Cześć!
Cieszę się, że tu jesteś!
Nazywam się Agata Szczepaniak. Z wykształcenia jestem Charakteryzatorem. W 2011 roku obroniłam dyplom z Charakteryzacji Filmowej w Warszawskiej Szkole Filmowej Bogusława Lindy i Macieja Ślesickiego. Na moim blogu znajdziesz wszystko, co dotyczy makijażu i pielęgnacji! A jeśli jakiegoś tematu nie znajdziesz... Napisz i zapytaj!

FACEBOOK

  • MAKIJAŻ
    Wykonuję makijaże okolicznościowe w Szczecinie i najbliższych okolicach. Zapraszam do zapisów! Więcej informacji na temat mojego doświadczenia, cennik
    Czytaj więcej
  • BEAUTY BLOG
    Od 2013 roku prowadzę bloga o makijażu. Znajdziesz tu recenzje kosmetyków, porady dotyczące makijażu i najnowsze triki. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie!
    Czytaj więcej
  • KONTAKT
    Jeśli nie znalazłaś odpowiedzi na swoje pytania, albo po prostu chcesz zapytać o coś związanego z makijażem napisz do mnie.
    Czytaj więcej

COLOURED RAINE VIVID PIGMENT | RECENZJA PALETY + MAKIJAŻ

 


Paleta Coloured Raine Vivid Pigment to paleta, nad której zakupem zastanawiałam się najdłużej w moim życiu. Z jednej strony wydawało mi się, że mam już taki przesyt kolorowych palet, że tej już nie potrzebuję, a z drugiej... No właśnie, z drugiej paleta jest przepiękna, a każdy makijaż wykonany nią zachwycał mnie na tyle, że ciągle wracałam do niej myślami. 

 

I jak widzicie poddałam się. Przy którejś okazji w końcu ją kupiłam i bardzo żałuję, że nie zrobiłam tego o wiele wcześniej. Między innymi, a może przede wszystkim, ze względów finansowych. Paleta obecnie kosztuje 50 dolarów i można ją kupić tylko na oficjalnej stronie Coloured Raine. W przeliczeniu na złotówki daje to około 200 złotych bez przesyłki, a z przesyłką około 230. Do tego (niestety!) doliczyć trzeba cło. Paleta przyszła do mnie we wrześniu i wtedy dopłaciłam do niej około 85 złotych. Ostatecznie paleta wyszła bardzo drogo, a był moment, że ściągał ją polski sklep internetowy Glowstore i na wyprzedaży paleta kosztowała u nich 76 złotych. Zamiast kupować, zastanawiałam się nad nią aż zniknęła z wirtualnych półek. Rozumiecie teraz mój ból? 

Tak czy inaczej paleta w końcu jest u mnie. Kwadratowa, dość lekka, tekturowa, ze sporym lusterkiem w środku. Paleta zamyka się na magnes, łatwo otwiera. W środku nie ma miejsca na aplikator ani pędzelek. Cienie ułożone są w środku w czterech rzędach, po cztery cienie. Dodatkowo paleta przychodzi zapakowana w kartonik. Sama jest mocno kolorowa, trochę abstrakcyjna. 

 

 

 

 

Coloured Raine Vivid Pigment to 16 cieni. Wszystkie cienie są matowe, w mocnych, nasyconych kolorach. To paleta do zdecydowanych, odważnych, kolorowych makijaży lub do nakładania jako mocny akcent kolorystyczny przy klasycznych brązach. 

W palecie Vivid Pigments znalazły się same cienie matowe. Ich formuła jest sucha i mocno pyląca. Cienie łatwo nabierają się na pędzel, ale nakładane na powiekę mocno się osypują, dlatego lepiej nakładać najpierw te cienie, a dopiero na koniec wykończyć makijaż twarzy. Cienie nakładane na przypudrowaną powiekę dadzą o wiele delikatniejszy efekt, ale jeśli chcecie w pełni cieszyć się ich intensywnością, najlepiej nakładać je na jeszcze mokrą bazę pod cienie np. MAC 24h. Fajnie sprawdzają się też kolorowe bazy np. Danessa Myricks Colorfix. Cienie nałożone na kolorową bazę są jeszcze intensywniejsze, baza przedłuża też ich trwałość. Trzeba tylko uważać żeby baza nie była aż zbyt mokra, wtedy cień może delikatnie zmienić kolor w tym miejscu (zwykle odrobinę ciemnieje).  

Cienie są suche, a mimo to pracuje mi się z nimi bardzo dobrze. Być może dzięki temu, że mimo suchej formuły, są bardzo miękkie i zachowują się prawie jak sypkie pigmenty. Cienie Coloured Raine testowałam już kiedyś. Paleta, którą miałam to Queen of Hearts i cienie matowe były w niej twardsze, niż w Vivid Pigments. Te cienie łatwo się rozcierają, pięknie łączą ze sobą tworząc na przejściach kolory pośrednie, a nad załamanie powieki można je bardzo szybko rozetrzeć do pięknej chmurki.

Nałożone na bazę lub korektor cienie Coloured Raine utrzymują się dobrze przez cały dzień. W trakcie noszenia nie zbierają się w załamaniu powieki, nie rolują, nie tracą intensywności koloru. Mimo bardzo mocnej pigmentacji nie barwią powieki, co jest bardzo istotne, ponieważ w przypadku intensywnych cieni z palet BPerfect jest to norma. Po zmyciu makijażu, na powiekach nie ma po nich śladu. Mogą za to barwić białe włosie pędzli. 








Przygotowałam dla Was szybki tutorial, w którym użyłam kilku bardzo intensywnych kolorów z tej palety. Jeśli lubicie kolorowe Insta-makijaże, zapraszam na tutorial w którym pokazuje jak osiągam jeszcze większą intensywność kolorów. 

Makijaż zaczynam oczywiście od podkreślenia brwi i przygotowania powieki. Na całą powiekę nakładam korektor Loreal Infaillible w kolorze 327. Następnie delikatnie pudruje go pod linią brwi (to odrobinę ułatwi blendowanie), a na powiekę ruchomą nakładam kremowe pomadki, które będą moją bazą. Wybrałam dwa odcienie z palety do ust Makeup by Mario: żółty i czerwony. Pomadki wklepuję palcem i lekko rozcieram ich granice, dzięki czemu między nimi tworzy mi się jeszcze kolor pomarańczowy. 

 


 

Na tak przygotowaną powiekę zaczynam nakładać cienie. Od wewnętrznego kącika oka nakładam cień żółty, później pomarańczowy i czerwony. Żeby uzyskać na kolorowej bazie jeszcze lepsze nasycenie koloru, cienie nakładam ruchem wklepującym. Granice cieni także rozklepuje, uzyskując dodatkowo kolor przejściowy. Nad załamaniem powieki cienie rozcieram delikatnie ruchem "wahadłowym". Nie blenduję cieni "kółeczkami". 

 


 

Następnie przechodzę do dolnej powieki. Tak samo jak wcześniej, najpierw nakładam kremową bazę i jest to baza Danessa Myricks Colorfix w kolorze Wasabi (neon). Na bazę, zanim zastygnie, wklepuje najpierw najciemniejszy odcień zieleni (do 1/3 dolnej powieki), a następnie jaśniejszy zielony, aż do wewnętrznego kącika oka. W wewnętrznym kąciku rozjaśniam zieleń dodając żółty cień. 

 


 

Kolejny krok to namalowanie wyciągniętej kreski na górnej powiece. Kreskę maluję czarnym eyelinerem w pisaku Eveline. Kreska jest przedłużeniem dolnej powieki. 

 



Na koniec na dolną linię wodną nakładam Colorfix Wasabi. Następnie maluję rzęsy i doklejam pasek sztucznych. 



I to wszystko. Żeby osiągnąć największą intensywność koloru najlepiej nałożyć na powiekę kolorową bazę. Dzięki niej nawet słabiej napigmentowany cień będzie wydawał się mocniejszy i bardziej wyrazisty. Sposób jest prosty, a jednocześnie bardzo efektowny. Najlepiej sprawdzają się oczywiście Colorfixy od Danessy Myricks, ale możecie użyć też kolorowych kredek, które dobrze się rozcierają. 

 



 

Kolory, które znalazły się w palecie Vivid Pigments na pewno nie przypadną do gustu każdemu. Wszystkie kolory są intensywne, idealne do szalonych, artystycznych makijaży. To paleta bardzo "instagramowa" i dla bardzo odważnych. Kolory są czyste, mocne, dobrze łączą się ze sobą, ale też z cieniami bardziej neutralnymi z innych palet. Dobrze sprawdzają się jako bazowe cienie matowe przy makijażach z użyciem intensywnych pigmentów lub folii. W palecie Coloured Raine Vivid Pigments znalazł się pełny przekrój kolorów: od żółtego, przez odcienie pomarańczy, czerwieni, różu, zieleni, niebieskiego, aż po fiolety. Piękna paleta dla osób, które lubią kolorowe, Insta makijaże.

Paletę Coloured Raine Vivid Pigments polecam szczególnie osobom często publikującym makijaże w internecie, które lubią pokombinować z łączeniem nowych odcieni i ciągle szukają jak najbardziej intensywnych cieni. Jeśli lubicie palety BPerfect Carnival- pokochacie także tą paletę Coloured Raine. 

 

Podobają się Wam kolory w Coloured Raine Vivid Pigments?


 




Komentarze

  1. Kolory są piękne, chociaż ja się w takich w ogóle nie czuje. Mimo to ich napigmentowanie i Twój makijaż zachwycają.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤