Miesiąc temu po raz pierwszy pokazywałam Wam nowości Polskich marek kosmetycznych. Dzisiaj zajmiemy się nowościami, które miały swoją premierę w październiku. Co nowego możemy kupić w Polskich sklepach? Czym szczególnie warto się zainteresować?


BOHO BEAUTY


Bardzo dawno nie widziałam nowości u Boho Beauty i teraz też nie są to w 100% nowe pędzle. Cztery modele, które możemy teraz kupić to pędzle z kolekcji Zmalowanej, która była limitowana. Zainteresowanie tymi modelami było na tyle duże, że marka zdecydowała się je przywrócić i trafiły do stałej sprzedaży. To super, bo nie zainteresowałam się kolekcją Zmalowanej, a teraz mogę przetestować te modele, a powiem Wam, że kuszą. 

Mamy tu tak na prawdę dwa pędzle w dwóch wersjach: 

  • dwa spore puchacze: 114 i 114V
  • dwa pędzle płaskie, lekko zaokrąglone na końcu: 115 i 115V

Pędzle oznaczone samym numerem są pędzlami z mieszanki włosia naturalnego i syntetycznego, z kolei pędzle z dodatkowym oznaczeniem "V" to pędzle z włosia syntetycznego, które sprawdzą się np. dla wegan. Puchacze mogą fajnie sprawdzić się do nakładania pudru pod oczami czy rozświetlacza. Z kolei te odrobinkę większe pędzle będą super do pudru, bronzera czy różu. 

Wszystkich "nie opłaca się" kupować, ale myślę, że skuszę się i kupię po jednym pędzelku, czyli 114 i 115, w wersji z włosiem naturalnym. 

Ceny:

 

 


 

CLOCHEE

 

W Clochee pojawił się "hydroaktywny sorbet", który ma dawać dogłębne nawilżenie skóry i efekt zdrowego blasku. Mnie ten kosmetyk bardzo zainteresował, dlatego zostawię Wam opis ze strony producenta i same oceńcie czy dla Was jest on wart uwagi:


Hydroaktywny sorbet pełen jest składników aktywnych podchodzenia naturalnego, których w dużej mierze zadaniem jest nawilżenie skóry oraz dotlenienie jej komórek. Lekka i beztłuszczowa formuła bazuje m.in.: na kwiecie porcelanowym i grzybie śnieżnym. Ekstrakt z kwiatu porcelanowego to przede wszystkim działanie antyoksydacyjne – opóźniające procesy starzenia się skóry. Składnik ten zapewnia cerze witalność oraż nawilżenie, dlatego też jest ona pełna zdrowego blasku, a koloryt skóry zostaje wyrównany. Doskonale odbija światło, co pozwala na uzyskanie krystalicznego i nieskazitelnego efektu. Siła działania nawilżającego w przypadku zostosowanego grzyba śnieżnego jest spektakularna. Nawilża on znacznie intensywniej i szybciej doskonale znany i ceniony kwas hialuronowy. Ma zdolność do tworzenia na powierzchni skóry nawilżającego i elastycznego filmu, dzięki czemu ogranicza transepidermalną ucieczka wody (TEWL). Jest również składnikiem o działaniu przeciwstarzeniowym i rozjaśniającym, co zapewnia młodą i pełną blasku cerę. Hydroaktywny sorbet to bogactwo składników aktywnych pochodzenia naturalnego, które mają pomóc w zachowaniu równowagi mikroflory bakteryjnej odpowiadającej za prawidłowe funkcjonowanie bariery ochronnej skóry. Ich skoncetrowane działanie, nie tylko dobrze i szybko ją nawilża, ale pozostawia cerę wygładzoną oraz reguluje pracę gruczołów łojowych. Działanie sorbetu oraz jego ultralekka formuła sprawia, że jest odpowiedni dla wszystkich typów skóry. Już dziś ciesz się piękną, witalną i pełną naturalnego blasku skórą!

 

 Cena:

 

EVELINE COSMETICS 

 

Jak co miesiąc sporo nowości pojawiło się u Eveline Cosmetics. Są to zarówno kosmetyki do makijażu, jak i pielęgnacja. Zacznijmy sobie od kosmetyków kolorowych. Mamy u Eveline nową mascarę wodoodporną z linii Variete, ale nie widzę wśród obietnic nic innowacyjnego, więc chyba ją sobie odpuszczę. Wśród kosmetyków Variete pojawiło się też sześć odcieni pomadek w sztyfcie. Pomadki mają mieć satynowe wykończenie i mocną pigmentację. Przy okazji w ich składzie znalazł się olejek jojoba i sezamowy, które mają pielęgnować usta i sprawić, że będą one miękkie i odżywione. Do wyboru jest czerwień, odcienie różu i nudziakowe, każdy może znaleźć coś dla siebie. Kolejna rzecz z serii Variete, która mnie zainteresowała to podkład w formie prasowanego pudru. Wydaje mi się, że ma to być produkt w stylu pudru Huda Beauty Glowish, kiedyś też Loreal miał taki podkład i był on hitem. Do wyboru są trzy odcienie. 

Cały czas jestem fanką podkładu Eveline Wonder Match, dlatego musiałam przetestować też korektor z tej serii, który pojawił się w sklepach w październiku. Dostępne są cztery odcienie korektora, wszystkie są bardzo jasne. W składzie korektora znajdziemy m.in kwas hialuronowy, wodę termalną i glinkę amazońską. Korektor ma być bardzo trwały i dawać delikatnie rozświetlające wykończenie. 

Wśród nowości Eveline znalazły się też trzy duże balsamy do ciała:

  • silnie regenerujący balsam emolientowy
  • skoncentrowany odżywczy balsam ceramidowy
  • skoncentrowany odżywczy balsam probiotyczny

 

Balsamy nie są dla mnie szczególnie ciekawe, ale pomyślałam, że wspomnę, że pojawiły się i takie nowości. A ostatnia nowość w Eveline to seria kosmetyków Japan Essence. W tej linii pojawiły się cztery kosmetyki:

  • płynne płatki pod oczy (czyli po prostu krem pod oczy)
  • regenerujący krem liftingujący
  • odżywczy krem przeciwzmarszczkowy
  • rozświetlający krem nawilżający

 

Te kosmetyki wydają się ciekawe i nawet chętnie bym je przetestowała, ale zastanowię się nad nimi kiedy zobaczę je w Rossmannie. 

 

Ceny: 

 


GLAM-SHOP


Co to byłby za miesiąc bez nowości w Glam-Shopie! W ostatnich dniach października pojawiły się u nich dwa kalendarze adwentowe: mniejszy za 219 złotych i większy za 399 złotych. Nie będę o nich pisać za dużo, ja zajrzałam do zawartości i bardziej podoba mi się mniejszy, ale jeśli chcecie mieć niespodziankę i otwierać okienko po okienku w grudniu to nie zaglądajcie na stronę. 

Drugą nowością jest kolekcja Kaszmir, w której znalazła się paleta cieni i trzy kredki do oczu. Paleta jest bardzo chłodna i dlatego mocno mnie zainteresowała. Chociaż kiedy patrzę na nowości różnych marek, mam wrażenie, że chłodne palety w ciągu kolejnych miesięcy będą coraz popularniejsze. 

 




 

 

Ceny:




IBRA

Ibra wypuściła kolekcje Baby Doll, w której znalazły się trzy pary sztucznych rzęs i klej do nich. Rzęsy zapakowane są w urocze, różowe opakowania. Same też wyglądają bardzo ciekawie. Każdy model składa się jakby z kępek, co będzie dawało, zgodnie z nazwą, lalkowaty efekt. Rzęsy dostępne są w trzech rozmiarach: smak, medium i large. 

Klej ma być przezroczysty, a w jego składzie nie znajdziemy lateksu.

 

Ceny:




KOBO PROFESSIONAL X DANIEL SOBIEŚNIEWSKI 


Najbardziej wyczekiwana przeze mnie w tym miesiącu była premiera kolekcji Daniela Sobieśniewskiego dla Kobo Professional czyli "Simplicity is Beauty". W kolekcji znalazło się: 

  • paleta cieni w neutralnych kolorach
  • 6 odcieni pomadek w kolorach nude
  • 5 odcieni tintów/ baz pod cienie

Kolekcja skupia się na naturalnych odcieniach nude. Pomadek jest kilka i każdy może znaleźć coś dla siebie, paleta wydaje się bardzo uniwersalna i wręcz stworzona do makijaży dziennych i wieczorowych w stylu "nude". A tinty? Jeden z ciekawszych elementów kolekcji. W zeszłym miesiącu taki produkt pojawił się w ofercie Glam-Shop, a "pierwszym" tego typu tintem, na którym prawdopodobnie są one wzorowane jest Colorfix Danessa Myricks. Ja już kupiłam i przetestowałam część tej kolekcji, ale o moich wrażeniach będziecie mogli przeczytać na blogu w ciągu kilku najbliższych dni. 

Jeśli chodzi o ceny kolekcji Kobo x Daniel Sobieśniewski to... Niestety w momencie pisania tego posta nadal produktów nie widzę na stronie, więc nie mogę ich sprawdzić, ale wypiszę Wam regularne ceny, które znalazłam w gazetce promocyjnej Natury:

  • paleta cieni 89,99 złotych (w promocji 39,99)
  • pomadki 17,99 złotych (w promocji 14,99)
  • tinty 24,99 złotych (w promocji 19,99) 









LAMI COSMETICS 


Nowa marka założona przez bardzo utalentowaną Polską wizażystkę Aleksandrę Kołodziejczyk. Pierwszym produktem Lami Cosmetics, o którym na Instagramie było całkiem głośno w ostatnim miesiącu, są matowe pomadki w płynie, w nudziakowych kolorach. Kolekcja nazywa się Nudes Come True. Na stronie Lami Cosmetics można kupić pojedynczą pomadkę w cenie 79 złotych lub zestaw wszystkich 9 pomadek w wersji "zwykłej" i zapakowanej w taką samą przesyłkę PR, jaką otrzymały influencerki. Na kontach Instagramowych dziewczyn, które otrzymały przesyłkę od Lami Cosmetics możecie znaleźć kod rabatowy dający 20% zniżki. 

Cena zestawu pomadek to 649 lub 689 złotych.

Dostępnych jest 9 odcieni pomadek, wszystkie są utrzymane w kolorystyce "nude". Mamy bardzo jasne odcienie, które w większości przypadków będą sprawdzały się do rozjaśniania innych pomadek lub stworzenia efektu ombre; średnie odcienie beżu, różu i troszkę ciemniejsze, ale nadal naturalne róże. Kolory są chłodniejsze, cieplejsze i neutralne. Z taką kolekcją "nudziaków" można dopasować idealny odcień nude do każdego typu urody, jeśli malujecie Klientki. Mi bardzo spodobał się kolor Classic Nude i Caramel Delight, ale jeszcze nie wiem czy którąś zamówię. 

 

Cena:





MIYA 

Miya wypuściła trzy nowe kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Są to dwa sera i krem liftingujący. Pierwsze serum to serum liftingujące z retinolem roślinnym (2,5%), które ma redukować zmarszczki, ujędrniać i poprawiać kondycję skóry; kolejne serum to serum wzmacniające z fitokolagenem, którego działanie ma skupiać się na wzmocnieniu bariery ochronnej skory i wspomaganiu jej odnowy. Ostatnia nowość to krem liftingujący z podwójnym retinolem roślinnym. Krem ma ujędrniać, zwiększać sprężystość skory, wygładzać i zmniejszać widoczność zmarszczek. 

Z nowości Miya bardzo zainteresowały mnie oba sera i myśle, że prędzej czy później je przetestuję. Jednak obecnie mam już otwarte 3 różne i dobrze byłoby gdybym kiedyś je zużyła. 

Ceny:

 


 

MIYO

W Miyo pojawiły się dwa nowe odcienie rozświetlacza i dwa nowe odcienie bronzera. Wyglądają ciekawie, a przy tym mają bardzo przystępną cenę. Stylistyka opakowań i reklama są jak zawsze w Miyo kierowane do młodych dziewczyn, ale myśle, że dla większości kobiet nie jest to przeszkodą. 

Po swatchach na Instagramie wydają mi się dobrze napigmentowane, dlatego myślę, że jeśli szukacie czegoś tańszego do konturowania twarzy mogą się fajnie sprawdzić.  

 



 

 

NACOMI 

 

W Nacomi mamy cztery nowe wersje serum z serii Next Level:

  • Serum z Retinolem 0,35% + Bakuchiolem 1% + Trehalozą 3% (dla cery z pierwszymi oznakami starzenialub skłonnością do powstawania niedoskonałości)
  • Serum z Trehalozą 10% + Kwasem Hialuronowym + Ceramidami (dla cery suchej lub przesuszonej)
  • Serum z Niacynamidem 20% + Azeloglicyną 7% + Witaminą C 5% + Alfa arbutyną 2% (dla cery z przebarwieniami lub zmianami trądzikowymi)
  • Serum z Azeloglicyną 5% + D-pantenolem 5% + Sebuless 0,5%  (dla cery wrażliwej lub naczyniowej) 

Wcześniej używałam już serum Next Level z retinolem i z ceramidami, oba sprawdzały się u mnie na tyle dobrze, że mam wielką ochotę przetestować kolejne, szczególnie, że kosmetyki Nacomi mają całkiem przyjazne ceny i są łatwo dostępne np. w Hebe. Znając inne kosmetyki Nacomi spodziewam się dobrej jakości, z przyjemnym składem. 

Ceny:







SORAYA 


W Soraya widzę trzy nowe serie produktów: Glam Oils, I Love Serum i Eliksir Młodości. Zacznijmy od linii Glam Oils, która podoba mi się najbardziej. Mamy w niej aż siedem kosmetyków: 

  • nawilżający krem na dzień
  • odżywczy krem na dzień
  • regenerujący krem/maska na dzień i na noc 
  • krem do demakijażu i mycia twarzy
  • supernawilżająca maseczka żelowa
  • nawilżający balsam do ciała
  • odżywczy balsam do ciała

 

 






Kosmetyki do ciała czy maseczka nie interesują mnie aż tak mocno, ale krem/maska na dzień i na noc ląduje na mojej liście zakupów i mam nadzieję, że uda mi się ją kupić np. w Rossmannie. Oba kremy na dzień też wydają się interesujące. No i oczywiście krem do demakijażu, który raczej też wyląduje na liście moich najbliższych zakupów. Kremy nie są drogie, widzę, że w internecie kosztują około 15 złotych, podejrzewam, że cena w Rossmannie będzie podobna, może odrobinkę wyższa. 

Kolejna seria to I Love Serum czyli linia, w której mamy do wyboru aż pięć różnych serum do pielęgnacji twarzy. Są to: 

  • serum nawilżające do cery suchej i odwodnionej (10% kwas hialuronowy)
  • serum regenerujące do cery suchej i wrażliwej
  • serum normalizujące do cery tłustej i mieszanej (8% niacynamid)
  • serum rozjaśniające do cery zmęczonej, pozbawionej blasku (1% witamina C)
  • serum wygładzające

I tu w sumie interesuje mnie cała piątka i kupiłabym ją, ale w momencie pisania tego posta nie widzę ich w żadnym sklepie internetowym. Każde serum ma ładne, kolorowe opakowanie, w pastelowych kolorach. Cała otoczka wygląda bardzo "instagramowo" i trochę jak kosmetyk dla nastolatek. Soraya obiecuje proste składy i "konkretne" działanie, a w sumie to jest najważniejsze. 

 


 

 

Ostatnia nowa seria to eliksir młodości, tu znajdziemy: 

  • rewitalizująca maseczka na twarz, szyję i dekolt
  • rewitalizujące serum na twarz, szyję i dekolt
  • przeciwzmarszczkowy krem- eliksir pod oczy i na powieki
  • naprawczy krem- eliksir na dzień i na noc 70+
  • regenerujący krem-eliksir na dzień i na noc 60+
  • ujędrniający krem-eliksir na dzień i na noc 50+
  • przeciwzmarszczkowy krem-eliksir na dzień i na noc 40+

Jak widać ta linia skierowana jest bardziej dla Pań powyżej 40 roku życia. Tu też opakowania wyglądają bardziej poważnie. Każdy krem jest na dzień i na noc, co średnio do mnie przemawia, zdecydowanie wolę lżejsze kremy na dzień i bardziej bogate na noc. Takie rozgraniczenie kremów sprawdza się u mnie najlepiej, ale jeśli ktoś woli kupić tylko jeden krem "na wszystko" to może rzeczywiście taki pomysł mu się spodoba, a być może formuła kremu rzeczywiście dobrze sprawdza się i na dzień pod makijaż i na noc. 

Wszystkie nowości Soraya znajdziecie tutaj, niestety nie znalazłam ich cen:



SOROKA MAKEUP BRUSHES

 

Kolejna wizażystka wypuściła swoją linię pędzli. Tym razem swoje pędzle stworzyła Iryna Soroka, jedna z najlepszych wizażystek w Polsce, której prace od kilku lat niezmiennie podziwiam. W momencie pisania tego wpisu można je kupić tylko przez profil na Instagramie, ale czytałam, że sklep internetowy już się tworzy. Większość pędzli wykonana jest z naturalnego włosia, ale jest tez kilka syntetycznych. Pędzle mają ciekawe kształty, które z pewnością ułatwią prace, bo kto jak nie doświadczony wizażysta, ma stworzyć pędzle, które pracę z kosmetykami ułatwią, zamiast utrudniać? 

Pędzli jest jak na razie 12, moją uwagę zwrócił pędzel 5W, który wydaje mi się fajną opcją do pudrowania okolicy pod oczami, oraz pędzle do makijażu oczu.






Z październikowych nowości kupiłam już kilka kosmetyków z nowej kolekcji Kobo i krem-maskę Soraya, którą pokazywałam Wam już na Instagramie. Zainteresowały mnie też pędzle Soroka Makeup Brushes, ale jeszcze nie znam ich cen, więc ciężko ocenić czy któryś sobie kupię. 

A co zwróciło Waszą uwagę?


 



 


1 komentarz:

  1. Nie powinnam oglądać denek kosmetycznych i przeglądów nowości, bo to rujnuje mój portfel :( opisałaś to tak świetnie, że wszystko chciałabym kupić choć to nie moje kolory i nie moje potrzeby ;) ostatnio kupiłam super kremy Instytutu Efektima bo też w Rossmanie mają dużo nowości a nigdy wcześniej nie kupowałam nic tej firmy

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤