poniedziałek, lutego 04, 2019

ULUBIEŃCY STYCZNIA


W Nowym Roku mój makijaż przede wszystkim błyszczy. Dlatego wśród ulubieńców znajdziecie w większości wspaniałe błyskotki. Prawdziwe "sroki" na pewno się nimi zachwycą, a może nawet już je znają? Sprawdźcie dalej, co zauroczyło mnie w styczniu. 


ANASTASIA BEVERLY HILLS AMREZY (139 PLN)


Rozświetlacz, który chciał mieć każdy (w Szczecińskich Sephorach były na niego zapisy!). Jest u mnie od początku stycznia i od tego czasu zachwycam się jego blaskiem codziennie. Nie jest niezastąpiony, o czym już wam wspomniałam w jego recenzji, ale to nie umniejsza jego uroku. Idealny szampański odcień świetnie podkreśla urodę, a intensywność blasku można stopniować. Kto go pozna, na pewno się nie zawiedzie.



PAESE WONDER GLOW (45,90 PLN)


A kto nie "załapał się" na Amrezy powinien poznać rozświetlacz Paese Wonder Glow, który jest jego idealnym zamiennikiem. Bardzo zbliżony szampański odcień, podobna formuła i blask, a do tego o wiele niższa cena. Nakładam go równie często jak Amrezy i zawsze się zachwycam.




GLAM-SHOP TURBO PIGMENTY (25 PLN/SZT.)


Błyskotki, które uzupełnią każdy makijaż oka. Jeśli potrzebujecie potwierdzenia, że są wyjątkowe i niesamowite. Lepsze od wszystkich pigmentów, foliowych cieni i brokatów dostępnych na rynku. Mają najpiękniejszy blask, formułę i kolory. To macie: są. Mam trzy kolory i już planuję zakup kolejnych odcieni. Moim ulubieńcem jest "Steryd", ale "Zorza" i "Błyskotka" też są przepiękne. Każdy kto kocha błysk w makijażu powinien je mieć.


FENTY BEAUTY PRO FILT'R INSTANT RETOUCH PRIMER SOFT MATTE (139 PLN)


Baza Fenty Beauty Pro Filt'r ma przyjemną kremową konsystencję, która szybko się wchłania i przepięknie pachnie! Efekt jaki daje przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Po sprawdzeniu konsystencji wydawało mi się, że to taki lekki kremik, który ewentualnie delikatnie nawilży skórę i przygotuje ją na nałożenie podkładu. Baza Fenty przedłuża trwałość makijażu, sprawia, że skóra jest zmatowiona w delikatny sposób, a dodatkowo wygładza ją, sprawiając, że wygląda ona jak po obróbce w programie graficznym (delikatny blur bez użycia filtrów). U mnie sprawdza się o wiele lepiej od baz Smashbox (które uwielbiam) i kultowej thePorefessional, która u mnie dobrze wygląda jedynie wklepana pod oczy. Obecnie moja ulubiona!



GUERLAIN MON GUERLAIN EDP (429 PLN/ 50 ML)


Zapach bardzo kobiecy, kwiatowy, ale z pazurem. Ma w sobie "coś mocniejszego", a jednocześnie jest na tyle nienarzucający się, że nadaje się na każdą okazję i porę roku. Mon Guerlain to zapach niezwykle elegancki i seksowny. Zakochałam się w nim "od pierwszego psiknięcia" i pachnąc nim czuję się o wiele bardziej "Glam" nawet w bluzie z kapturem.

Jacy są Wasi ulubieńcy stycznia? 




 

 


6 komentarzy:

  1. Rozświetlacz Amrezy chodzi za mną i prosi żebym go kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o tym rozświetlaczu z Paese ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze koniecznie kupic ten Glow z Paese no i oczywiscie Turbotki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Myslę, że ten rozświetlacz podbił serca świata :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Amrezy w ogóle mnie nie pociąga za to paese zagościło na mojej wishliście :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤