko, żele do kąpieli. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja lubię te żele pod prysznic Isana. Zawsze będąc w Polsce kupuję je :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Firmę Isana nawet całkiem lubię. W tej cenie jest w porządku

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie wciąż nie ma tego balsamu brązującego Alterry :P Całe szczęście był peeling kawowy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tylko Lorgine, ceny mnie zniechęcają...

    OdpowiedzUsuń
  8. te babelkujace maski bardzo lubie moja siostra :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem straszni ciekawa Isany,wiele produktów mi się od nich podoba więc tym bardziej muszę je zobaczyć w Rossmannie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi sie zarowno roz jak i szczotka, super zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. często jestem w Rossmannie, ale nie zawsze kupuję kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤