Podkład, który ukryje niedoskonałości, jest lekki, a jednocześnie jego trwałość ma sięgać 24h? Na dodatek dostępny w drogerii w całkiem przystępnej cenie? Zobaczmy czy te wszystkie obietnice udało się spełnić podkładowi Loreal Infaillible 24h Fresh Wear.  

 

Podkład Loreal Infaillible 24h Fresh Wear Oxygen Technology SPF 25 to (według producenta) podkład długotrwały, kryjący, a na dodatek oddychający, dzięki czemu efekt jest bardzo naturalny, a podkład jest na skórze prawie niewyczuwalny. Podkład ma SPF 25, co sprawia, że jest dobrym pomysłem na co dzień, kiedy zależy nam na ochronie przeciwsłonecznej. Przypominam, że podkłady z jakimkolwiek SPF nie sprawdzą się na większe wyjścia, szczególnie jeśli wiemy, że będą robione zdjęcia z fleszem (SPF może dać niepożądany efekt flashback).

Podkład zamknięty jest w prostej buteleczce (kwadratowej, z lekko zaokrąglonymi kątami). Buteleczka jest szklana, przezroczysta, z wygodną, czarną pompką. Opakowanie jest utrzymane w czarno-czerwonej kolorystyce. 

 



 


FORMUŁA PODKŁADU I KRYCIE 

Podkład ma lekką formułę. Nie jest lejący, ale też nie mocno gęsty. Lepiej nakładać go palcami i dopiero wklepać gąbeczką (jeśli zrobimy to od razu gąbką, może ona wchłonąć większość podkładu). Jego krycie jest lekkie i można je zbudować maksymalnie do średniego. Nie jest to podkład dla osób, które szukają pełnego krycia. 

Loreal Infaillible Fresh Wear wygląda na twarzy bardzo naturalnie, dlatego fajnie sprawdza się na co dzień, głównie dla osób nie mających problemów np. z dużym trądzikiem. W trakcie rozprowadzania podkładu palcami, można odnieść wrażenie, że jego formuła zmienia się i lekko gęstnieje w trakcie rozcierania. 


TRWAŁOŚĆ I KOMFORT NOSZENIA


Podkład zastyga na twarzy, co sprawia, że rzeczywiście jest bardzo trwały (ale nie można tu mówić o 24h trwałości). Loreal Infaillible Fresh Wear wygląda na twarzy dobrze przez około 8-10 godzin (co jest świetnym wynikiem!). Testowałam go na sobie, więc muszę wspomnieć, że ja mam cerę raczej mało problematyczną, "normalną" z kierunku suchej. 

Loreal Infaillible 24h Fresh Wear na pewno wyróżnia się trwałością, w ciągu dnia nie wchodzi w zmarszczki, nie warzy się, a z nosa ściera się tylko jeśli ten nos mocno pocieramy (co w aktualnie trwającym "sezonie" przeziębień niestety może się zdarzyć). Wyróżnia go też komfort noszenia: po nałożeniu i zastygnięciu jest praktycznie niewyczuwalny na skórze. 


KOLORY


Mam tylko dwa kolory tego podkładu, ale widzę, że mamy całkiem spory wybór i coś dla siebie powinny znaleźć zarówno bladzioszki, jak i osoby o ciemniejszych (ale nadal europejskich) typach urody. Wydaje mi się, że w gamie są też dużo ciemniejsze odcienie, ale są one ciężej dostępne w Polsce. 

Dwa kolory, które mam to 125 i 200. Oba są ciepłe, mają w sobie żółte, a nawet delikatnie brzoskwiniowe tony (szczególnie 125 Natural Rose). Kiedy podkłady zastygają, delikatnie ciemnieją, na szczęście nie wychodzą żadne pomarańczowe tony. 

Od góry: 200 i 125. 

 


 


Podkład ogólnie jest fajny, delikatnie kryjący i lekki. Dobrze sprawdza się na co dzień, kiedy nie chcemy mieć na twarzy "maski". Dobrze wygląda na cerze suchej i normalnej, nie wiem jak będzie wyglądał i zachowywał się na cerze mieszanej i tłustej. Po tym, że zastyga zgaduję, że też może dobrze się utrzymywać, ale pewnie trochę gorzej, niż na skórze suchej. 

Jeśli go używałyście, dajcie znać w komentarzach jak się u Was sprawdził!



 




Brak komentarzy

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Jeśli mój blog spodobał Ci się i dołączyłeś do obserwatorów daj o tym znać w komentarzu abym mogła Cię odwiedzić ❤