środa, lutego 13, 2019 11

FENTY BEAUTY BY RIHANNA | SERIA KOSMETYKÓW PRO FILT'R: BAZA, PODKŁAD, KOREKTOR I PUDER | CZY ZACHWYCAJĄ?


Już kilka miesięcy temu zbierałam się do napisania recenzji duetu "baza i podkład", jednak do pełni szczęścia czegoś mi brakowało. Wiedziałam, że recenzja byłaby ciekawsza gdybym przetestowała także korektor pod oczy i utrwaliła wszystko pudrem tej samej marki. I jak na życzenie, na początku tego roku, w ofercie Fenty Beauty pojawiły się brakujące kosmetyki z linii Pro Filt'r.


FENTY BEAUTY PRO FILT'R


Przed przetestowaniem tych kosmetyków, starałam się nie czytać innych opinii. Sama nie wchodziłam w posty z recenzjami i filmy na YouTube, kiedy widziałam, że w filmie używane będą produkty Pro Filt'r, ale jak wiecie Fenty Beauty bombarduje nas od każdej strony. Musiałabym więc na miesiąc całkowicie odciąć się od internetu, żeby nie wiedzieć, że opinie na temat korektora i pudru są mocno podzielone. Sama nie byłam od początku do nich przekonana, ale zaczęły zakradać się do mojego codziennego makijażu, aż w końcu zagościły w nim na stałe. 


PRO FILT'R INSTANT RETOUCH PRIMER BAZA MATUJĄCA SOFT MATTE (139 PLN/ 32 ML)


Baza Pro Filt'r od Fenty Beauty zaskoczyła mnie chyba najbardziej. Wyglądem przypomina delikatny krem nawilżający, przez co sprawia wrażenie kosmetyku po którym niewiele można się spodziewać. Przed pierwszym użyciem nie sprawdziłam nawet testera, a po bazie, która miała idealnie wygładzić moje pory spodziewałam się zupełnie innej konsystencji. Oprócz tego ma bardzo intensywny zapach, który mi kojarzy się z kosmetykami mojej babci. A jednak jej działanie sprawiło, że sięgam po nią niezwykle chętnie. Baza jest lekka, rzeczywiście po jej użyciu pory znikają jak za dotknięciem magicznej różdżki i świetnie przedłuża trwałość makijażu.



PRO FILT'R SOFT MATTE LONGWEAR FOUNDATION (KOLORY 120 + 210) (145 PLN/ 32 ML)


Podkład Fenty Beauty Pro Filt'r dostępny jest w aż 50 odcieniach (do niedawna 40), a ja i tak nie znalazłam wśród nich idealnego dla siebie! Żeby uzyskać kolor, który mi odpowiada mieszam dwa odcienie: 120 i 210. Dopiero taka mieszanka idealnie stapia się w odcieniem mojej cery. Do zakupu tego podkładu przymierzałam się trzy razy. Za pierwszym razem próbowałam odcień wybrać sama (przecież potrafię!), ale sięgając pod dziesiątą buteleczkę testera zaczęłam wątpić, że znajdę ten jedyny. Odpuściłam, mimo, że bardzo miałam na niego ochotę. Kolejny raz dałam dobrać sobie odcień konsultantce Sephory. Wybrała dla mnie kolor 210, który zaraz po nałożeniu wyglądał idealnie, ale po kilkunastu minutach okropnie się utlenił i wyglądałam jakbym próbowała się "opalić" źle dobranym podkładem. Wiedząc już, że podkłady Fenty ciemnieją zrobiłam trzecie podejście. Trafiłam na inną konsultantkę i po rozmowie z nią wybrałyśmy dla mnie kolor 120. Który miał ciemnieć, tak jak poprzedni i dzięki temu lepiej dopasować się do koloru mojej skóry. Niestety ten kolor nie ciemniał i nakładając go wyglądam jak duszek. Na szczęście moje zakupy  nie poszły na marne i mieszając oba kolory mogłam przetestować na sobie podkład Fenty.

A podkład wygląda na twarzy fenomenalnie (szczególnie nakładany z bazą z tej samej serii). Jego formuła odrobinę przypomina mi podkład Estee Lauder Double Wear. Jest tak samo lejący, zastygający i trwały, ale wygląda na skórze o wiele lżej, a na dodatek jeszcze lepiej kryje. Podkład Fenty sprawia, że wszystkie moje niedoskonałości znikają, a skóra wygląda na o wiele gładszą i perfekcyjną. Wielkim plusem jest też to, jak ten podkład się fotografuje. Cera na zdjęciach wygląda idealnie bez wygładzania jej w Photoshopie. Początkowo podkład utrwalałam pudrem Laura Mercier Translucent, któremu bezgranicznie ufam i zagruntowany w ten sposób utrzymywał się ładnie przez cały dzień. Dobrze przypudrowany zaczyna delikatnie wyświecać się (u mnie w okolicy nosa i środka czoła) po około 10-12 godzinach, a więc całkiem długo możemy cieszyć się nieskazitelnym makijażem. Podkład nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w zmarszczki, nie zapycha. Najlepiej wygląda nałożony gąbeczką, bardzo cienką warstwą.


PRO FILT'R INSTANT RETOUCH CONCEALER (KOLOR 130) (109 PLN/ 8 ML)


Używając od dłuższego czasu podkładu Fenty Beauty, po korektorze spodziewałam się czegoś zupełnie innego.  Przede wszystkim spodziewałam się zupełnie innej konsystencji. Korektor jest gęsty i tłusty, zupełnie inny niż podkład i początkowo ciężko mi było się do tego przyzwyczaić. Przy pierwszych próbach przetestowania go, nakładałam go o wiele za dużo. Przez to szybko wchodził w zmarszczki i wręcz warzył się pod okiem (zarówno przypudrowany moim ulubionym pudrem Laura Mercier Secret Brightening Powder For Under Eyes, jak i pudrem Fenty Beauty). Okazało się, że kluczem do pięknego makijażu (jak zawsze!) okazał się umiar. Korektor nałożony w minimalnej ilości nadal dobrze kryje (pigmentacja jest bardzo duża), nie wchodzi w zmarszczki mimiczne, nie warzy się i utrzymuje na swoim miejscu przez cały dzień. Nie jest to mój ulubiony korektor (na pierwszym miejscu nadal jest MUFE Full Cover), ale zauważyłam, że sięgam po niego coraz częściej i zawsze jestem zadowolona z tego jak wygląda.


PRO FILT'R INSTANT RETOUCH SETTING POWDER (KOLOR "BUTTER") (139 PLN/ 28 G)


Ostatni produkt z linii Pro Filt'r to sypki puder transparentny. Puder pięknie stapia się z makijażem, ale dostępny jest w aż ośmiu odcieniach. Dla siebie wybrałam kolor Butter, który najbardziej przypominał mi puder transparentny Laura Mercier. Jest delikatnie żółty, ale nie tak intensywnie żółty jak odcień Banana. Puder ma piękne opakowanie: zgrabny słoiczek z srebrną nakrętką, który jest olbrzymi, a w środku mieści standardową ilość pudru (28g).

Jaki jest puder Fenty Beauty? Przede wszystkim bardzo suchy. Przyzwyczajona do jedwabistego pudru Laura Mercier, który pozostawia na skórze satynowe, naturalne wykończenie, nie byłam do niego przekonana. I nadal nie jestem. Nie jest to puder dla suchych cer, zdecydowanie lepiej sprawdzi się na skórze tłustej lub mieszanej, która potrzebuje o wiele silniejszego zmatowienia i utrwalenia makijażu. Dla mnie efekt jaki on daje jest po prostu zbyt matowy. Odrobinę przeszkadza mi też jego babciny zapach, ale to już "co kto lubi". Testowałam go nakładając na całą twarz, gdzie dawał ultra mat na wiele godzin, maksymalnie utrwalony makijaż i efekt blur, oraz pod oczy. I tu jego mat zdecydowanie się nie sprawdził. Pod oczami puder Fenty Beauty wygląda zwyczajnie za ciężko. Nie podoba mi się jak ten puder wygląda na mojej twarzy, ale nie oceniam go źle. Po prostu to nie jest puder dla suchej skóry i lepiej sprawdzi się u osób, które potrzebują mega zmatowienia. Wysoko w składzie jest krzemionka, dlatego lepiej uważać na niego robiąc sobie zdjęcia z fleszem (➥ pudry HD i efekt flashback)

Ostatecznie w moim makijażu zadomowiła się większość kosmetyków Pro Filt'r. Baza i podkład to moi ulubieńcy! Sprawiają, że cera wygląda perfekcyjnie. Zdarza mi się też sięgać po korektor, ale jeśli mam pod ręką MUFE Full Cover to zdecydowanie wygrywa on z korektorem Fenty. Puder odłożyłam do szuflady, może jeszcze kiedyś do niego wrócę, ale jak na razie za nim nie tęsknię. 

Znacie kosmetyki Fenty Beauty? Piszcie, które kochacie najbardziej! 


 

 



11 komentarzy:

  1. Ja mam ochotę na podkład i na nowy odcirń tyvh poamdek :0 ale nie miałam pojęcia, że się utlenia, ja testowałam co prawda najjasniejszy odcień i nic takiego miejsca nie miało ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Puder mógłby zdać u mnie egzamin. Mam cerę mieszaną, ale boję się, że nie znajdę jasnoróżowego odcienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie, ale sprawdź "Lavender" może Ci się spodoba :)

      Usuń
  3. Będę polować na podkład, może też skuszę się na korektor i czerwoną pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cos czuje ze Diamentowa Bomba do mnie trafi <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że puder również u mnie by się świetnie sprawdził:) Bardzo możliwe, że zapoluje sobie na niego. Pozdrawiam i zapraszam na modnenewsy.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. biorąc pod uwagę ceny te informacje mnie nie kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie znam tych produktów :/ Za luksusowe :)

    Przy okazji odwiedzin chciałabym zaprosić Cię na konkurs
    zorganizowany na stronie mojego sklepu BiBabi - sukienkowa faktoria do wygrania jest wiosenna sukienka lub bon na zakupy

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja muszę się w końcu zabrać za wspomniany przez Ciebie Double Wear ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam kilka perełek Fenty, podkład, korektor, błyszczyk w pierwszej trójce ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤