Cześć!
Witaj na mojej stronie!
Mam na imię Agata. Z wykształcenia jestem Charakteryzatorem. Na moim blogu znajdziesz wszystko, co dotyczy makijażu i pielęgnacji! Dziękuję, że tu jesteś, to właśnie dzięki Tobie istnieje to miejsce. Jeśli masz jakiekolwiek pytania o makijaż: pisz śmiało. Jestem tu dla Ciebie.

  • MAKIJAŻ
    Wykonuję makijaże okolicznościowe w Szczecinie i najbliższych okolicach. Zapraszam do zapisów! Więcej informacji znajdziesz w zakładce "o mnie".
    Czytaj więcej
  • BEAUTY BLOG
    Od 2013 roku prowadzę bloga o makijażu. Znajdziesz tu recenzje kosmetyków, porady dotyczące makijażu i najnowsze triki. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie!
    Czytaj więcej
  • KONTAKT
    Jeśli nie znalazłaś odpowiedzi na swoje pytania, albo po prostu chcesz zapytać o coś związanego z makijażem napisz do mnie.
    Czytaj więcej

NATASHA DENONA MINI XENON

Gdzie znaleźć idealny czarny cień? To jedno z najczęściej zadawanych mi pytań. Przez ostatnie lata miałam kilku faworytów (i kilka kompletnych niewypałów), ale nic nie przebije cienia, który zaraz zobaczycie!


NATASHA DENONA MINI XENON


Paleta Natasha Denona Mini Xenon ogólnie jest super, ale czarny, matowy cień to hit. W tej mini palecie mamy 5 cieni: 4 maty i 1 błysk, który rzeczywiście pięknie się mieni, a rzadko mówię tak o cieniach prasowanych. Paleta jest mała, ma przezroczyste wieczko i brak miejsca na aplikator czy lusterko. Jest leciutka, idealna do przewożenia w kufrze, kiedy malujecie np Klientki. 

 

KUP NATASHA DENONA MINI XENON

 

Kolorystyka jest bardzo użytkowa: odcienie szarości i fajne sreberko, które rzeczywiście błyszczy. Pierwszy cień to przełamana szarością biel. Wolałabym żeby to był całkowicie biały, matowy cień, ale nie narzekam. Fajnie łączy się z pozostałymi kolorami. Drugi cień to bardzo jasny szary mat. Na środku palety mamy sreberko, a następnie ciemny szary (super do rozcierania czerni!) i samą czerń. 

 



 

SWATCHE NATASHA DENONA MINI XENON

 

Cienie ułożone są od najjaśniejszego do najciemniejszego (kocham takie palety!). Malując nią wystarczy nałożyć wszystkie cienie po kolei, za wiele się nie zastanawiając. Maty są masełkowate, mięciutkie. Świetnie się rozcierają i mają mocną pigmentację, dzięki czemu już mała ilość cienia daje intensywny kolor na powiece (nawet w przypadku najjaśniejszego cienia). Błysk jest trochę suchy (jakby był sprasowanym pigmentem), dobrze przykleja się do NYX Glitter Primer, a kolorystycznie jest dopasowany tak, że nałożony obok cieni, które są obok niego w palecie, pięknie wtapia się w makijaż. Jakość cieni nie odbiega od innych palet Natashy Denony, które mam: 






Wracając do cienia, dla którego kupiłam paletę Mini Xenon: czarny mat, ostatni w palecie. Pigmentacja jest niesamowita, konsystencja masałko. Pędzel nabiera go sporo, dlatego trzeba  uważać żeby nie przesadzić. Rozciera się mięciutko. Świetnie łączy się z każdym cieniem, także innym niż ND. Super przyciemnia makijaże, można nim też rozcierać czarną kreskę, dla bardziej miękkiego efektu. To najlepszy czarny cień, jaki kiedykolwiek miałam, a ideału szukam od 2006 roku. 

 

PORÓWNANIE Z INNYMI CZARNYMI CIENIAMI 

 

Wyżej możecie zobaczyć swatche czarnych cieni z różnych palet. Cień Natasha Denona może nie wypada najlepiej na swatchu, ale jest w czołówce. Lepiej od niego swatchuje się czarny cień z palety Ibra x Ewelina Zych, ale w porównaniu z Natashą pracuje się z nim ciężej. 

Genialnie wyszedł swatch czerni z palety Simplicity is Beauty Kobo x Daniel Sobieśniewski, ale szczerze mówiąc na oku za nim nie przepadam. Za to dobrze pracuje miś or z czarnym cieniem z palety Paese oraz Jeffree Star, a oba okazały się zdecydowanie mniej czarne od Natashy. Najsłabiej wygląda czarny cień z palety BPerfect Carnival III.

Ogólnie pamiętajcie, że to jak cień wyglada na swatchu to nie wszystko: o wiele ważniejsze jest to czy dobrze się z nim pracuje. Dobrze jednak mieć punkt odniesienia, dlatego swatche tych czarnych cieni znajdziecie w zakładce „swatche”, która pojawi się na blogu w najbliższych dniach.  

  




 

 

Paleta Mini Xenon kosztuje 109 złotych, ale warto czekać na promocje, bo można kupić ją za około 80. 80 złotych za 5 MEGA dobrych cieni to całkiem przyzwoita cena, ale tylko jeśli to kolory, których będziecie używać. U mnie paleta Mini Xenon jest w ciągłym użyciu, a nie podejrzewałam siebie o taką miłość do szarości (mam też paletę Jeffree Star Cremated i lubię ją, ale nie sięgałam po nią AŻ TAK często, poza sezonem ślubnym, kiedy o wiele częściej maluje Klientki). Jeśli wiecie, że będziecie używać szarości to bardzo polecam. Ta paleta maluje sama. Cienie blendują się same, więc jakość zdecydowanie wynagradza tu wyższą cenę. 

 

Ok, a teraz pytanie do Was: jakie są Wasze ulubione czarne cienie?


 



 

 

Komentarze

  1. Moje ulubione czarne cienie to zdecydowanie firmy Revolution. Jestem na twoim blogu pierwszy raz, ale muszę przyznać, że robisz niesamowite zdjęcia!

    blog youtube

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Komentarze są dla mnie najlepszą motywacją do dalszego pisania i rozwijania mojego miejsca w sieci. ❤

Komentarze które uznam za próbę reklamy produktów czy usług zostaną usunięte. Jeśli chcecie wykupić reklamę zapraszam do kontaktu: agatawelpa@gmail.com